Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Franek K
Opublikowano

Za wszelką cenę ciepłej wody w kranie

przymrużę oczy na krzywdy dalekie.

Wiem, że ostrożnie trzeba umieć strzelać,

by nie oberwać głupio rykoszetem.

 

Odkręcę kurki dostatniego życia,

o jego koszty winiąc polityków.

Chcę, aby tania była hipokryzja,

zapłacę za nią garścią obłudników.

 

Chętnie okażę darmowe współczucie,

wyrażę swoje zaniepokojenie,

spiorę po mordzie w sieci kilka onuc,

by się położyć spać z czystym sumieniem.

Gość Franek K
Opublikowano (edytowane)

Ucho od śledzia?

To, że usadowiłem PL-a w pierwszej osobie nie oznacza wcale, że identyfikuję się z jego poglądami.

 

Edytowane przez Franek K (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K
Opublikowano

@Marek.zak1

 

Interpretacja w punkt! Nawet padło w tekście słowo konformizm, ale wyleciało w edycji.

 

Dzięki Marku i pozdrawiam.

Gość Franek K
Opublikowano

@aff

 

Ogólnie to chodzi o pewną postawę życiową, którą trafnie określił Marek w komentarzu. 

 

Dzięki za komentarz i pozdrawiam :) 

Gość Franek K
Opublikowano (edytowane)

@Rafael Marius

 

No właśnie. Ale już tak mamy. Ponarzekać, anonimowo powalczyć w sieci i wrócić do ciepłego kąta.

 

Dzięki i pozdrawiam.

 

@MIROSŁAW C.

 

Otóż to, tylko kogo na to stać? 

Trudno zejść z przytulnej kanapy.

 

Dzięki i pozdrawiam. 

 

Edytowane przez Franek K (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
    • @Charismafilos bardzo udane akrobacje:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...