Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przytulić się do nadziei

podać dłoń marzeniom

nie bać się ich

 

spotkać spełnienie

uśmiechnąć sie doń

być jego sensem

 

nie bać się dróg które

maki ozdabiają  one

życiem pachną

 

przytulić się do prawdy

nawet gdy boli

jest trudna

 

tak dziś to widzę

nie boje się tego

szanuje to

 

bo nie wiem czy jutro

to wszystko mnie

nie spotka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Święte slowa - wiadomo Prawda.  Natomiast to : Dotyczyło tego padołu łez.       @FaLcorN uprzejmie proszę. To niechcacy.
    • @viola arvensis   Idzie przez życie krokiem pewnym. To ja, przypadek wierny.   Świat go niesie, z szorstkiej bawełny. To ja, serce z obejmy.     Pozdrawiam! Dziękuję za inspirację!
    • Witaj -  Z samotną ławką w parku porozmawiam jak z siostrą. - ale fajna rozmowa - pachnie piękną poezją -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.
    • @Poet Ka   powstrzymam się z odpowiedzią:)   bo jak zaczniemy tak do siebie pisać to internet zapełni się w siedem dni:)     ale co muszę to muszę.   Twoje słowa.   to tak jakbyś mną pisała albo ja Tobą.   zgadzam się z każdą myślą i z każdym słowem.   jesteśmy dziś na etapie totalnego zjazdu wartości w dół.   z przyjemnością to napiszę - ku zagładzie!   wielopłaszczyznowej.   totalnej.   było pięknie.   awangardowe ruchy literackie, malarskie, muzyczne.   kuźnie myśli.   amerykański jazz i kultura masowa.   i wreszcie lata sześćdziesiąte XX wieku.   epoka nylonowych koszul, jeansów i radia Luxemburg.   wolność.   nawet tutaj, za żelazną kurtyną.   ale zło się tliło.   najpierw głowy Ludwika XVI i Marii Antoniny w końskim łajnie, na bruku paryskiego placu.   później Adolf Hitler.   a teraz unia europejska.   i dramatyczny spadek wartości intelektualnej człowieka.   zboczeńcy, lumpy, terroryści.   i nagorsze.   ludzkość już z tej drogi śmierci nie zejdzie.   jadą łbami w dół z uśmiechem z tureckich zębów przyklejonymi na czaszkach bez rozumu.     a nieco inaczej ujmując słowa pewnego filozofa napiszę o pięknie które było tak:     "ta czaszka Poe już nigdy się nie uśmiechnie"     
    • Witaj - niby mało słów w tym wierszu a mimo dużo powiedziały -                                                                                                                 Pzdr.                                                                                                               
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...