Ryszard Andrzej Opara Opublikowano 13 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2005 maciejka pachnie i mięta siedzę i patrzę na ciebie ta noc jest niepojęta a ty na czarnym niebie czytasz proroctwa nasze księżyc wyjrzał zza drzewa i schował się za lasem dusza Mozartem śpiewa cudownie nuty tworzy z górnym C jak skowronkiem kiedy mi głowę położysz owinę ją w srebrną łąkę nawpinam złotych motyli zaplotę serc płomienie by nikt mi ciebie nie skradł w topolę cię zamienię będziesz strzelista stała nad gryką i jęczmieniem i będziesz ochraniała me serce swoim cieniem
Jego Alter Ego Opublikowano 13 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2005 jeju,nastepny w ulubionych! piszesz przecudnie romantyczne wiersze,przeniosłam się w zupełnie inne miejsce! pozdrawiam wieczornie/martyna
natalia Opublikowano 13 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2005 a czemu tytuł taki skromny? wiersz uroczy, to wpinanie motyli..... :) śliczne, ale pomysł zamienienia w topolę mnie napawa lekkim strachem, reszta bardzo przyjemna dla oka i ucha :)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 14 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2005 chciałbym kiedyś umieć coś takiego napisać... pięknie, pozdr./Jay
Faramir Opublikowano 19 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2005 Dlaczego brakuje jednego rymu ("motyli- nie skradł")? Jest to naprawdę bardzo ciepłe, raczej ciepłe poprzez swoją prostotę. Opisuje Pan sytuacje takie idealne, że nie mogą nie być ciepłymi. To nie zarzut. Pozdrawiam ciepło, Jędrzej
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się