Jesteś sam w pokoju.
Jazz gra.
Dźwięki się mijają,
jak myśli,
których nie kończysz.
Toniesz...
We własnych myślach.
Udajesz kogoś.
Siebie?
Czy kogoś innego...
Czy kogoś,
kim łatwiej być.
Pragniesz...
kogoś.
A może
siebie
zgubiłeś.
Jeżeli tak,
to kiedy?
A może powinieneś,
przestać uciekać.
Bo tam
gdzie uciekasz
też jesteś.
A jeżeli to nie sen...
obudź się.
Jesteś...?
@Kamil Olszówka oj, ale co tu oceniać? Życie nie jest czarno-białe. U podstaw fizyki leży stwierdzenie, ze środowiska odizolowane są jedynie teoretycznym bytem - czy możliwym jest zatem pomijanie wpływu kontekstu?
@Toyer Czytam i nie mogę się zdecydować - czy gorzej umrzeć za życia czy być pochowanym za życia... Choć możliwe, że szczytem tragizmu komizmu, jest gdy człowiek zaczyna nabierać w tym wprawy... Gustuję i pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się