Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@NNN dziękuję. Cały czas mi się chce. Nie ma praktycznie dnia abym czegoś nie napisał. A wszystko to, jak zawsze, prosto z mojego podwórka. Tylko tak poezja może być wiarygodna. Jednak problem leży i również, otóż -- nie popieram zdecydowanej większości, która podąża drogą po stokroć uczęszczaną, że dawno nieczynną w mojej wyobraźni oraz wyobraźni poezji, jako treści absolutnej -- pierworodnej - jako absolut, czyli nieuwarunkowany i niczym nie ograniczony. A nawet pierwotny w kontekście poszukiwania. A jednak. Pozdrawiam i dziekuje za miłe słowo.

@Radosław dziękuję Radku. Zawsze z przyjemnością Ciebie czytam. Twoją kulturą można się zachwycać. Pozdrawiam. 

@violetta Dokładnie tak jest. Pozdrawiam i dziękuję.

Edytowane przez dach (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława   Gratuluję! :)   Masz bardzo ciekawą bohaterkę - Annę. Dzięki Twoim wierszom poznałam wiele słów, o których dotąd nie słyszałam, np. tytułowy litkup.  Ale już wszystkie sprawdziłam w necie. :) W takim razie czekam na Twoje wiersze. :))) Pozdrawiam.     Ps. Zainspirowałaś mnie Anną, może się skuszę i dalej będę pisać o życiu Luizy - tylko jej miejskie i współczesne życie nie jest tak tak blisko natury jak Anny. Luizie brakuje kolorów i zapachów. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 dzięki
    • @Gosława Opowiedziałaś bajkę o ludziach, dawnych obyczajach, o "prawdziwym życiu" ujętym w takie rytuały, jak litkup. Kiedyś takie zwyczaje były modlitwą dnia codziennego, wszystko miało swój ryt i rytm, pielęgnowany przez pokolenia. Odczytuję wielki szacunek, jakim darzysz opisaną rzeczywistość. Każdy przedmiot życia codziennego kiedyś służył, jak towarzysz podróży, czasem kilku pokoleniom. To wizja bliska mojemu sercu i wspomnieniom z dzieciństwa z wsi małopolskiej, zgrzebnej, w miarę zadbanej, z niedostatkami materialnymi ale bogactwem obyczajów, niezwykłą bliskością ludzi. - świat dziadka Walentego i babci Eluni - "Halusi" - to dla mnie "prawdziwa bajka". Dziękuję, Pozdrawiam.
    • @Poet Ka   Powiem wprost - świetny tekst. A nie wprost dodam, że właśnie zburzyłaś moje czytelnicze status quo, zmuszając do myślenia.   jest jeszcze trzeci kanał milczenie   i wtedy status quo zmienia się w quo vadis
    • kołysz w cieniu zwątpień tęsknoty w pamięci kołysce przerwaną struna pozoru wspomnienia ożywia czyste     tam złudzenie wygładza rany zabliźnia mami osłabia      na krawędzi kryształu obraz łez zbłąkanych niech wykapią tęsknotę za brylantem drewnianym    gdzie w zranionej poświacie cień drogę wyznaczył   by w bezczasie podążyć spróbować wybaczyć
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...