Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Budzik dzwoni o siódmej
Lecz mnie to nie obchodzi
Przełożę życie na później
Licząc na to że nie wróci

 

Zamykam oczy aby zasnąć
Próbuję szukać pozytywów 
Ale twoje zdjęcie na ścianie 
Przypomina mi że
Jest gorzej niż źle, 
Gorzej niż źle 

 

Ziemia pełna szarości 
Oddycham połową tchnienia
Mówią że pełno tu miłości 
Ślepcy nieznający świata 

 

Błądząc bez przerwy 
Szukam schronienia
Ale twoje zdjęcie na ścianie
Przypomina mi że
Jest gorzej niż źle,
Gorzej niż źle

 

Zataczam bezwiedne kręgi
Brodząc w bezcelowości
Czekam na odkupienie 
Które nigdy nie nadejdzie

 

Odwracam wzrok
Chcąc uciec w marzenia
Ale twoje zdjęcie na ścianie
Przypomina mi że
Jest gorzej niż źle,
Gorzej niż źle...
 

 

Opublikowano

@goździk Zdjęcie ma tu wymiar bardziej symboliczny. Z jednej strony może to być bliska osoba, która już umarła przez co podmiot przestał widzieć jakiekolwiek pozytywy w swoim życiu i zaczął pogrążać się w coraz większej depresji. Z drugiej strony zdjęcie może symbolizować całe okrucieństwo, którego kiedykolwiek doświadczył. Zdjęcie na ścianie byłoby wtedy metaforycznym zobrazowaniem powracających wciąż myśli, które przypominają podmiotowi o tym, jak straszna i okropna jest jego egzystencja. Nawet nie myślałem, o tym, że może to być zdjęcie Boga, choć to dość interesująca interpretacja.

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I tu mała niespodzianka bo jeśli jest gorzej niż źle to może być jeszcze gorzej. Tak czy owak, kolejny dzień nadejdzie a razem z którymś tam dniem, zdjęcie po prostu wyblaknie. I już nie będzie żal wyrzucić je na śmietnik. Byle tylko nie wieszać sobie kolejnej fotki :-)

Opublikowano

Pierwsza strofa świetnym ujęciem prokrastynacji własnego życia - to powtórzenie z tym, że jest "gorzej niż źle" wraca jak ta natrętna myśl przekreślająca "nadzieję na nadzieję". Podoba mi się B)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Aleksander Hoorn... przede wszystkim dziękuję bardzo za zwrócenie uwagi na delikatną stylizację oraz pewną uniwersalność całości, to drugie jest bardzo wygodne dla mnie, bo w wielu treściach być może odnajdzie się nie jedna, a więcej osób. Tutaj.. chciałam też krótko, żeby nie zanudzić Czytelnika. To bardzo mocny komentarz... jej, cieszę się bardzo, że akurat mnie się taki trafił... :) Naprawdę, bardzo za powyższe słowa dziękuję, za każde jedno, jak również ogólny wydźwięk całości wpisu. Pozdrawiam.    
    • Ta koparka od początku wydała mi się podejrzana. Jak ona mogła? A taki piękny był ów zakątek. Wierszyk bardzo melodyjny, przyjemnie się czyta.   Pozdrawiam :)
    • Jest w tym tekście coś, co trudno uchwycić od razu - ta cisza między słowami, która mówi więcej niż same zdania. Żurawie, których nie słychać, wędki jak kuracjusze, wyspa za mała na domek dla łabędzia, ale wystarczająca dla dwojga - to wszystko składa się na obraz świata, który zwalnia. Pięknie opisany. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @[email protected] no mam nadzieję, że Cię to nie uraziło. Sama przez trzy lata też pracowałam. Tu  "księgowa" to przyjaciółka, która niczym księgowa kalkuluje czy jej się tą przyjaźń opłaca.  Dziękuję, że zajrzałeś , serdecznie pozdrawiam. 
    • @Nata_Kruk Stylizacja przypisuje temu oczekiwaniu na macierzyństwo wymiar uniwersalny, symboliczny. Blaski i cienie, nadzieje oraz lęki, nie są tu nazwane wprost. Nie znajdziemy w tekście zbyt wielu elementów indywidualizujących, nadających doświadczeniu charakter jednostkowy Można odnieść wrażenie, że opowiedziana wierszem historia jest reprezentacją emocji, łączących wszystkie ciężarne kobiety ze wszystkich znanych utworów literackich w jedną wspólnotę. Odnajduję też w nastrojowości wiersza coś pierwotnego: siłę manifestującą się zarówno podczas porodu w sterylnej sali szpitalnej, jak i podczas porodu w kurnej chacie, przy mruczącej zaklęcia wiejskiej znachorce.   AH
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...