Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Zacznę od tego!
Lwów
Mieliśmy zbiórkę
i zakąską relacje
Kimono szło spać   
choć źrenice oczu
zdawały egzamin
W niebezpiecznym
łypały - powiedział
wzrok, coś nie tak
Objawił ci pierdut!

 

Zginęło parę osób
Bo tak sufit chciał...
Kłębowisko dymu
zasłoniło mi łóżko
polowe, a spałem

 

Wkurw nieziemski
Człowiek z piasku 
otrzepuję się tylko
raz.

 

Odnoszę wrażenie,
że jestem jak kurz,
jaki wiatr zamiatał ...
przez trzy miesiące 
dziurą tęcz w czerń 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A Jo to TY -:)

 

Tak naprawdę, nie chciałem tego wstawić, bo zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie komuś taki tekst będzie odpowiadać.

Zrobiłem to z uwagi na fakt; bo każdy powienien wiedzieć! I dlatego zdecydowałem się.

Z drugiej strony, chciałbym przeprosić za treść wszystkich, którzy żyją spokojnie i miodnie, bez aspektów wiążących wojnę i życie. To są inne sznurowadła,  jakie co niektórych ściskają wokół szyi. Dlatego o Ukrainie! Nie będę już pisać. Ok?

Opublikowano

@Gosława

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście, że będę pisać! 

Zarówno,  doceniam twoją empatię.. dziękuję!

Zawsze gdzieś wchodziłem, i nigdy niechcący.

Z tą nadpobudliwością u mnie jest tak, że jak nic nie dzieje się w moim życiu, to wtedy mam boom, zgoła od reguł.

Z reguły! Byłem spokojnym człowiekiem. Cały sęk polega na tym, że zdałem sobie sprawę; bo zawsze byłem antysystemowy względem tego chłamu ( wybacz za wyrażenie), i postawiłem siebie przed obliczem wolności, jaką dzisiaj doceniam. Nie przeczę!  Jest w niej dużo sytuacji, z jakimi człowiek musiał i musi się zmagać. Do tego doszły pewnego rodzaju aspekty z życia codziennego; choćby na płaszczyźnie zawodowej w Niderlandach. Stąd moja decyzja, w związku z pobytem na Ukrainie. Nie żałuję i żałuję jednocześnie. Każda jedna  pozbawia moc gdybania. Chcę! Żyć taką ścieżką, jaką myślenie nie rządzi, tylko poprzez okoliczności. Wierzę! A to najważniejsze - wyjdę z tego cały.

Dziękuję tobie z całego serducha

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hej!

Dziękuję tobie za szczerą wypowiedź. Niemalże wszędzie, jakikolwiek grunt by to nie był, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Gdy ktoś jest inny; od razu jest poddawany diagnozie psychologicznej. Tak samo Ukraińcy...

obserwują ciebie bacznie, pod kątem zachowania. Bardziej docenią  kogoś czynami niż myśleniem. Bo takie są realia i dyscyplina, jakie pozwalają na przeżycie. Ku...a podrobione stazy, brak chełmów; z własnych śródków musiałem inwestować...

Pensja? 2500 zł . Nie robię tego dla kasy, tak jak nie piszę poezji ( jaką uwielbiam ) dla punktów. Z resztą, jak wejdziesz sobie w " tablice rozkładu" moich wierszy, zobaczysz. 

Dziękuję tobie za dobre słowo pod wierszem, jak twoje słowa motywacji.

System dada, wszak kojarzy mi się tylko z jednym, z je...nymi bankami, od jakich odstąpiłem dawno temu. Lepiej żyć skromnie, na czystym talerzu.

Pozdrowienia dla ciebie

 

@Somalija Dziękuję!

Pozdrowienia

Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
    • @Poezja to życie ... a my   może warto się zatrzymać i ... podziwiać  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • życie w biegu   wiele oferuje  nie zawsze … więc miejmy  swój mały świat  może i ... z nią    tam  mimo ... potknięć jesteśmy  blisko siebie  naszego jutra    tłum potrafi …  wyprowadzić na manowce    swój kawałek podłogi  azyl    6.2026 andrew   
    • Patrzę na brunatną ziemię, jeszcze nieprzekopaną, jeszcze niezaoraną. A tam mrówka, sierota cholerna, bezzębna, z rudymi włosami, sięgającymi pępka. Gnojona i zeszmacona dnia czwartego z rana. Dnia siódmego z rana czesze swoje czułki - robią to wszystkie mrówki, by dnia pierwszego stać się pokarmem dla mrówkojada, darmozjada.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...