Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawsze chciałaś mieszkać na górze
kilka pięter wyżej niż mieszkasz
Eldorado-wspaniałe widoki
Cumulusy prawie na przestrzał

 

(można rzucić się z góry w dół
szczerze pisząc-nie polecam
tam na dole beton i mur
taka śmierć jest mało kobieca)

 

Parter-nisko-zamiera krew
tu się ludzie duszą w ścisku
tlen zabiera ci obcy człek
obcy chociaż miał być blisko

 

Wydłubujesz z okien kit i żal
chcesz stąd uciec jak najprędzej
powstrzymuje cię tylko strach
nie uciekniesz-spętana jesteś

 

Dzisiaj miałaś dobry dzień
takie dni rzadko się zdarzają
nie uderzył cię ten twój men
a ty byłaś jego ukochaną

 

W żyłach znowu nabrzmiała krew
chcesz ją spuścić by dotrwać do rana
samookaleczenie to nie grzech 
to pochopna decyzja- nieprzemyślana

Opublikowano

@OloBolo Wykonanie jest oczywiście na wysokim poziomie, jak to u Ciebie. Ale ten pomysł - naprawdę chylę czoła i płonę z zazdrości, że nie mój!

Nie, żeby puenta była zła (bo jest konkretna, bardzo dobra), ale ja bym wiersz zakończył przedostatnią strofą. Jakoś mi z taką konkluzją na końcu bardziej po drodze ;>

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dzięki :)

Masz rację w 100%  Puenta jest zbyt oczywista, moralizatorska wręcz, a ja nie cierpię wymądrzania się; każdy z Nas jest inny, wyjątkowy wręcz, nie mnie oceniać cudze zachowania.  

Coś z tą ostatnią strofką zrobię-obiecuję ;)

Pozdrawiam. Dzięki za poczytanie i komentarz.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to w tym kierunku rozważania. Czy ja przed przyjęciem substancji i po to nadal ja. I czy lecząc objaw nie tracimy jednocześnie czegoś bardzo cennego, czegoś bardzo indywidualnego  w człowieku - na przykład jego ekspresję, jego barwny rys... Czyli nadal antypsychiatryczne rozważania rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Rozmawiałem kiedyś o tym z koleżanką-psychiatrą. Mieliśmy różnicę, bo według niej leki pomagają osiągnąć swoisty punkt 'normalnego indywidualnego stanu emocjonalnego'. Jakby ktoś założył okulary.  Osobiście jestem sceptyczny i broniłbym się przed lekami do samego końca, ale rozumiem, że są sytuacje gdy farmakologia jednak polepsza dobrostan.
    • Dziadzio Władzio rzekł wnuczkom (Zagacie): Teraz moje są rządy na chacie! I nie kwękać już mi tu. Macie luz-blues do świtu, babka spędza tę noc na sabacie.
    • ,, Pan mym pasterzem ,  nie brak mi niczego ,, Ps 23    rodzę się nagi bezradnie spoglądam  na świat  krzyczę głodny    jedzenie jak kasza manna z nieba  gratis    jeszcze nic nie zrobiłem dobrego  ani złego  a jestem syty    mama dach nad głową  czy to nie piękne    Pan moim pasterzem ... Jezu ufam Tobie    3.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • Tak było pięknie - w pamięci zostanie. I tyle kwiatów na chłodnej płycie.  A dzisiaj wstaje nowy poranek i co z nim zrobić,  gdy boli życie.    Z żalu omdlewa. Co zrobić ma matka? Słońce znów świeci, ale nie dla niej.  Wiosennie śpiewa znów ptaków dziatwa.  ....... nie ma.  Świat idzie dalej.    Jak to opisać, gdy dziecko odchodzi.  Śmierci wydane nagle, bez woli.  Nikt tego nie chciał. Jak się pogodzić z pustką największą,  która tak boli.     PS Mam wątpliwość, czy mam prawo w ten sposób pisać, ale to impresja i moje emocje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Aby rypła małpy ryba   Ale małpy! Rypła Mela
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...