Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Panie Kolego :) 

Pozdrawiam 

Dziękuję 

 

Nie wiem dlaczego, może czuć to w wierszach, ale czułem takie w nas podobieństwa Kocie. 

 

Serdeczności 

 

Czasami wydaje mi się, że tacy ludzie nabierają przez częste niepozytywne doświadczenia jakieś dodatkowej siły, by się nie poddawać. Oby tylko starczyło jej na całą drogę. 

Dziękuję i pozdrawiam 

Są, były i niestety będą... 

Pozdrawiam Marku 

Nie wiem czy to dobrze Dag, że o emocjach, ale bez emocji.

Skojarzyło mi się ze słynnym zdaniem Mickiewicza o poezji Słowackiego, że 'kościół bez Boga'. 

Oczywiście nie równać mi się, co najwyżej wieczne hołdy składać (szczególnie owemu Kościołowi), ale masz rację, że to dosyć chłodny tekst. Może ten chłód powoduje wstrząsający niektórymi z czytających odbiór. Może po tylu latach już nie ma ognia w tych wspomnieniach tylko deszcz i chłód właśnie? 

Jedno jest pewne - więzi więżą. Dobrze kiedy nam w takich więzach ciepło i wygodnie, ale gdy tak nie jest człowiek chciałby się z nich jakoś otrząsnąć. Nie zawsze się jednak jak wiesz da. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nawt nie wiesz Beto jak szeroki uśmiech wypełzł na moją najpiękniejszą z najbrzydrzych gąb kiedy przeczytałem, że zauważyłaś te 'puste sny', bo gryzłem się tutaj nad kilkoma możliwościami finalnie wybierając tę właśnie uznawszy, że przez swoją prostotę robi robotę właśnie :)) 

Osobiście wolę swoje wiersze dla odbiorcy węższego, ale czasami wyłażą ze mnie i takie. Żeby odsapnąć, czy co może ;) 

 

Z uszanowaniem 

Dzięki za czytanie i słowa. 

 

Pozdrawiam 

Tego nie powinny. Jest wiele rzeczy, których dziecięce serca nie powinny być narażone dźwigać. Niestety są one i zapewne póki człowieka na ziemi stanie będą bezbronnymi i niewinnymi ofiarami poczynań dorosłych. 

 

Pozdrawiam 

Dziękuję za te słowa Pi. 

Taraz zacząłem się zastanawiać, czy nie jest łatwiej rozpoznać autora po wierszu kiedy buduje strofy w oparciu o rymy. Było nie było obok podejmowanych tematów tzw flow, czy stylu wypowiedzi jest to dodatkowa cecha wplywakaca na kształt utworu, dodatkowy trop, który może naprowadzić do konkretnej osoby. 

 

Dzięki 

Pozdrawiam zawsze serdecznie 

Oj, nie wiem, nie wiem. Czasami mam wrażenie jakby ono chciało jednego, a ja zupełnie czegoś innego :) 

 

Dziękuję za wizytę 

Serdeczności 

@huzarc, @Natuskaa, @iwonaroma, @dot., @Pan Ropuch, @heks, @Franek K, @Moondog91

Dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Przeczytałam wiersz trzykrotnie, lubię takie ciekawe teksty - są jak piękne zagadki, które można w różny sposób rozwiązywać.  Dla mnie jest to subtelne studium oczekiwania na to, co nieuniknione, ale jeszcze nieznane. Traktujesz przyszłość nie jako abstrakcyjną datę w kalendarzu, ale jako zmysłowe doświadczenie i niemal fizyczną obecność. To, co ma nadejść, kusi jak „nowe ubranie”. Sugeruje to świeżość, obietnicę zmiany i pewną estetyczną przyjemność. Nie boi się przyszłości - raczej jesteś nią zafascynowany. Szukasz w przeznaczeniu „twarzy”, czegoś, w co można spojrzeć bezpośrednio. To wyraz ludzkiej potrzeby oswojenia nieznanego. Ostatnia część wiersza przynosi pewien niepokój. Prekognicja jest ulotna. Najbardziej porusza mnie metafora wazonu - jeśli nie uchwycimy tej konkretnej chwili, tej „jedynej” wersji wydarzeń, to to, co nam zostanie, będzie jedynie „sklejone jak wazon”. Można to rozumieć tak- rzeczywistość przeżyta bez uważności, nieutrwalona, jest tylko odłamkiem, czymś potłuczonym, co próbujemy niezdarnie poskładać z pamięci. To niezwykle intrygujący wiersz, wielowarstwowy. I bardzo mi się podoba. :) 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardziej srebrem, bo można na głos. 
    • zawiłe jak potknięcie o słowo
    • @andrew widzę, że wciąż w nurcie... komunikacyjnym :)
    • @Berenika97 Bereniko, no i obejmuję, myślą, słowem, pragnieniem tęsknotą. To tyle o Kubeczku. A o kawie, to wcale nie byłam taka dorosła, a już mnie nęciło, co to jest, że dorośli piją, a ja nie mogę. Jak mama nie widziała, to i tak piłam po gościach kiedy coś zostawało na dnie i to mi smakowało. Mój brat robił to samo i kiedy mama zapytała lekarza, ten się tylko uśmiechnął i powiedział  - łyżeczka kawy czy dwie, nie zaszkodzą dziecku. Może małemu w pieluszkach, owszem, ale takiemu co już chodzi do szkoły - niekoniecznie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      A kto chce, niech sobie zgaduje dalej - Dziękuję 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...