Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlaczego jestem tym, kim jestem

Wyglądam tak, a nie inaczej

Charakter taki mam, nie inny

Na rzeczy w dany sposób patrzę?

Dlaczego jestem tym, czym jestem

Z tylu gatunków, ras, rodzajów

Na tyle w mocy swej bezsilny

To, a nie inne mam w zwyczaju

   W danym mi czasie i przestrzeni

   Tak, że się nie da tego zmienić?

   Nie pytam już

 

Po prostu jestem

Tak jak ten, który stworzył mnie i wszystko wokół

Po prostu jestem

Bo tak chciał, bo tak miało być, więc dajmy spokój

 

 

 

Choć w życiu wiele mi umknęło

(Wiem, jak to brzmi, lecz tak odczuwam)

Niezrealizowane plany

Czar wspomnień czasem coś zatruwa

Choć wiele tak mnie ominęło

I tyle wciąż mi niewiadomych

Szans różnych niewykorzystanych

(Tak, tak; jestem tego świadomy)

   Choć, lecąc, czas weryfikuje

   Za to, co mam, dziś wdzięczność czuję

   I tak, no cóż...

 

Po prostu jestem

Tylko tyle i tyle aż mi z góry dane

Po prostu jestem

Niby proste to, ale i skomplikowane

 

 

 

Zawsze może być lepiej, ale też zawsze może być gorzej

Niech więc jest przynajmniej tak

Raz pech, raz fart; że co ma być, to będzie, ufam w swej pokorze

Nawet jeśli słów mi brak

 

 

 

Nie pytam więc już, ile jeszcze

Mam czasu i o całą resztę

Lecz, wiesz, co rusz

 

Po prostu jestem

Niech te słowa zaświadczą, że jest tak naprawdę

Po prostu jestem

Zresztą w pełni świadomy i zupełnie jawnie

Po prostu jestem

Najwyraźniej tak miało być; może rodzinne...

Po prostu jestem

Tak jak ten, który stworzył mnie i wszystko inne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo ciekawe wspomnienia z dzieciństwa... czuć w nich klimat dawnych czasów i prawdziwe emocje małego chłopca...szkoda tych wróbelków, bardzo je lubię...miłego dnia życzę*)
    • Piękny, bardzo osobisty zapis dziecięcego świata z nutką nostalgii...czyta się z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie*)
    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...