Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Antoine W

 

Wszystko byłoby dobrze, ale  pan zapomniał, że nie jestem Rosjaninem, ale Anglikiem. Pan kłóci się z wyimaginowanym Rosjaninem, którego nie istnieje.

 

Właśnie zastanawiałem się, co myślą wykształceni, myślący Polacy o Rosjanach i Rosji.

 

Sądząc po pana odpowiedziach na mój kwestionariusz, wydaje się, że nawet wykształceni Polacy myślą naszymi stereotypami ze swoich mediów.

 

Dlatego łatwo wami manipulować, jesteście bezpiecznie odcięty od rzeczywistości i nic nie wieszcie i nie chcecie wiedzieć o Rosji, która wkrótce znów będzie graniczyć z waszym krajem.

 

Na wszystko macie gotową poprawną odpowiedź. Tak to właśnie powinno wyglądać.

Znakomity wynik!

 

Pozdrawiam

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@jan_komułzykant

Nie rozumiem tak dobrze polskiego, zwłaszcza ze słuchu. Znam dobrze czeski i rosyjski, to nasza rodzinna tradycja, zapoczątkowana przez mojego pradziadka, który był dyplomatą w Cesarstwie Rosyjskim i w Austro-Węgrzech, ale od niedawna zacząłem uczyć się polskiego.

 

@jan_komułzykant

Przepraszam, nie zrozumiałem, co pan chciał powiedzieć.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@iwonaroma

Dlaczego pan jest pewien, że to on ma rację, a nie ja?
Skąd pan wziął takie informacje o Rosjanach? Prowadzimy z nimi wojnę, ale znamy naszego wroga.

 

@iwonaroma

Propaganda jest dla mas, a my jesteśmy elitą. Możemy sobie pozwolić na poznanie prawdy.
 

 

@Michał_78

A pana, jak widzę, bardziej interesuje polityka niż poezja. Czy pan przeciwny swobodnej wymianie opinii? Pan nie jest z KGB

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Andrew Alexandre Owie z miłości do przedrewolucyjnej Rosji, także takie powstanie zabajkalskie Polacy też urządzili? Taki zawsze dla Rosji świat jest wrogi, taki kompleks państwa, które ma 1/6 globu i nie potrafi nie żyć z grabieży sąsiadów i wszędzie widzi wrogów? Tak, tak Polska to nigdy Rosji to nie interesowała,  tylko cały czas  ta Rosja z nią wojny prowadziła, utrzymywała różne formy protektoratu lub wspólnie z innymi dokonywała rozbiorów, zaiste to przykład braku zainteresowania i to w sytuacji szerokiego odwoływania się do spuścizny Piotra Wielkego... i gdzie ten rosyjski   blizgkrig, skoro od dwóch miesięcy drepcze? Oczywiście Rosja w swoich różnych postaciach atakowała zawsze prewencyjnie, bo jakby mogło być inaczej, taką Finlandię dymiącą na cały ZSRR, albo Bałtów. I faktycznie inteligencję w Rosji można o wiele rzeczy zapytać, tylko trudno ją znaleźć,  tymbardziej że istnieje w Rosji dlugowiekowa tradycja jej redukowania przez różne formy katorgi, którą nawet osłabiony Dostojewski miał w życiorysie. Bardziej reprezentacyjni są dla niej jednak gieroj z burackich wsi. 

 

Podobnych niedorzeczności pełno pada w przytoczonych u adwersarza tezach, które nawet nie są kontrowersyjne, bo do tego trzeba mieć odrobinę warsztatu, a nie tylko wszystko tłumaczyć maską cynizmu. Cynizm to jednak zawsze funkcja punktu siedzenia, więc nawet jeśli tylko jego brać jako kryterium oceny sytuacji, to cynizm nadwiślański właśnie podpowiada, że Rosja słaba i krwiawiąca jest w naszym intetesie. 

Zresztą trudno dyskutować z czyimiś projekcjami, bo można różnić się co do interpretacji faktów, ale te należy znać.  I życzę rychło gości z rosyjskich stepów i kilku lat w sowchozowym mirze. Są bowiem dwie drogi poznania rzeczy, przez wiedzę lub ból poniżej kręgosłupa, do tego pierwszego trzeba mieć zdolności poznawcze, a to nie jest powszednie, albo określoną część ciała, który ma się zawsze. 

Edytowane przez huzarc (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Michał_78

Jeśli pan piszy takie komentarze do poezji jak do mnie, to byłoby lepiej, gdybyś pan nie umiał pisać. Mi6 pana nie zaakceptuje, nie, pan jest zbyt prostym i nie jest dżentelmenem.

 

Mówiąc o Rosjanach, pan wybiera obraźliwe określenia, nie zdając sobie sprawy, że Brytyjczycy nie robią wielkiej różnicy między Rosjanami a Polakami, i że nieuprzejmy Anglik ma też bardzo nieprzyjemne słowa dla Polaków i Polski.

 

Jako dżentelmen nie używam ich, bo nie obrażam pana, Polaków i Polski. Ale z jakiegoś powodu pan to robi?  I oczywiście pan nie słyszał o wolności słowa, pan wydaje się być jak zmobilizowany.

 

Pan musi się bardzo bać tych Rosjan. Na próżno. Pan musi się bardziej bać nas, Brytyjczyków, Niemców i Amerykanów. Nie radzę Polsce być naszym wrogiem, ale bycie dla niej naszym przyjaciółem jest śmiertelnie niebezpieczne. Przynajmniej uważamy Rosjan za równych sobie, a tylko Rosjanie uważają Polaków za równych sobie. To fakt i szans.

 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@huzarc

 

Finlandia i Polska uzyskały po wojnie niepodległość i państwowość z rąk Rosji. Mogłaby ich dołączyć. Ha-ha! 

 

Zamiast tego Rosja zrekompensowała straty terytorialne Polski kosztem Niemiec. Wymieniła terytoria z Finlandią. Jakie problemy?

 

Polska ma duże terytorium, dużą populację, dużo ukraińskich niewolników, dobrą armię, jest zależna tylko od Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, co jest dla niej zaszczytne, ale przyzwyczajona do poczucia się ofiarą. Ofiara Rosji, która o nią nie dba.

 

Osobiście odnoszę wrażenie, że Polska i Suomi tęsknią za czasami Imperium Rosyjskiego. Ku mojemu przerażeniu przeczytałem w fińskim Internecie, że Finowie porównali swój pobyt w Unii Europejskiej i w Imperium Rosyjskim i doszli do wniosku, że Finlandii było znacznie lepsze i swobodniejsze w Rosji.

 

Jeśli Polacy nie pozbędą się kompleksu wiecznej ofiary, narzuconego im przez elitę, propagandę i podręczniki szkolne, znów stracą to, co mają.

 

Blietzkrieg? Rosja tego nie planowała, zadała wyprzedzający cios, który uratował Europę przed wojną wszystkich przeciwko wszystkim, przed III wojną światową. I to jest dobre. Lepiej być żywym niż martwym.

 

My na Zachodzie zformatuwali Ukrainę dla naszych interesów, Rosja formatuje ją teraz dla swoich. To jest naturalne. Jeśli Polska wejdzie na Kresy Wschodnie, to też je dla siebie sformatuje. Realpolitik. Ha-ha! 

 

Nie można mówić o słabości rosyjskiej gospodarki. Ich rakiety latają bez użycia chipów wyprodukowanych na Tajwanie czy w Chinach. Oznacza to, że Rosja wkrótce będzie miała wszystko inne, swoje, najważniejsze, żeby Zachód nie znieł  sankcji. Rosja rozwija się w zawrotnym tempie na sankcjach. I wkurza mnie głupota zachodnich elit.

 

Kiedyś napiszę o polskich przedsiębiorcach na Syberii i na Dalekim Wschodzie Rosji. Ta biznesowa elita przedrewolucyjnego społeczeństwa rosyjskiego w żaden sposób nie pozwala mówić o Polakach jako o ofiarach. Ha-ha! 

 

A pan prawdopodobnie nie opuścił ni jednej lekcji historii w szkole? Na próżno. Tam nauczono cię "kochać" Rosję. Ale  trzeba kochać tylko Polskę. Od dawna jest niezależna od Rosji. Od dawna jest dużą, inteligentną, utalentowaną i niezależną dziewczyną.

 

 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Andrew Alexandre Owie po, której wojnie Finlandia odzyskała niepodległość od Rosji? W roku 1946 to był ZSRR, to po pierwsze, a po drugie nic Finladia nie dostała, zawarła układ pokojowy z alianrami i zmieniła strony, w październiku 1944r. 

Wyrysowanie polskich granicami po 1945 to typowy przejaw inperializmu rodyjskiego, podobnie czyniono w Afryce z tamtejszymi państwami. W obu przypadkach linijka w dłoń i je kreślimy. Kształt polskiego terytorium odpowiadał, celom Stalina, miał być zapleczem kolejnej wojny jego wojny z zachodem. 

Historia to fakty i procesy, a nie projekcje i akurat troska, że strony Rosji to najmniej czego potrzebujemy, zawsze jej przytulanie kończyło się łamanymi kośćmi. 

I radzę przyswoić sobie wiedzę, jaki był szczególny status Fiinladii w imperium rosyjskim. Wiedza to dobry lek na przerażenie. 

Faktycznie Rosja niczego a la Blietzkrieg nie planowała, to już głupszych wytłumaczeń na to, jak nie idzie nie ma... cóż Ławrow daje przykład tej kazuistyki uznając a katedra, że to Żydzi są największymi nazistami, więc w takim razie kim jest Putin i jego społeczeństwo. I Rosja też cały czas we wszystkich swoich wcieleniach to ratowała świat to tylko o pokój walczyła, nawet jak nikt tego nie chciał  przecież wg nich nigdy żadnej wojny napastniczej nie sprowokowali a ich imponujące obszar to dowód miłości do pokoju i pacyfizmu. W tym kontekście ciągnące się od lata 2021 manewry Zapad,  tysiące żołnierzy zimujących w białoruskich to żadne przygotowania...

Realpolitik, sprawdź sobie pochodzenia pojęcia,  to dominacja Niemiec i Rosji w Europie, a tam miejsca na żadne twory inne nie ma. Układ jest prosty, Rosja z Ukrainą tworzy pełnoprawne imperium, a niepodległa Ukraina to bufor bezpieczeństwa dla środkowej Europy. Dopiero po zdominowsniu jej pod koniec XVIIw., Rosja zaczęła brać rzeczywisty udział w polityce europejskiej, obecnie ms to podobne znaczenie.

I dziękuję za kresy, to jest to czego tam w Moskwie nie potrafią zrozumieć. Chcieli by w starym stylu dokonać rozbioru Ukrainy, ale nikogo to nie interesuje. Bo dzisiaj bogactwo i wpływy to nie wielkość, skąd wyciska się niewolników i łupy, ale w Rosji tego się nie widzi, ale czego oczekiwać od tej cywilizacji, która mentalnie nie dostrzega zmian w gospodarce i nadal posługuje się "mongolską" aksjologią władzy.  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No i nastąpiła demaskacja. Musisz być wysoko postawionym funkcjonariuszem, skoro masz wiedzę co, jakie systemy, skąd pochodzące znajdują się w rosyjskich rakietach, które są objęte ścisłą tajemnicą. Badałeś je czy konstruowałeś, skoro wiesz? I Rosja zawsze miała wszystko najlepsze, nikt w to nie wątpił, tylko tych wątpiących nigdy nie było. Głodu też nie było, gułagu też. 

 

Cyt. 

Kiedyś napiszę o polskich przedsiębiorcach na Syberii i na Dalekim Wschodzie Rosji. Ta biznesowa elita przedrewolucyjnego społeczeństwa rosyjskiego w żaden sposób nie pozwala mówić o Polakach jako o ofiarach. Ha-ha!

 

Byli, ale czy znajdowali się tam dobrowolnie. A ilu z nich uciekło? Czy kariera kilkuset z nich, to ma być symbol dobroduszności Rosji, a co tysiącami  setkami tysięcy pozostałych? 

 

Cyt. 

A pan prawdopodobnie nie opuścił ni jednej lekcji historii w szkole? Na próżno. Tam nauczono cię "kochać" Rosję. Ale  trzeba kochać tylko Polskę. Od dawna jest niezależna od Rosji. Od dawna jest dużą, inteligentną, utalentowaną i niezależną dziewczyną.

 

Ja historii to uczyłem się poza lekcjami. Uczyłem się przede wszystkim krytycznego oglądu rzeczywiści. Nie mam sowieckiej mentalności, aby mi wmawiano kogo i za co kochać. Pochwała Rosji to dopiero jest kompleks i przejaw zaślepienia, ale w tamtej rzeczywistości prawda zawsze była funkcją fikcji, a nie sposobem poznania rzeczywiście. Tym zawsze była kultura zachodnia, ale widać u Was tam.na zachodzie busola przestawiła, ale skoro kupuję się słynące z niezawodności i przodujące wyroby rosyjskiego miru, tak mogło stać. 

 

Pozdrawiam mieszkańca piotomkinowskiej wsi. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Fakt, że w godle NKWD, KGB i FSB jest tarcza i miecz - nie świadczy o tym, że mamy do czynienia z rycerzami, a raczej o tym, że mamy do czynienia z tą samą bandą siepaczy zmieniających zmieniających tylko protektorów. 

Opublikowano (edytowane)

@huzarc

Przepraszam, ale pan mówi jak Murzyn z Afryki, jak ofiara imperializmu, ale faktycznie jesteś białym Polakiem, imperializmu rosyjskiego w Polsce już dawno nie ma, jest imperialism anglo-amerykański, ale panu to nie przeszkadza. To oznacza, że nie chodzi  o imperializm i neokolonializm, ale tylko o Rosję.

 

Zrozumieliśmy to już dawno temu i bardzo skutecznie wykorzystujemy tę emocjonalną zależność Polski od Rosji i polskiej przeszłości, historii, tę krytyczną, fatalną wrażliwość Polski dla naszej walki z Rosją.

 

Polska nie musi być przestraszona i przekonana, w przeciwieństwie do Suomi.

Wystarczy wydać komendę: "Bierz go!" Ale jeśli Rosjanie wygrają, nie będziemy w stanie wam pomóc.


Trzeba tylko mieć nadzieję, że Rosjanie znów pokażą humanizm i szlachetność, zachowają Polskę na swoją szkodę, a wtedy Polacy ku naszej radości znòw oskarżą ich o imperializm, bo nas kochają i wszystko nam wybaczają, ale nienawidzą Rosji. And the history will repeat itself.

 

Rosja przeprowadziła uderzenie wyprzedzające, ostrzegała Zachód o jego nieuchronności, ale on nie uwierzył. Ruch NATO na wschód, Drang nach Osten, stanowił egzystencjalne zagrożenie dla Rosji, i Rosja nie mogła pozostawić tego bez odpowiedzi. Gdyby Ukraina była naprawdę suwerenna, a nie zależna od Stanów Zjednoczonych, przyjazna Rosji, to nie byłoby wojny. Wszystko jest proste.

 

Prowadzący po ukraińsku: Wygląda na to, że wszyscy są popieprzeni!
Alexy Arestowicz, szef propagandy Ukrainy po rosyjsku: Chodzi o to, że jesteśmy popieprzonym krajem. Dlatego mamy popieprzoną zbiorową nieświadomość. Przeciętny Ukrainiec, jeśli tak mówimy, jest idealną ofiarą wojny informacyjno-semantycznej. Wszystkie połączenia w mózgu zostają zerwane. Ulegający sugestii. Zamiast mózgu ma gaz doskonały. Powiedziałbym, że  to pouczające widowisko.

 

Ukrainę wspiera fałszywa propaganda, bestialski szowinizm i prześladowania, tam nie mają innego oparcia, bo chociaż Ukraina jest państwem, to nie jest jednym narodem. Dlatego w Nowej Rosji jej ludność spotyka Rosjan z kwiatami w rękach.

 

"Nieoczekiwane i miłe!" w ten sposób żołnierze szturmowego batalionu "Somalija" docenili niespodziankę mieszkańców Mariupola, którzy wyszli im na spotkanie z kwiatami i rosyjskimi flagami w rękach.

 

Ludzie tam nie chcą wracać na Ukrainę. Rosja, w przeciwieństwie do Ukrainy, jest jednym narodem i państwem, a to jest jej kolosalna, godna pozazdroszczenia zaleta. Polska jest także państwem narodowym. Ale jeśli jej populacja będzie rosła kosztem nowych milionów Ukraińców, Polska jako jeden naród zostanie zaginiona.

 

Głód, Gułag? To Plusquamperfekt, kto to pamięta i gdzie? W Polsce? Zapomnijcie o tym. Nie obciążajcie swojej pamięci niepotrzebnymi wspomnieniami.

 

Historia to przekleństwo dla Polski. Polaka uczą s cierpieć od dzieciństwa, ale należy cieszyć się. Przeszłość  może, ale nie musi rzucać złowrogiego cienia na teraźniejszość.

 

Polscy przedsiębiorcy i część elity przybyli do Rosji oczywiście nie dobrowolnie, ale w wyniku tłumienia na ziemiach polskich bezsensownych i przedwczesnych, choć niewątpliwie heroicznych zrywów.

 

Ale na Syberii odkryli dla siebie wielkie możliwości. Zajmowali poczesne miejsce w społeczeństwie rosyjskim i dobrowolnie nie wracali do Polski. Nie miał to sensu, bo w każdym razie Polska była częścią imperium jako królestwo, a oni, ci nowi, odnoszący sukcesy Polacy, byli równi wśród pierwszych w imperium. To był ich wybór. Przez resztę życia bawili się dobrze.

 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Andrew Alexandre Owie  a skąd wiesz, że nie jestem murzynem, tylko od razu białym? GULAG, GLÓD pamiętamy, bo skoro pan pamięta rzekome polskie obozy koncentracyjne, gdzie mieli ginąc Rosjanie, co jest bujda, to tymbardziej my mamy prawo pamiętać w tamtym. 

A ten urywek o szczęśliwych katornikach na Syberii to tak na serio, czy "Monty Python" kręci nowy odcinki;)

A w tej ilości przekłamań, jedno mnie ubawiło-"Rosja  jest jednym narodem", to skąd u nich tyle mniejszości, ba nawet nawe sami to przyznają. Rosja to nie projekcją a fakty, wdzięk czekisty, humanizm politdruka, szlachetność konsomolca, tam nazwy się zmieniają ale eprits de corps są identyczne. 

Ukraina to podmiot prawa międzynarowego przede wszystkim, a tu nie ma podziału na lepszych i gorszych. Szowinizm to przeziera z bezkrytycznych uwag o Rosji, gdzie wszystko jest optymalne, tylko reszta świata zła i Rosja ją ucywilizuje, nie ideą czy technologią, bo takich nie ma, ale wojną z sąsiadami. 

I nikt tu Rosji się nie boi, strach podpowiada kapitulacje, a tu jest inaczej, mobilizację. I nikt tule dla Ukraiców nie zrobił dla ich poczucia narodowego co Rosjanie, jak nie wielkim głodem, to pelnoskalową wojną... na tym kończę. Zbyt cenię swoje słowa. 

Opublikowano

@Michał_78

Jakie pan ma prawo do obrażania mnie?  

 

@Michał_78

 

Troll to oskarżenie, ale gdzie są dowody? 

 

Jestem w Polsce czy w Chile Augusto Pinocheta?

 

Jednak nie! Obraża mnie tutaj, w USA,  obcokrajowiec, bo serwery, na których opiera się POEZJA.ORG, nie znajdują się w Polsce, ale tylko w USA. 

 

 

 

 

 

@Michał_78

 

Gdzie są dowody tych zbrodni? Był już proces, prawda?
Dlaczego tylko Rosjanie? Gdzie są Ukraińcy?

 

 

Opublikowano

@Andrew Alexandre Owie Pod poprzednim moim postem napisał pan do mnie,

 

że czegoś nie rozumie. I wcale się nie dziwię. Natomiast to, co poniżej na pewno

 

mieści się w realiach tego, o czym się tu szanowny pan rozpisuje.

 

 

Tajemnicze samobójstwa rosyjskich oligarchów

 

- do wyboru do koloru, bez propagandy i sugestii, który artykuł pierwszy czytać.

 

(W UK podobnych artykułów zapewne też jest masa.)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A bobra paker, że zeżre? Kapar Boba
    • @Nata_Kruk  bywa że tak coś przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. I mierzymy się z tym- chwilą, wspomnieniem. I wzbraniamy się z nimi, choć przecież wiemy, że i tak zmierzyć się przyjdzie.
    • Dawno dawno temu, gdzieś tam w galaktyce, solidnie dysząc spłaszczonymi płucami, wypełza typ spod ciemnej gwiazdy. Strudzony wielce oraz spocony, niczym mysz w norce bez klimatyzacji, żywi wygłodniałą nadzieję, że teraz wreszcie wydostał ciało i umysł, na zawsze i na wieczność. Otrzepuje wesoło krótkie porcięta z resztek ciemnych światełek i wyrzuca je do czarnodziury, dziurawiąc niemiłosiernie, wnerwiony horyzont swoich planów i marzeń.     Dlatego też ni stąd ni zowąd, nie zauważa i nie słyszy echa, albowiem ślimaki w jego uszach, grają na bębenkach, ucztując smakowicie, pożerając ser, którym obleczone są ich rogi. Nie zauważa też wysokich ograniczeń po bokach. Dopiero po chwili dostrzega leżący wniosek. Przeto dochodzi do wniosku, że wędruje na dnie wąwozu. Z każdym krokiem, ściany są coraz bliżej, jakby wchodził do lejka. Na domiar złego, nie może przestać. Musi iść.     Wtem dostrzega piłkarza. Lekko spłaszczony, kopie też z lekka spłaszczoną piłkę. Ta rozpędzona jak absurdalny bicz, uderza typa w głowę. Ów wszczyna kłótnie, mimo wszystko pojednawczą, ale po chwili z lekka otumaniony, znowu widzi gwiazdy. Na szczęście już spod żadnej nie musi wychodzić, gdyż są leciutkie i tylko zwiewnie otrzeźwiają, gilgocząc strudzone ciało. Niestety. Piłka odbita od ciemienia, leci dalej. Trafia w kran na ścianie. Niszczy go doszczętnie, a wypływająca woda, zaczyna potop.       Tu następuje zmiana bohaterów w tekście, gdyż dotychczasowi giną w odmętach, z braku tchu. Jednak nie wszystko ginie. Szczególnie przyszłe wydarzenia, obiekty oraz nowi bohaterowie.      W powstałym oceanie, płynie sobie spokojnie, pośród pluszowych rekinów oraz pomiędzy płotkami, łódź podwodna, w kolorze słoneczka. W środku słychać mamroczące, niewyspane rżenie. Odgłosy owe, wydaje ranny koń. Wstał ze żłoba za wcześnie i teraz marudzi, nie do końca rozbudzony. Ponadto głodny, gdyż nie mógł wybrać, czy pożreć owies, czy siano, czy też truchło osła, który też nie wybrał i zdechł.      Nagle łódkę z zawartością, połyka także wygłodniały kraken. Na domiar złego, tnie na wilgotne strzępy, wbudowaną piłą mechaniczną, by po chwili strawić i wydalić niepotrzebne odpadki. Tym samym zanieczyszcza środowisko wodne, doprowadzając do szewskiej mokrej pasji, wkurzone koralowce, które budzą oceaniczną wróżkę. I bardzo dobrze. Nie przynajmniej nie przegapia randki z morskim bałwanem.       Razem odnajdują na dnie morza, strasznie zawilgocony, pokaźnych rozmiarów skarb. Nie zauważają jednak, iż kryje on w sobie, przeklęty bunkier, na którego klątwę rzucili duchy bohaterów, oficjalnie już w opowiadaniu, niewystępujący. Czyli: typ spod ciemnej gwiazdy, ślimaki, bębenki, ser, piłkarz, koń, osioł, pluszowy rekin, kraken i inni.       Dlatego po chwili, wróżka i morski bałwan, nie żyją długo i szczęśliwie.        Chociaż to wcale nie jest takie pewne, gdyż właściwe zakończenie, skradli wyżej wymienione duchy i wywlekli poza stronę. Nawet puenty z końcowych wnętrzności nie wyłuskali, by ją zostawić do przeczytania. W sumie może to i lepiej, bo na takiej okrwawionej puencie, krew mogłaby skrzepnąć, kusząc wampiry do jej obgryzania i czosnek na kołku wie, z kogo by tam jeszcze, krwinki wyciućkali.
    • w odłamkach zwierciadła łąkę zrodziłeś ziemia czarna i strumyk płonie   że niby co że to już koniec   kwiaty zwiędłe i złote kłosy białe motyle złem nieskalane trup skowronka lecz pieśń została   czy miłość powróci przez lustro całe
    • @Poet Ka   ja żyłem w Arkadii” lub „Nawet w Arkadii jestem ja. Memento mori- pamiętaj o śmierci. I Ekfraza  do obrazów  Nicolasa Poussina.   Czas przewyższa przestrzeń. Przestrzeń to to co jest, to życie- od do. Rodzimy się wszyscy, wszystkie zwierzęta też z dwoma datami: narodzin i śmierci. Czas to nieskończoność to wieczność. Non omnis moriar"- chcę w to wierzyć. Bo człowiek nie wszystek umiera.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...