Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@aniat.

 

Bajka, bajka... płynnie i przejmująco się zrymowała.

Dorzucę w komentarzu kilka zdań;

 

Południca - jak podają źródła - jest to panna młoda, która umiera na ślubnym kobiercu;

traci wszystko w dniu ślubu, w białej sukni i welonie.

 

Rozżalona i nieszczęśliwa błąka się w południe wśród łąk, i łanów zbóż, wywołując wiry i wzniecając tumany kurzu, powodując wiele szkód i zła.

 

Mała trąba powietrzna.

 

Pozdrawiam.

 

 

Edytowane przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@aniat. wczoraj za sprawą tytułów wierszy naszych użytkowniczek ("wyliż mi" i "obśliń mnie") miałem spaczony ogląd spraw ;)

fajna ta Południca, lubię słowiańskie upiory bo są nam bliższe i bardziej zrozumiale, takie nasze :)

serce dla Ciebie.

Gość Franek K
Opublikowano

Ktoś tu już kiedyś pisał o Północnicy, ale niestety nie pamiętam kto :(

Fajny pomysł i klimat. Szkoda tylko, że tekst trochę nierówno napisany.

 

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • sytuacja się odwraca, populacja mężczyzn maleje w stosunku do kobiet, wkrótce to one będą walczyć o każdego... Tyle pocieszenia w tym smutku. Pozdrawiam. 
    • Dużo pięknych kobiet spotkałem Widzę w lustrze Powraca sen Chciały długo miłość smakować Ja niestety Byłem na nie   Miałem w głowie stare przysłowie „Na to zawsze będziesz miał czas” Jak wyszedłem na tym - nie powiem Co mam mówić -nie wiem już sam   Dzisiaj nocą milczy mieszkanie Nawet whisky Straciła smak Tylko zegar chodzi uparcie Jakby szydził Że nie wiem wciąż jak   Już nie szukam nowych zachwytów Nie chcę spojrzeń Na jeden bal Zrozumiałem trochę za późno Że się serca Nie dzieli na dwa   Każda część to odrębny kawałek Moich marzeń I moich kłamstw A ja ciągle goniłem dalej Myśląc głupio Że wygrać się da   Teraz czasem przy pustym oknie Widzę twarze Sprzed tylu lat I się boję, że kiedy odejdę Nikt nie powie „Zostań choć raz”   Może jeszcze zdążę zrozumieć Że nie trzeba Mieć świata i gwiazd Że wystarczy przy jednej kobiecie Umieć zostać I przy niej trwać
    • @Poet Kadziękuję z dość trafną analizę, gdyby ta poetyczna twarz utożsamiała się ze sztuką byłbym szczęśliwy, chodziło =, że sztuka zapiera pierś, ale chyba pogmatwałem. Z absurdem się zgadzam, czyli emocjami wynikającymi ze sztuki, a odświeżaczem :) Dziękuję i pozdrawiam.    
    • @QiA Bardzo podoba mi się takie odpowiadanie sobie na wiersze.  Oba utwory bardzo ładne.  Stłuczone talerze miały być na szczęście - niezłe, niezłe! Cóż, na pewno nie poszczęściło się talerzom.  Dużo gry słownej, podoba mi się. 
    • Reniu, mam drobne nawiązanie do wiersza i ściskam:    Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej niż rozsypać więc poczekaj bo w niedziele zawieje nadzieja i choć wtorek jest dzisiaj dopiero to przeczekaj te dni do niedzieli co wyzwoli od wszelkiego złego Uspokoi się burza w niedzielę chociaż dzisiaj Cię targa na strzępy wyjdzie słońce i lekki wiaterek będzie dobrze nie wpadaj w odmęty Czasem w życiu wystarczy poczekać popracować nad porządkiem w głowie nie wariować i nie umierać stać przy sobie i robić swoje.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...