Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  miło że czytasz za co uśmiechem dziękuje - 

                                                                                              Pozdr.serdecznie.

 

@Leszczym - @FranekJan -  dziękuje serdecznie - 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy śmieje się przez łzy, czy płacze, opowiada O radości życia, trwałej lub nikłej jak sen. Oprowadza nas po swoim kwiecistym ogrodzie Wspomnień, gdzie można zerwać bukiet nadziei,   Odurzyć się jego wonią, potrafi bawić słowem, A nawet uderzyć w stół głośno i boleśnie dla ucha. Alicja z krainy teraźniejszości, bardzo realna, Ona mieszka, nawet nie wiesz, tutaj, tuż obok.   Choć niewidoczna, rozmawia z nami, Zadaje pytania, a na nasze chętnie odpowiada. Taką samotną postać z posiwiałymi skroniami Znajdziecie za ścianą swojego mieszkania.   Czy mam, niczym niewidzialna ręka, Postawić jej pod drzwiami kosz otuchy? A w nim, przewiązaną wstążką, wiarę. Talon na wieczne życie – cichutko zapukam.   Poczekam tylko na skrzypienie podłogi, Wrócę niebawem i przyniosę cały karton radości, Uśmiechów, a może z niego wyskoczy I przytuli się do ciebie kłębiasty mruczuś.   Ogonem połaskocze zziębnięte dłonie. Usiądziemy przy aromatycznej kawie, Ty rozłożysz na stole swoje rulony zapisków, A ja wyłożę swoje rysunki węglem.   Znajdziesz chwilę na wspomnienia, Zagramy w grę zwaną „ulotność” Nie muszą paść żadne słowa, wystarczy Podać dłoń, a na niej serce szukające przystani.  
    • @KOBIETA coś wypada wzbudzać, hehe
    • A kiedy noc mnie dotyka, śnię. Rozmazany malachit źrenic. Czułością pióra z lekkością spływam  w bezgwiezdną otchłań siebie.   W każdej sekundzie srebra rozświetla mnie, szyprowy aromat lęku. Żywicą wysycam stęsknione usta.   Słodkie kochanie, nie uciekniesz. Nie uciekniesz przed samym sobą.!                            
    • Pociąg rozkłada światła na peronie. Podróżnym śpieszno. Cel mniej ważny niż przestrzeń dla duszy. Ckliwy konduktor w weselnym uniformie – słyszysz awanturę i myślisz, zostać czy też wysiąść.   Spóźniamy się z uczuciami, czas krąży po okręgu, mrucząc jak bąk złowrogo, nie czym innym, lecz czasem. Bóg ponad nim i ponad przestrzenią – zawsze pewny swego. Krzyżuje drogi głupców, czasem nudnych karze.   Wybory nieoczywiste – Mojżesz dryfujący w koszyku po Nilu, Dawid, św. Paweł, trzech morderców. Oto kpiarz, żartowniś.   Trzeba być zimnym – jak drań. Albo i gorącym – jak sam diabeł. Starzejąc się z czasem mamy czas na refleksje.   Mylimy się chronicznie, późniąc albo spiesząc. Trwałość pamięci wygina zegary. Nie pozwala zapomnieć.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...