51fu Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 babcia mogła kiedyś powalić słonia jedną ręką więc nawet nie przyszło nam na myśl pyskować komuś kto był w stanie przetrwać w fabryce trzy zmiany a potem bez strachu spędzić noc na cmentarzu pamiętam jak metodycznie ogrywałem ją w karty zawsze sprytniejszy w tysiąca najszybszy w oko dzisiaj wietrzę w tym jej czuły podstęp ale wtedy pokonywałem z dumą pięćdziesiąt lat doświadczeń teraz wstydzi się swojego ciała mówi że śmierdzi i że wszystko czego dotknie przechodzi jej zapachem obawiając się przenoszenia raka drogą kropelkową ostrożnie całuje wnuki szklanki myje po sobie dwa razy raz widziałem jak to niecałe półtora metra wrzasnęło na dziadka bo pomylił tabletki i przywiózł jej do szpitala złe opakowanie tak prędko wtedy zmalał i zaniemógł nam z ojcem zatrzasnęły się gardła patrzyliśmy na gigantów — — później się godzili
Michał Ziemiak Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Kurczę - zamurowało mnie! Bo tu są rzeczy niezwykłe... 1) najpierw podszedłem do wiersza "opowieściowo" - wyszła z tego scena znana dobrze z familijnej praktyki, dosadna i zabawno - ironiczna - palce lizać; 2) potem tytuł powiązał się z treścią, dobitność interpersonalnych potyczek w Twoim wierszu połączyła się w całość i... jeszcze lepiej - cała epopeja! Jest to dziś pierwszy wiersz na forum o "rozbudowanej formie", który nie jest wersowaną prozą, nie jest przegadany i brzmi tak jak brzmieć powinien! Wg mnie zwrotka nr 4 jest mistrzostwem! PLUS i tyle! POZDRAWIAM!
Sylwia Chojnowska Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 może i jestem sentymentalna, ale topierwszy wiersz który wycisnął mi łezke z oka - zabieram do ulubionych tu bym jakoś tylko rozdzieliła np: nam z ojcem zatrzasnęły się gardła patrzyliśmy na gigantów lub: nam z ojcem zatrzasnęły się gardła bo(lub)gdy(czymś tu rozdzielić) patrzyliśmy na gigantów ale pewnie to nie konieczne - ja tu tylko sprzątam
Michał Ziemiak Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Aha - byłbym zapomniał - wiersz wylądował w "ulubionych" oczywiście ;-)
Anna_M. Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Długo rośnie legenda lasu, by później zadziwiać potęgą i mądrością, dodam jeszcze, że to co prawdziwe, co na prawdę piękne nigdy nie umiera. Silne drzewo wypuszcza silne młode gałęzie... Dobry wiersz. Ten, jak i inne Twoje utwory, jest pełen wyraźnych i jednocześnie rozmazanych przez czas obrazów, więc zapisuje się, przynajmnie w mojej pamięci, poprzez słowa, obrazami. Pozdrawiam.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2005 bardzo ładnie napisany wiersz, z początku miałem wrażenie, że jakieś opowiadanie z niego wyjdzie... ma swój wzruszający moment,a także ironiczny i zgoda na końcu... na tak oczywiście pozdr.
Gość Opublikowano 12 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2005 Powiem żartobliwie "nie ma mocnych "na Twój wiersz.Doprawdy, pełen szczepów słów , ciekawych sformuowań,orginalnych porównań i co naważniejsze życiowych struktur ubranych w słowne szaty.Pozdrawiam plusssowo ;-))))
51fu Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 To mnie brak słów. Nie spodziewałem się tak ciepłego przyjęcia. Pozostaje mi w milczeniu odkłonić się każdemu z Was. Michał, Sylwia, Pansy, Iza, Anna, Jay Jay, Joanna, Marri — dziękuję, że zechcieliście popatrzeć ze mną na walkę gigantów i dodać swoje przemyślenia. Pozdrawiam serdecznie. // 51fu
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 c'est genial memento mori
51fu Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2005 Dzięki, AN, stokrotne dzięki. Świetnie, że zajrzałeś. // fu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się