Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mych czterech łap
wystarczy dla wszystkich
walczących w tym domu
duetów

 

przemykam na nich
omijam sprawnie
rozwody
plotki i spadki

 

a ciche dni
potrafię przeszczekać
jak mała pyskula
z szóstej klasy

 

i jak Szwajcaria
neutralny
macham ogonem
to w prawo to w lewo

Opublikowano (edytowane)

@Dag Również serdecznie pozdrawiam:)

@iwonaroma Bardzo dziękuję. Ja mam takie same wspomnienia dotyczące też już nieżyjącego boksera Bono. Kochane psisko było.

@error_erros Ja też, ale zwykle kiepsko mi to wychodzi:)

@Gosława Myślę, że to będzie dobra decyzja. Pozdrawiam:)

@LeszczymDzięki za czytanie:)

Edytowane przez Anna_Sendor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Anna_Sendor Zawsze potrafi rozładować napięcie, włączy się, kiedy należy. Kudłate uczucie na czterech łapach. Niezależne, kochające bez uprzedzeń...

No, chyba, że ktoś się podłoży... wtedy pamięta i nogawki nigdy nie są bezpieczne ;) 

Pozdrawiam :)

Gość Radosław
Opublikowano

Przyjemność z czytania. Trafność obserwacji. Co więcej, wnioski zostawiasz po stronie czytelnika, nie narzucasz ich. 

 

Pozdrawiam. 

Gość Franek K
Opublikowano

Fajny tekst. Tak nawiasem pisząc, Bufor to bardzo fajne imię dla psa :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu   Ciekawa obserwacja! :)  Pozdrawiam. @violetta    Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :)
    • Na Mazurach  o nocnej porze, na naszej letniej scenie, księżyc się przegląda w  jeziorze, a gwiazdy mrugają na życzenie.   Na naszej letniej scenie jest naprawdę cudnie, choć odludnie. Gwiazdy mrugają na życzenie, a księżyc  z dnia na dzień chudnie.   Jest naprawdę cudnie, choć odludnie - ciężka praca srebrnego czarownika. On niestety z dnia na dzień chudnie, aż w końcu po prostu znika.   Ciężka praca srebrnego czarownika. Może jest zmęczony wpół drogi i dlatego w końcu znika: w tawernie pewnie je pierogi.   Może jest zmęczony wpół drogi, tak więc nie należy się smucić. W tawernie pewnie je pierogi, jak przytyje to do nas wróci.   Tak więc nie należy się smucić. Znów się będzie przeglądać w jeziorze, jak przytyje i do nas wróci, na Mazurach  o nocnej porze.
    • W gościńcu w Turku gdzie był przez przypadek, pieczeń z indyka zamówił raz Radek. Dostał. Oczom nie wierzy, bo na talerzu leży nie indyk (turkey), lecz turkuć podjadek. # Tak więc drodzy turczanie, pojawia się pytanie: Czy turkuć indyka zjadł i na talerzu padł, czy sam stanowił danie. # Może w Turku jest taka zasada, że kiedy gość przy stole zasiada, i o ‘turkey’ prosi, kelner mu przynosi nie indyka, a turku-owada.
    • Miodunki o urocznych oczkach, plamiste jak czesane chmury, bladuchne  rzeżuchy łąkowe, kwitnące pokrzywy przed murem. Możemy z obsydianu czasu wychylić nad najstarszą z sioła oliwkę i balsamy wetrzeć, poruszyć do lotu rękoma. Sztaludze dać zetrzeć się w farbę i umrze z nas cząstki połowa. Ktoś inne odtworzy znów związki, by uśmierzać ból, jeśli zdoła.      
    • @LessLove Uroczy wiersz. Pasuje mi do jakiejś melodii, tylko do końca nie wiem jakiej. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...