Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niby nic dwa razy nie powinno zdarzyć się

Ale pech niczym bumerang do mnie wraca

Błędów i przemyśleń ciąg przy samotności dnie

Reguł brak w obliczu moralnego kaca

 

Chciałbym móc się niczym nie przejmować

Ale przecież to mnie czyni tak ludzkim; to istotny tryb

Znowuż jakby od słowa do słowa

Niby idzie cacy, lecz tak naprawdę wśród rozbitych szyb

 

Nie jest lekko sobą być

W końcu się wykrwawię

O czym marzyć, po co śnić

Gdy życie trwa na jawie?

 

 

 

Mogło się wydawać, że to będziesz właśnie Ty

Ale nie; Ty nie jesteś tą, której szukam

Mimo że nawiedzasz jeszcze czasem moje sny

Dałem się najwyraźniej zwieść i oszukać

 

Ty na wszystko masz już swoje zdanie

Wprawdzie nie wiedziałem, czy dostatecznie wiele łączy nas...

Co się stało, to się nie odstanie

Kolejna nauka, która zapewne też nie pójdzie w las

 

Co to niby miało być?

Czy nie dość już cierpień?

Po co marzyć, o czym śnić

Gdy znów się kończy sierpień?

 

 

 

Wszystko to jak najczarniejszy humor

Jakby reszta była zbyt nierealną, ustawioną grą

Nie próbuj się jeno unieść dumą

Taka sytuacja; nic nie poradzisz...

   Idziesz! Drogą swą!

 

Nie jest lekko sobą być

W końcu się wykrwawię

O czym marzyć, po co śnić

Gdy życie trwa na jawie?

Co to niby miało być?

Czy nie dość już cierpień?

Po co marzyć, o czym śnić

Gdy znów się kończy sierpień?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mam dosyć siebie bez ciebie pijana tęsknota tańczy pół walca potyka się o samotność bez muzyki bez rytmu ale z piruetami upija się własnym oddechem a ja patrzę przytulając ścianę nie zatańczy ze mną ale śpiewa twoje imię gdzie jesteś gdy nie umiem tańczyć z tęsknotą
    • @Migrena   Mocne to! Naprawdę. A jak działa na wyobraźnię!  Czytam to jak scenariusz do bardzo ambitnego, mrocznego filmu, w którym bohaterowie zamiast iść na spacer do parku, wybierają najbardziej zardzewiały tunel w mieście, żeby sprawdzić wytrzymałość betonu (i swoich nerwów). Kilka moich ulubionych obrazów - „Smakuje jak nadchodząca katastrofa – słodka, żelazna i ostateczna” - to jest ten moment, w którym instynkt przetrwania mówi „uciekaj”, a cała reszta krzyczy „zostań”. Genialne połączenie grozy z fascynacją. „Zwarcie dwóch gołych przewodów w kałuży strachu” - jako osoba, która boi się wymieniać żarówkę, czuję to napięcie! To doskonała metafora tego, że w takiej chemii między ludźmi zasady BHP po prostu nie istnieją. „Odzyskać żebro, z którego cię ulepiono” - to jest tak intensywne, że aż boli. Jeśli ten tunel rzeczywiście będzie „krwawił waszym imieniem przez tydzień”, to współczuję ekipie sprzątającej z PKP. Daję 10/10 w skali sejsmicznej - u mnie kubki w szafce dzwoniły, jak doczytałam do końca. Naprawdę gęsty, duszny i hipnotyzujący kawałek tekstu. Ostre metafory - Twoje i nie do podrobienia.
    • jest czas na szczerość i czas kłamstwa którym sami się  chronimy   jest czas śmiechu i czas płaczu zadławionego w krtani   jest czas życia czas umierania taka równowaga  
    • @Stukacz   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Marek.zak1   Wprawdzie nie wiem, komu dedykujesz komplement, ale ogólnie jast bardzo miły. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...