Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poszła wieść po wiosce taka

chłop jednego ma mieć ptaka

oczywiście i dwa jajka

i tu się zaczyna bajka.

 

Pewien bajarz rymokleta

w tle jak zwykle jest kobieta

bo to wena go natchnęła

gdy do ucha tak szepnęła.

 

Mój kochany, mój jedyny

ja na wskroś znam twe wyczyny

stałość, upór, poświęcenie

te na erotycznej scenie.

 

Po tej wieści com słyszała

znając mapę twego ciała

wezmę sprawę w swoje ręce

paluszkami wnet pokręcę.

 

Wiesz, że mam bogatą wiedzę

to i jajka ci wysiedzę

jeśli tylko masz ochotę

i wiedz, że ci ich nie zgniotę.

 

Bajarz myślał małą chwilę

potem rzekł do weny mile

czyń, co trzeba ja odsapnę

zaraz na kanapę klapnę.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Raz porwała Henia wena

za oddanie duża cena

co dzień wierszyk wymalować

czytelników oczarować

 

Henio teraz pisze wiersze

najpiękniejsze i najszczersze

wesolutkie i radosne

piszże Heniu mamy Wiosnę!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Serdeczne pozdrowienia i szybkiego powrotu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Nika.   to bardzo bolesny wiersz dla tych co chcieli chleba i Polski wolnej.   zwyczajny  początek który przeradza się w dramat zbiorowego doświadczenia.   a w jego centrum delikatny a jednak niezłomny "biały motyl" .   bardzo poruszająca pamieć o tym jak łatwo zapominamy to co bruk wciąż pamięta.   cudowny wiersz.   jesteś wielka.   chwała Ci za takie pisanie.   jako Polak - dziękuję!!!    
    • Fajrant z pawiem    Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.   A bar zamknięty... Czy o tej porze głodny kierowca zje kawał schabu?   Schabu nie było, bo drzwi zamknięte. Złączyli w pięści sprawy mniej święte.   Że nie powinni? Bo żony, matki mają na smyczy takie gagatki.   A głód w żołądku doskwierał, siatka- ptak sobie chadzał,  wzięli gagatka.   Puszczali pawie, Tu chodził nowy! Łeb mu skręcili, na grill- gotowy!   Dobrym koniakiem mocno zapili. Dzień, noc i znów dzień Tam odpoczęli.   Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.
    • @Alicja_Wysocka   Alu:)   napisałaś wiersz  z elementem erotycznym ale przefiltrowanym przez metaforę i oniryczny klimat   i jest zjawiskowo!!!   mnie tylko jedno w głowie więc rzucę się na puentę.      zawieszona między iluzją a intymnością jakby miłosć naprawdę mogła wydarzyć się w samym odbiciu   wrócę sobie bo wiersz świetny.    
    • @Berenika97   a ja sobie myślę, że cierpienia w trójkątach bywają upośledzająco ciężkie dla całej trójki.   są naznaczone niemożnością, zazdrością, lękiem.   ktoś musi wybrac ale zapętlenia bywają tak głębokie, że cierpią latami.   pięknie to wszystko opisałaś.   dzięki Nika:)       @Alicja_Wysocka   apetycznie erotyczny trójkąt.   egzystencjalnie- jakby wszyscy weszli na jedną minę przeciwpiechotną.   wszyscy się boją a lata mijają.   i gdzie tutaj zmieścić to piękne zdanie:  "przeszłość mojej żony mnie nie inyproszę pana".     dziękuję Alu:)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...