Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 wierzby opłakiwały jesienne liście niebo broczyło do ostatniej kropli krwi * * rzucić słowo wbrew biegowi rzeki i oszukać trzygłowe fale bez zbędnych pytań uwiedzione marzenia pod prąd rzeczywistości położyć do snu nie ukołysać siebie chociaż trzeba * * na ławce w parku -cuchnącej śmiercią zobaczyć twarze liści sprzed lat na zakrętach życie ucieka pomiędzy wierszami
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Julia-dzięki, cieszy mnie to bardzo Izo, krew na razie zostanie, takie miałem założenie żeby podkreślić początek czymś mocnym... 'ale' - już poszło do nieba, dzięki wielkie za ten komantarz pozdrawiam Was :)
Spadłam z krzesła Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 "uwiedzione marzenia pod prąd rzeczywistości położyć do snu nie ukołysać siebie chociaż trzeba" ten fragmencik podoba mi się nabardziej :) ale reszta też świetna pozdrawiam ciepło
Vera_Ikon Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Powiem szczerze, że jedyne dobre miejsce dla tego wierszydła jest w moich ulubionych... Bardzo, bardzo fajne... To, co stworzyłeś jest po prostu dobre, wymowne, prawdziwe... Ująłeś mnie... życiem. Może tylko "śmierć" jest dla mnie za radykalnym i banalnym słowem... Ale rozumiem, że czasem trzeba siły wyrazu. Jeszce raz na tak! /Polecam odwiedzić Alter Net w warsztacie :) /
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Spadłam z krzesła - dzięki, cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie :) Vero Ikon, fajnie Cię znów widzieć, niezwykle cieszy mnie obecność wierszydła w gronie Twoich 'U' jeszcze raz wielkie dzięki za komenty, pozdrawiam
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Pansy dzięki, że stanęłaś twarzą w twarz z moim tworem, bardzo mi miło z tego powodu... pozdrawiam :)
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 na ławce w parku -cuchnącej śmiercią zobaczyć twarze liści sprzed lat na zakrętach życie ucieka pomiędzy wierszami ---> dla mnie najlepsze naprawdę mi się podoba, pozdrawiam memento mori
Beata Michalec Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 rzucić słowo wbrew biegowi rzeki i oszukać trzygłowe fale bez zbędnych pytań to wielka odwaga stanąć wbrew biegowi rzeki ........gratuluję, tyle w nim człowieka zwykło niezwykłego że aż strach..... piękny .Dziękuję za cudowne chwile refleksji.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Arkadiuszu, Beato dziękuję Wam za ciepłe komentarze. pozdrawiam
Agnes Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 zajrzałam z ciekawości. bałam się, sugerując się tytułem, że będzie to kolejna zabawa słowna... a tu taki piękny wiersz...miłe zaskoczenie:) nie będę nic więcej pisać, bo już wszytsko zostało napisane przez moich poprzedników, nie będę także cytować, bo też musiałabym się powtarzać:) pozdrawiam Agnes
51fu Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Wiersz z gatunku tych do nieustannego wdrążania się. Jak zawsze precyzyjny dobór słów i specyficzny nastrój. Kapitalny tytuł i ostatnia strofa, którą będzie się najdłużej pamiętać. Pozdrowienia. // 51
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Agnes, dzięki za miłe słowa :) bałaś się, że będzie zabawa słowna?? - trochę mnie zaskoczyłaś... 51fu-dzięki, za ten wnikliwy przegląd techniczny ;) pozdrawiam Was
Antoni Leszczyc Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Po raz pierwszy chyba w przypadku Twoich wierszy jestem pewien, że rozumiem. Z tego co wyczytałem najbardziej podobała mi się strofa czwarta i ostatnia. Palmę pierwszeństwa mają tu 'ucieka pomiędzy wersami' i prostoduszne takie 'kładzione do snu marzenia'. Całość, jak to teraz modnie określać, na plus. Pozdrawia, Antek
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Antoni, dziękuję Ci za miłe słowa. Cieszę się, że w końcu twór nie okazał się tajemnicą ;) pozdrawiam
Agnes Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, bałam się, bo ostatnio trochę tego za dużo jak dla mnie:) zaczynam odczuwać przesyt. dlatego ten tekst był dla mnie miłym zaskoczeniem:P pozdr. Agnes
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, bałam się, bo ostatnio trochę tego za dużo jak dla mnie:) zaczynam odczuwać przesyt. dlatego ten tekst był dla mnie miłym zaskoczeniem:P pozdr. Agnes hmm, nie wiem, jeżeli zabawy słowne to raczej nie u mnie, chyba, że ''Kryzys zaoknopoglądowy''-ale to tylko jeden wyraz... pozdrawiam
zielen oczu Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2005 Więc od początku: świetny tytuł! (już w tym miejscu powinnam się ukłonić) Dalej: Twoje metafory stawiają nawet najoczywistsze sprawy, rzeczy w zupełnie innym świetle. To tak jakby trochę podkolorować, poprawić barwy. Dodatkowo dają one pole do wielkiego popisu wyobraźni, każdy może interpretować odrobinę inaczej, dopasowując do siebie- i to bardzo u Ciebie cenię. No to już chyba koniec. Świetny wiersz! Pozdrawiam zielonkawo natalia
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 25 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się