Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

najważniejsze to odpowiednio uderzyć

wbić żelazem

klin ułamanej kości w mózgowie

zamroczyć

to przyśpieszy agonię

 

potem już można

pod łopatkę wbić długie ostrze

bez zawahania raz i starannie

w cierniową aortę

 

 

wytłaczam krew z konającego wnętrza

poruszając przednią kończyną

dla lepszego efektu

teraz trzeba szybko

ją jeszcze ciepłą wymieszać z octem

ręka zanurzoną

po skrwawione nadgarstki

 

 

skórzany kościec mięsa

obwieszam dołem na orczyku

zawieszonym na belce

ponad klepiskiem stodoły

zaczepiwszy go ścięgna

wyrwane ze szczelin rozciętej skóry

 

siekiera rozłupuję z góry na dół

kościec wzdłuż paciorków kręgosłupa

miarowo i po równo

tak jak każdemu się należy

 

sierść zeskrobana i opalone jej resztki

ogniem wrzątkiem i szarą klingą noża

wyrzeźbione dwie jędrne półtusze

po 40 kilogramów martwej wagi

 

odganiam czarne psy

wąchające śmierć z daleka

przegarniam rogate muchy

wiosennego roju

wachlarzem ruchu

zwabione ciepłem brunatnych skrzepów

w piasku zastygłych

zacieram ślady

zgniją pod gnojem

 

starannie wykrojone

szlachetne i zgrabne tkanki

natarte solą i ziołami

wonnym dymem nasycone

różowią się na stole

w pobożnym kręgu na pamiątkę

zmartwychwstania

 

misterium paschalne

 

zbawiciel obwieszony na krzyżu

kończynami przybitymi

żelazem do drewna

na klepisku Golgoty

i nim zmartwychwstał

obmyty octem

z balsamicznych i okadzonych bandaży

w bok był przebity

włócznią sumiennego legionisty

 

 

Opublikowano

Od dawna staram się nie jeść mięsa. Różnie bywa ze skutecznością tych starań, od zupełnego odstawienia do sporadycznego spożywania, ale ciągle się staram :)

Z tego co wiem, to Chrystus nie był wegetarianinem (ucztował wraz z uczniami, więc możemy założyć, że razem z nimi spożywał pokarmy mięsne), a tradycyjne chrześcijaństwo traktuje świat zwierzęcy jako bezduszne (tzn. śniertelnodusze) potencjalne dobro pokarmowe, nic ponadto, ale mnie zastanawia, dlaczego to właśnie On zamienił krwawą ofiarę paschalną na Ofiarę Bezkrwawą. Nie jestem pewien, czy do końca dobrze czytamy to przesłanie.

Pozdrawiam

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski Proszę czytać uważnie - napisałem, o poznawaniu "wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką". Po wtóre, racjonalizm jest uznanym prądem filozoficznym ułatwiającym poznawanie życia i Świata. Natomiast racjonalizm transcendentalny "bada" m.in.  Świat urojony. Jak się komuś b. nudzi, może się zająć transcendentalizmem właśnie. No i nie jest to  dowodem na istnienie Boga, a na te dowody czekamy. 
    • @Natuskaa dzięki. Lubię ten wiersz bo można go czytać na kilka sposobów.   Czasem jest rozważaniami podpitego filozofa, którego barman ubrany w cudzysłowie próbuje wyrzucić z baru.   Czasem jest dywagacją na temat ogólnie szeroko pojętej wartości rzeczy.   A czasem trafia się ktoś o jeszcze innej wrażliwości jak Ty i znajduje w nim zupełnie inną interpretację :). O tej nie pomyślałem pisząc, ale podoba mi się.
    • Link do piosenki:     Ona myśli wciąż, ma nadzieję Lecz ja wiem, że to sucha woda A to co się wokół mnie dzieje To zło – taka już ma uroda   Więc rzuciłem słowo jedno, dwa A w jej sercu wciąż trwa   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   Życie niepoznane i trudne Roiłem kiedyś – więcej nawet Dla mnie te słabości nudne Teraz mam – tajemny wet za wet   I wkrada się miłość, wkrada zło Taki jestem – to moje dno   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej   O sercu marzę – szukam jednego Ufam, że będzie czekać – nie zgaśnie Zbyt dużą mam siłę – co z tego? Wszystko przez te sny, te baśnie   One nocą śnią się i śnią Zraniłem siebie, bardziej ją   Padnie niejeden mur, niejeden sen O miłości sen – nic więcej Dużo dziś rozumiem, mniej wiem I nie wiem czy gorzej to, czy lepiej
    • @Zbigniew Polit Naiwny materializm. To czego nie widać "gołym okiem" nie istnieje? Prądu w kontakcie też nie widać, a wystarczy włożyć dwa palce żeby go poczuć. Promieni roentgena też nie było widać, a istnieją. Nadfioletu też nie było widać, a istnieje. Podczerwieni też nie było widać, a istnieje... . Prawdziwy, sensowny racjonalizm to racjonalizm transcendentalny, metafizyczny, motor prawdziwego postępu naukowego.
    • @Poet Ka ... jesteśmy szybą  przez nią świat oglądamy  nawet wtedy  gdy się  do niego zbliżamy    siedzę obok  na okno patrzę  może tam  ciebie zobaczę  a ty kawę przy mnie pijesz  swoimi  myślami żyjesz  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...