Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

II Bitwa Kwietniowa - wyniki, oraz nowe pomysły


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witamy serdecznie,

Zapraszamy wszystkich chętnych do kojelnej bitwy limerykowej. Tym razem zajmiemy się miejscowością o tajemniczej nazwie Bajerka. Jeden lub dwa poprawnie zbudowane limeryki oznaczyć należy dopiskiem [limeryk konkursowy].

Bitwę rozpoczynamy w tej chwili i trwać ona będzie do 25 kwietnia, godziny 22.00.


Jednocześnie chcielibyśmy zaproponować współpracę, która polegałaby na zgłaszaniu do nas konkretnych pomysłów dotyczących tematów bitew (myśleliśmy o zadawaniu dwóch pierwszych wersów i układaniu do nich limeryków konkursowych, co Państwo na to?). My, wykorzystując czyjś pomysł wciągnęlibyśmy autora do oceniania limeryków na ten temat (wyłączając go jednocześnie z owej bitwy).

Czekamy na dwuwersy, ewentualnie inne pomysły, otwarci na wszelkie sugestie.

Życzymy lekkiego pióra wierząc w rychły powrót do formy po wiosennym przesileniu :)
Ewelina i Jacek


Niestety niezbyt precyzyjnie wyjaśniliśmy o co chodzi. A chodzi mianowicie o to, aby do "zadawania" tematów cotygodniowych bitew limerykowych wciągnąć uczestników. Tak więc prosimy o wyrażanie swoich opinii na ten temat tutaj, jako komentarzy, natomiast propozycje dwuwersów lub inne prosimy przysyłać e-mailem na adres: [email protected]

Można oczywiście też tutaj "zadawać" dwuwersy, ale wtedy nie będą one mogły stanowić tematów kolejnych bitew.

Opublikowano

Popieram w całej pełni. Pozwoli to wzbogacić tematycznie forum limerykowe,a równczesnie
pomoże poczatkującym "ruszyć z miejsca". Proponuję na początek np. takie tematy:

1. Pewnej Zuzannie na wczasach w Stróży
górskie powietrze jednak nie służy

2. Malarz w miasteczku Kazimierz Dolny
był bardzo chudy, ale namolny.

3. Był taki facet w małym Pasłęku
co do lwiej klatki wchodził bez lęku.

??????
ef

Opublikowano

Niestety niezbyt precyzyjnie wyjaśniliśmy o co chodzi. A chodzi mianowicie o to, aby do "zadawania" tematów cotygodniowych bitew limerykowych wciągnąć uczestników. Tak więc prosimy o wyrażanie swoich opinii na ten temat tutaj, jako komentarzy, natomiast propozycje dwuwersów lub inne prosimy przysyłać e-mailem na adres: [email protected]

Można oczywiście też tutaj "zadawać" dwuwersy, ale wtedy nie będą one mogły stanowić tematów kolejnych bitew.

Opublikowano

Witamy serdecznie,

Przedostatnia bitwa kwietniowa zakończona, a oto nasz werdykt:

Pierwsze miejsce:

Franek Klimek na za całokształt
, czyli za gierkowską zupkę i aktorkę o wielkim sercu.

Wyróżnienie:

Fanaberka za piekarza, kajzerki i osły w Brukselce.


Gratulujemy!


Pozostałym uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział i zapraszamy do kolejnej bitwy, 29 kwietnia.


Chcielibyśmy również podziękować za przysłane propozycje dwuwersów i zachęcić do nadsyłania dalszych propozycji.


Ewelina i Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...