Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Błysk Galaktyki w otchłani piekieł,

to kropla mleka jak z sutka Hery.
Uzbrój ciekawość, choć ad interim...
...pyłem kosmicznym tam być najlepiej.

Kometa prysła, prostotą smugi,
podała impuls nasz świat dostraja.
Rękę wyciąga z dłutem rzeźbiarza,
widzi to wszystko może co drugi.

Gwiazdy wejrzały wzrokiem stuokim,
takim co pali przestrzenie światła.
Bo niby ciemno, poświata zgasła,

mrugacie zawsze - czyścicie mroki.
 

Słońce zaczęło rysować cienie,
a chmury chciwie je zabierały.

Bo kto odgadnie pełne zamiary...
... siły natury - co w onej drzemie?
 

Księżyc zatańczył w obrzeżach okna,

puścił nam oko na nieboskłonie.

Pozwól kochanie - duszę zasłonię,
aby wybrzmiała moja myśl zwrotna.
 

O Ziemi naszej w czasoprzestrzeni,
czekamy tylko aż mknąc wybuchnie.

Wolności syci... mijają grudnie,
jak myślisz - powiedz, czy coś odmienisz?

Głupotą razisz globus przyłbiasty,
przestrajasz struny - a piano leci.
Palisz kalendarz... będzie następny,
szyjesz, bo trzeba, rok pełen fastryg.

 

 


"Nigdy nie myślę o przyszłości. Przychodzi ona tak wcześnie." - Albert Einstein.

Opublikowano

@Somalija Tak Ago przebogaty bo jest cały kosmos, czego można chcieć więcej, metaforyczny - bo gwiazdy, galaktyka, księżyc, słońce są cudowne i nieosiągalne, a więc wyciągamy do nich ręce, podwójnie adresowany - ależ tak do mnie i do Was!?
Ago wracam któryś raz z rzędu, zresztą jak prawie wszyscy z nas.
 

Wszystkiego dobrego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk W 2021 obejrzałam reportaż o pielęgniarce, która opowiadała o tamtych wydarzeniach, a także o matce Romka, kobiecie przepełnionej bólem, która całą noc trzymała dłoń martwego synka i nie mogła, nie potrafiła odejść...   Dziękuję serdecznie za przeczytanie, pozdrawiam🪻  
    • @aff Wołyń? Gaza? Lub każdy wojenny dzień. Bardzo przejmujący i bolesny obraz. Pozdrawiam.  
    • @karenkaMiło mi ze się podobało - serdecznie pozdrawiam 
    • @Berenika97 Świetny wiersz, bardzo bliski sercu, ale zaczynam się martwić... Wiele serdeczności

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Popielicy sierść zalśniła, przetarła czarne perły łapką. Korzenie zwisały nad nią, zbyt krótkie, zziębnięte na wysuszenie podłoża. Brunatne liście zaszeleściły. Przewróciła się na drugi bok, oddychając powoli. – Zgromadziłam te wszystkie listy? – patrzyła spod ukosa na stertę upchaną w rogu pieczary. Myślała wolno, odświeżając wydarzenia sprzed zapaści zimowej. Przegarnęła ziemię losowo wybierając jeden liść bez adresu. Potarła go ostrożnie. – Przesyłam tobie matko... urwała korespondencję. Spojrzała jeszcze raz i posmutniała. Nadawcą było młode drzewo Bukowiny. Stracone podczas wycinki jesiennej razem z krzakami. Wzięła drugi listek, pismo zdobione, pozłacane żywicą, szlachetne. – Moja kochana... pnę się ku Tobie... czytała wyrywkowo. Pośpiesznie, unikając wzruszenia. On tam nadal rośnie stary Wiąz, przywiązany do płotu wyciąga gałęzie do niej. Popielica ujrzała Lipę z dziurą w konarze w trzecim wysłanym i niedostarczonym skrawku kory. – W mojej torbie jest list do mnie — pomyślała i przeczołgała się w stronę wejścia do dziury.   Papeteria była w polne kwiaty. Otwarta koperta ukazywała atramentowe pismo. Kaligrafia nienagnana. Popielica rozłożyła czerpany papier, ogromny arkusz utworzył dywan w legowisku.   Potarła łapką, jak miała w zwyczaju róg strony i nic. Lekko zirytowana ponowiła próbę. Nadal nic. Przeskoczyła na drugą stronę. Ponowiła odczytanie, nic nie zrozumiała oprócz szelestu. Zdziwiona pośliniła paluszki. Nacisnęła pierwszą literę. – Jest! Pisnęła głośno. Dotyk był coraz bardziej niemiły. Na środku oderwała łapkę.   "Piszę do Ciebie te słowa, ponieważ tylko duch mi został... Przeszedłem proces wycinki, zmielenia i... jestem wyczerpanym papierem z drzewa." *** Popielica wpatrywała się długo w skrzynki na listy przy ludzkich domach. ***
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...