Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

najlepszą atrapą poranka
w godzinach popołudniowych
są jajka na bekonie i ziewanie

 

kiedy za siódmym podejściem
po raz pierwszy w życiu
widzi w drzwiach obcego
jest jeszcze lepiej zdziwiona
i coraz bardziej go nie zna

 

od ósmej do szesnastej replay
w całodobowo porannych kapciach
a potem aż do kolejnej próby
będzie leciała na żywo

Opublikowano

@Anna_Sendor Szukam w tym spektaklu przenośni w kierunku prozy życia i mam nieodparte wrażenie, że aktorka sama dla siebie tę sztukę wystawia ;>

  • 2 tygodnie później...
Gość Radosław
Opublikowano

Sposób ujęcia, chumor i idąca równolegle refleksja,  to mocna strona tego wiersza i papierek lakmusowy Twojej twórczości. Trochę się pogubiłem w drugiej stronie, ale od czego jest codzienność; 

 

Bardzo, bardzo się cieszę, że mogę czytać takie wiersze. 

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @obywatel – zabawne ujęcie, choć dla mnie skrótowość to pierwsze, czego wymagam od tekstu. Pozdr.
    • Link do piosenki:     Ginę, upijam się oczami jak winem Cóżem winien?   „To” żyje we mnie jak rozpacz Tylko w oczy moje popatrz! Pompujesz mi krew udręki Kocham Cię – za tę męki   Miłość. Patrzę i nie widzę Sam się siebie wstydzę   Fortuna kołem losu obraca poza nami Nikną marzenia – śnie godzinę poza snami To świt wybudza, denerwuje – biegnie człowiek I tak przez dzień, miesiąc, rok i wiek   Więc tym biegiem, po życiu – w głąb marzenia Aż do rozpaczy, aż do złudy, do urojenia Cierpię, i kocham dalej I krzyczę do siebie: oszalej!   Pochylę się później nad brzegiem nicości Z tajemnicą stanę, popatrzę jak ludzie prości I duch mój niezbadane prawdy wybada Zanim śmierć sam sobie zada   Przez Ciebie milion tęcz we mgle Przez Ciebie złudną miłość śnię   Przez Ciebie Przez Ciebie Cierpię, gdy jestem w niebie
    • @violetta Pieścić jagniątko, jak mogę Ciebie,                     daj mi zakamarki, otworzę dla siebie.   Miłego poniedziałku Violu.
    • @viola arvensis A ja z całą wiosną,                              niech tylko dzieci podrosną?   Pozdrawiam Wiolu.
    • @Leszek Piotr Laskowski Rozumiem Twoją perspektywę i wiele jest racji w tym co piszesz i ogólnie popieram. Ale wydaje mi się, że to jest perspektywa osoby nie do końca będącej w stanie sobie wyobrazić czym jest depresja. Ulegasz pokusie wejścia w percepcję i psychikę drugiego człowieka nie znając sytuacji klinicznej. Chyba, że piszesz z perspektywy osoby, która przeżyła depresję - to proszę o wybaczenie, ale mam tu jakąś taką intuicję... Tak samo jak trudno jest, na przykład, osobie nie mającej inklinacji do uzależnienia zrozumieć, jak to jest dać się zniewolić substacji. Bo tak na ludzki rozum to jest nie do pojęcia. A jednak tak się dzieje. Tytuł dodatkowo daje wrażenie przekąsu. Myślę, że to nie jest właściwa droga, bo tak czy inaczej to rozumiejąc - nadal chodzi o ludzkie cierpienie.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...