Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Twardy dowód


Gość Franek K

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Franek K
Opublikowano (edytowane)

O gwałt sądzony Stojan spod Warny

Z braku dowodów czuł się bezkarny

Jednak za sprawą seksi sędziny

Szybko się znalazł dowód przewiny

Był bardzo twardy i namacalny

 

 

 

 

Edytowane przez Franek K (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Franek K

a co na to - ja się pytam

rzekł szanowny mąż sędziny

która wzięła tego typa

własnoręcznie w oględziny?

 

;D

 

 

Gość Franek K
Opublikowano

@error_erros

 

Sędzina to w zasadzie żona sędziego, czyli mogła w zasadzie odwiedzać męża w pracy. 

Cel uświęca środki

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Klip

 

Może być. Masz jakieś fajne bułgarskie imię?

Gość Franek K
Opublikowano

@Annie

 

No masz. To trochę jak z tym bacą co by oskarżony o produkcję bimbru, bo znaleziono u niego aparaturę: "O gwałt mnie też oskarżcie, bo sprzęt do tego też mam!"

@Dared

 

Tak mogło być ;)

 

Dzięki i pozdrawiam :)

@Kapistrat Niewiadomski

 

Dzięki.

Słowo seksi jest jak najbardziej polskie :)

Gość Franek K
Opublikowano

@Rolek

 

Ano właśnie. Mądre księgi piszą, że sędzina to żona sędziego, a pani sędzia to... sędzia. A przecież żona to powinna być sędziowa,  

 

Dzięki i pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...