Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Gosława wcale nie chcę Mgiełki straszyć, wręcz przeciwnie, ale mimowolnie pewne sprawy mają miejsce. No kwadrat mam okazały - 2 metry na trzy;)) Oczywiście, że zapraszam, ale koleżanka Mgiełka zaraz ucieknie ;))

@Leszczym I jeszcze na tą okazję napisze wiersz rangi państwowej i się będę palił ze wstydu całe życie ;))

Opublikowano

@Gosława kurczę planowałem iść na film, coś tam słyszałem, w teatrze nic nie widziałem, a śmiechem żartem przypomniałaś mi Reni, włączyłem właśnie te mniej znane piosenki i jestem pod ogromnym, przeogromnym wrażeniem. Dzięki Reni, też mi zrobiłaś dzień:))) Dziękuję raz jeszcze!!!

Opublikowano

@Dag cieszę się Dag, bardzo się cieszę. Twoje uwagi są dla mnie bardzo cenne. Mam trochę nowych inspiracji dlatego może ostatnio z pisaniem jest ciut lepiej. Fajnie. Może jeszcze uda się napisać jakiś wiersz? Oby tak. 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

@Leszczym Porównanie mgły do duszy! I bardzo dobrze ujęte frazy.

Poznanie duszy - już tobie tłumaczę - jest ogniem!! 

Umysł jest często przewodem, dzięki któremu mamy kontakt z nią.

Zwykłe patrzenie i słuchanie jej, jest dostateczną postawą u większości ludzi  -zgadza się?

Za rezygnację poznania prawdy , o niej!

A co, jeśli tobie powiem, że wzrok jest kłamliwy!? Dusza, to niewidzialne natchnienie, obok weny.

A tam, dzieją się rzeczy niesłychane - wiem to ,z własnej autopsji , na sobie...

 

Pozdrowionka!

 

@Leszczym

wiersze powstałe, ktoś odbiera, jakby autor wierszy był demiurgiem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Najodważniejsi samurajowie  Wzięli udział w bitwie pod Sekigaharą Z jednej strony wojownicy Tokugawy Leyasu Z drugiej zaś wojownicy Ishidy Mitsunari Łącznie około 170 tysięcy samurajów  Stanęło naprzeciw siebie w gęstej mgle, O świcie i w deszczu nie widząc wroga Ciężkozbrojni samurajowie grzęźli w błocie, grzęzawisko utrudniało poruszanie się koni i piechoty, warunki utrudniały widoczność Bitwa trwała wiele godzin, a samurajowie walczyli z niedoborem jedzenia i wody Używali głównie włóczni yari oraz mieczy katana / tachi oraz arkebuzów lontowych Celem było przejęcie kontroli nad Japonią Po zdradzie Kobayakawa Hideaki Została złamana przewaga Mitsunariego W efekcie zwycięstwo odniosła armia  Wschodnia Tokugawy Leyasu co rozpoczęło 250-letni okres rządów jego rodu...  
    • @iwonaroma   Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)  @wierszyki   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za ten komentarz. To, co piszesz o tresurze i braku relacji - to dokładnie ten mechanizm.  Działa on nie tylko w domu, ale  na różnych poziomach. Również dotyczy systemów, które robią to na większą skalę.  Pozdrawiam serdecznie!  @bazyl_prost   Akurat śląski porządek ma w sobie życie! A tu chodziło o taki porządek, któremu życie przeszkadza. Zupełnie inna bajka ;) A poza tym, nie zdarza mi się z niczego ani z nikogo kpić.   Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Bożena De-Tre mi jeż przypomina żołnieża
    • @bazyl_prost -:) o głupiutkie i fajniutkie…jakoś tak się przyplątały a kochane przecież są.
    • Po raz pierwszy przygniotła mnie śmierć. Żadnych wulgaryzmów – jak Larkin, żadnego buntu. Siedzę z nią, patrzę w oczy - ciemniejsze od moich. Sprawdzam, co, w jakiej religii widzą umarli – światło pulsara, krążownik strażnicy nieba, cienie. Śmierć ma swój zaczyn, nie bierze się znikąd – czarne księstwo wypowiedziało wojnę białemu królestwu, wytoczono działa, powieszono zdrajców. Miasta piją, wznosząc toast za życie, chłopi słodzą sobie nawzajem cukrowym przecierem, kopią bitcoiny do północy – nikt z nich nie słyszał o egzystencjalizmie, każdy ma swoje miejsce na Wall Street obok poletka Pana Boga – powołanie do stanu duchownego. Obojętność świata jest stałą diabła w kosmosie – ilość cieni łamana na finansowy mianownik. Bóg struchlał w rękach bezbożników; umarł – od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas, Coinie. Możemy rozłożyć kredki dla cieni Hiroszimy, cieniować szkice Charlie Hebdo, przeglądać ukraiński czy rosyjski kościec na zdjęciach braci, synów. Żadnych wulgaryzmów, żadnego buntu…. Wyliczanki dzieci w bardzo drogich ubrankach na jeszcze droższych rautach: ecie pecie,  gdzie jedziecie? Ele mele. Na wesele. Dokąd?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...