Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

O skrzacie Brodatym (część II) z morałem edukacyjno-grzybowym..


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Kwiatuszekdla niej.

 

Skrzat Brodaty z lasu pod miasteczkiem Grybów

Nazbierał podgrzybków i innych też grzybów

Obwąchał sortował oraz patrzył na nie

Po dłuższym dumaniu uznał że to kanie

 

Szykował przyjęcie dla swoich kamratów

Tak się przyjaźnili że właściwie bratów

Krasnoludka Rydzka i elfa Przecherka

Zajrzeć też tam miała dzwoneczek Macherka

 

Więc na pierwsze danie miał muchy na ciepło

Bardzo było zimno pod nosami krzepło

A na drugie w cieście Biedronia jajeczka

Potem wraz z grzybami też Śmiszka chałeczka

 

Przyszło towarzystwo na ławie usiadło

Jęło konsumować smakowite jadło

A najchętniej ostro doprawione grzyby

Jakby nikt z nich nie jadł przez tygodnie niby

 

Po spożyciu efekt był piorunujący

Najpierw zasnął Rydzyk niby tak niechcący

Skrzata pościskały sakramenckie skurcze

Elf zaś zaczął śpiewać pieśni samobójcze

 

Lecz spokojnie zaraz wszyscy dobrze wiecie

Leśnym nic nie szkodzą trucizny i śmiecie

Odstępstwem tu była miastowa Macherka

Bo powstała ona w śmietniku z obierka

 

Zjadła sromotniki nie były to kanie

Podstępne te grzyby trza uważać na nie

Więc struta Macherka tak się naprężyła

I w strasznego smoka wnet się zamieniła

 

Skrzat musiał przedsięwziąć bardzo szybką akcję

Przeprowadził zaraz tak ewakuację

Śpiącego Rydzyka za włosy ściągnęli

Ptaszki zaś widziały jak spinkalać mieli

 

Wścieknięte smoczysko wtedy powróciło

Tam gdzie Machereczce zawsze było miło

Zawiódł instynkt smoka prosto do śmietnika

W tej miejskiej macierzy czar tam szybko znika


Wszystko się skończyło tak więc hepi endem 

Ja tylko powtórzę za ekspertów rzędem

Jeśli w grzybobraniach dobre chcesz wyniki

Zbieraj tylko kanie nie zaś sromotniki


 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Ostatni raz spotkałem na grzybobraniu biednych obywateli byłej Jugosławii zbierających właśnie te sromotniki. Zapytałem, czy rzeczywiście jest aż tak źle, że muszą to jeść, a oni tylko się roześmieli i odrzekli:

— My zbieramy je od lat, gdyż są źródłem wspaniałych doznań.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Muchomor sromotnikowy - objawy zatrucia i leczenie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie tylko ostateczne.

 

Jesteśmy ponoć częścią wielkiego systemu grzybni. Grzybami można się truć, można się leczyć, trzeba tylko wiedzieć jak. 

 

Zapraszam na zupę z muchomorów. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Rolek świetne :)))

@Kapistrat Niewiadomskipodobno w tym roku panuje wybitna moda na zbieranie (i jedzenie) muchomorów, właśnie ze względu na te "doznania" :))). I jak to wczoraj z przejęciem mówił redaktor prowadzący audycję lokalnej rozgłośni radiowej: dotarła już do centrum Polski(!)

Taaa...

toksykologia ma zatem co robić...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...