Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@GrumpyElf Kojot jest istotną postacią w mitologiach indiańskich i z tego, co pamiętam - choć mogłem coś pokręcić - bywa tam utożsamiany z kłamstwem. Zatem, gdyby mi taki przylazł, by mnie zaprosić do życia, raczej bym nie skorzystał ;P Tym bardziej, że to piątek trzynastego. Niby nie da przesądność z rozsądkiem jest nie do pogodzenia, ale nigdy nic nie wiadomo, lepiej nie kusić losu ;]

A tak zupełnie poważnie - przeczytałem wiersz jakieś pół godziny temu, przemyślałem i niby wszystko jasne, ale nie daje mi spokoju ostatni wers. Czuję, że w nim jest coś, co jeszcze do mnie nie dotarło. Zabieram Twój wiersz na resztę dnia, siostrzyczko!

Opublikowano

@GrumpyElf Wspaniale uchwyciłaś zamknięcie w męczącym śnie i tęsknotę za wolnością, przestrzenią...

Kojot sugeruje pułapkę... świetnie zasugerowałaś przekaz myśli... tym razem sam siebie wpędził w pułapkę, bo próba przejścia przez drogę zakończyła się inaczej niż miała. Czyli klasycznie, jak to święte kojoty miewały: oszukiwał sam siebie, że zdąży, i oszukiwał Ciebie. Chociaż bardzo pośrednio. Zapewne jest tu także jeszcze coś, czego nie uchwyciłam, ale jeszcze wrócę.

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@GrumpyElf czy tylko ja tu widzę astralną podróż i telepatyczną pogawędkę z inną duszą w kieszonce czasoprzestrzeni królestwa zwierząt wibrującej na odmiennych częstotliwościach niż nasz matrix? super ukazana możliwość nawiązania takiego kontaktu w innych stanach świadomości :) świetnie oddany i przemycony jeden z aspektów mechaniki Wszechświata. szkoda, iż tak wielu czytających ten piękny wiersz nie wie (bądź też zapomniało gdyż wyższe ja ma teoretycznie dostęp do kosmicznej matrycy w każdej nanosekundzie swego istnienia) jakie cuda kryją się w tej opowieści ... poruszyłaś Elfiku moja duszę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Ciekawe ujęcie i bardzo uniwersalne. Wystarczy się rozejrzeć ;) 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Podoba mi się kontrast, kóry zarysowałaś - zwykły poranek, wyjście do pracy, na uczelnię itp. w zestawieniu ze stanem snu .

 

Pozdrawiam 

Opublikowano

@Gosława Faktycznie są bardzo podobne do wilków, choć trochę mniejsze. Dziękuję, że mnie czytasz, Reniu.

@error_erros Jest taka legenda, w której kojot oszukał indiańskie bóstwo i niejako stworzył kłamstwo. Muszę sobie jeszcze rodziców znaleźć na forum; wujka, braciszka i siostrę już mam :P Dzięki, że zadałeś sobie trudu z tekstem!

@Marek.zak1 Przyznaję się bez bicia, że lubię te dziwne. Pozdrawiam, Marku!

@Pan Ropuch Podziwiam. Muszę wrócić do swojej przygody z nurkowaniem. Muza pierwsza klasa. Ty wiesz :) 

@zetjot Coś w tym jest, dokładnie tak. Na głowę niech tylko manna z nieba leci ;) 

@corival Kojoty są mocno obarczone kulturowo, przypięto im nieciekawą łatkę. Mnie fascynują. Ta tęsknota za przestrzenią, a nawet do bycia zwierzęciem jest tutaj wiodąca. Pozdrawiam ciepło, Cori :) 

@Waldemar_Talar_Talar Cieszy mnie to, Waldemarze :) 

@Czarek Płatak Jeśli pamiętasz tytuł chętnie dokopię się do niego w Twoich zasobach, niczym kojot ;)

 

 

Opublikowano

@Radosław To jest spore wyzwanie codzienności - przechodzenie między kontrastami - tak żeby nie zobojętnieć i nie zgubić siebie. Pozdrawiam, Radku. 

@Michał_78 A to chyba w No Country for Old Men? Miałbyś przyjemność z tych widoczków, ale polskiej sosny nie uświadczysz, brakuje mi. Pozdrawiam, Michaś. 

@R.Loba Dziękuję :) 

@Kot O Castanedzie się sporo naczytałam, za to jego książki mam przed sobą. I szkoda, że taka kolejność, bo wolałabym odwrotnie, ale już nie zmienię :) Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak. Bardzo z operatorem internetu. Wszyscy mi odmawiają :)   Wszystkiego pozytywnego dziękuję za uśmiech :))
    • Z tym pomysłem na życie to jest niezła ściema serwowana ludziom, żeby pozbyć się problemu. Idź za swoimi planami, załóż swój biznes, bądź kreatywny. To się wie często dopiero pod koniec życia. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Odrzucili kołderki z piasku — bo cóż to — w tym bladym blasku? ktoś przez morze pomyka rowerem. Przetarli oczy — jak kapitan nad sterem, gdy wyspa wyrasta na opak. Nie pyta, który ptak ich tu przywiódł — ni czemu jak jabłka w kałuży — wydęci.   Spójrzcie za wyspę — i już: mapy chyże w skorupce pamięci!     -----     Płynąc po niebie, zarzucamy sieci: dłońmi w złotej obwódce koraliki niecisz, co tak dzwonią, spadając na ogrody szumne. Łódkę oddamy rzece, ale komu — trumnę?  
    • Chcesz się umówić? Zapewne na partyjkę preferansa :) Śliczny wiersz.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wow! Jestem niebieski.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli.     Poeci to kamienie  pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem,  zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu  rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze.     Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej  niż ktokolwiek mógłby znieść.     Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały,  solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup.     Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady.     Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...