Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Tectosmith wiem, że dla niektórych to więcej niż mur berliński, nie wszyscy dają radę. Dziękuję

 

 

 

@aff pewnie są tacy i tacy, nie rozróżniam. Zresztą jaka to różnica, mijamy się na tych samych skrzyżowaniach, potykamy o te same krawężniki. Nawet personel ten sam od 30 czy 40 lat? ;) Dziękuję

 

 

 

@tetu No tak, ostatnio dopada, niestety, też najmłodszych. Dziękuję

 

 

 

@Rafael Marius zgadza się, dla nich nawet dzisiaj święta nie ma. Dziękuję

 

 

 

@iwonaroma jeśli tak twierdzisz, to miło. Dziękuję

 

 

 

 

 

Gość Franek K
Opublikowano

To tak po trosze w temacie:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Franek K nawiązując, tak po trosze, do rysunku - miałem niedawno przyjemność rozmawiać

 

z pewną dość znaną w środowisku medycznym panią profesor. Widocznie zbyt zawile lub długo

 

definiowałem problem, bo uczona pani skwitowała ten wywód tak:

 

- Dobra chłopcze (chłe, chłe) nie pierdol, mów prawdę, tylko zwięźle, bo każę postawić lampę!

 

Na takie dictum, na chwilę zaniemówiłem, ale w sumie dalej już poszło znacznie prościej ;)

 

Dzięki.

 

 

@Asia Rukmini  ...and maybe deepened? :)

 

Dziękuję

 

 

 

@miauczenie owies Dzięki za czytanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...