Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mów do mnie… Jesteś daleko, wiem…

 

Pamiętasz?

 

Poszliśmy

wtedy

— na Syberię…

 

… w głębokie odmęty ciszy…

 

Kiedy podążałem za tobą w ślad, jakże błękitniało w prześwitach niebo… — ja — na wieczne

osiedlenie,

ty — na cztery lata…

 

Uderzani w twarze

witkami gałęzi…

… przedzieraliśmy się…

 

Teraz milczysz…

Przybliżasz się,

to znów oddalasz…

 

… okrywana zasłonami czasu…

 

Co mówisz?

Nie słyszę…

 

Zagłusza ciebie

piskliwy szum

— straszliwej gorączki…

 

Poruszasz wolno bladymi ustami…

… w aureoli mżących pikseli samotności…

 

Gdzieś tam

— nasz dom…

 

… porosłe łodygami chwastów, unicestwione szczęście…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-22)

 

***

 

Inspirowane powieścią pt. „Wzgórze Błękitnego Snu”, Igora Neverlego.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_KrukWitaj Nato, dziękuję że zajrzałaś, jutro zajrzę do Ciebie, bo nawet nie wiem ci się tam urodziło, dzisiaj już zasypiam, dobranoc :)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I nic   słowa rozbiegły się nagle bez znaczenia wyskoczyły z krzyżówki i udają kaczki dziennikarskie porozrzucały po kątach kropki, przecinki i semikolony pozawieszały pzestraszone litery na choince prawdy pozaglądały tu i tam ale mnie nie znalazły poszłam na spacer do lasu, na łąki i pola szukać sensu w tym bezmyśleniu w słomkowym kapeluszu choć bez głowy
    • Obszyte starymi szmatami, Lico Rzeźbione rycinami wiedzy Ręce, Spróchniałe od pracy.   Zmarznięte policzki, Suche Łzy szklące na mrozie. Podkreślają błękit żył pod skórą.   Wychowała pokolenia. Miasto. Pełne. Pędzące. Prezydentów, żebraków i cieśli. Łono rozerwane.   Już dawno nie dziewica Zbrukana wszystkim co ludzkie. Nauczyła się żyć  Gdy ją wołają staruchą.   W koszyku pomarańcze. Tanio! Tanio pomarańcze! Wszystkie te same, poobijane. Prócz jednej białej, lśniącej!   Jak ona za młodu. Owoc żywota Którego podgniło Życie. I ludzie.   I rewers i Amen.
    • @Annie poprzez czarną dziurę można się dostać do innego wszechświata i w tym wszechświecie jestem taka sama, ale mogę inaczej żyć :) 
    • Klimat, przesłanie jak w Portrecie Doriana Greya. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...