Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Tomasz Kucina to głupie, ale znów nie potrafię się nie uśmiechnąć. Też mam swoich muzycznych faworytów i również bardzo cenię Pezeta;)) Mam nadzieję, że z fluidami jest wszystko w porządku - nie umiem nie docenić Twoich wpisów;)) W zasadzie wypadałoby podziękować za ich wręcz niekiedy dydaktyczny wymiar. Słowem dziękuję;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Śmiech to zdrowie 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, więc spox! Nie wiem, czy ty rap --> kojarzysz raczej tylko z polską kulturą muzyczną, i takie są głównie twoje preferencje, ... , ale jeżeli nie tylko --> to mogę dodać --> że w zasadzie od zawsze słuchalem:  eminema i jestem DRASTYCZNYM FANEM --> TWENTY ONE PILOTS! Zresztą puszczałem ich tutaj w kultowej wspólnej grierce: "moja ulubiona muza" - czy jakoś tak, nie pamiętam, bo kilka miesięcy nie uczestniczyłem w tej świetnej zabawie. Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Plastyka francuskiego języka we wszelkich odmianach muzyki relaksacyjnej jest niedościgniona.

 

Czego słucham? Zapodam ci Rebekę, grają elektro ale bardziej alternatywne, i takie metafizyczne. Ten utwór lubię, już kiedyś go wrzucałem, jest cała masa innych - świetnych. NAJLEPSZY EFEKT PRZEZ SŁUCHAWKI. WIĘC PROPONUJĘ -WŁAŚNIE TAK, JEŻELI WOLNO?

 

Promuj też Polską muzykę! 

 

via: #youtube - #Rebeka #fale - go youtube - #youtube

 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Skoro fajnie, to thx!

 

Ten intelektualizm w języku precyzyjnym, ścisłym, matematycznym --> w tym ekstremum jest jednak trochę taką  funkcją okresową

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, fluktuuje raczej od -"niej" do "niego", albo odwrotnie - choć w praktyce narracyjnej to "on" opowiada nam historie, nie "ona", czyli facet szkicuje ten model wrażenia, ale na szczęście jakby --> wdraża się też i w "jej" zmysły, dlatego opis wydaje się kompleksowy, ale trochę metafizyczny i rzeczywiście ma prawo bawić. Tutaj ten intelektualizm o którym piszesz - nie ma na pewno charakteru etycznego, ani nawet estetycznego - raczej fenomenologiczny czyli --> obrazowy, podglądowy, --> oczy widzą i opowiadają -> choć w opisie zmysłów już nie koniecznie --> tu czytelnik musi dopowiedzieć sobie sam co chce zobaczyć. Ale pewnie to zauważyłeś, skoro widzisz tę zaplanowaną parabole intelektualną. 

 

Dzięki, pozdrawiam 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A co to będzie? To którą gwiazdką do mnie zamrugasz. Znasz się na konstelacjach? Ja oglądam niebo czasami, i w aplikacji smartfonowej można pobawić się w jego obserwacje - w opisach konstelacji - jest czysta fenomenologia! ...  i w nocy to uwielbiam robić - obserwiować niebo i w telefonie ale w relacji do tego co widzę obok telefonu na żywo. . Nie chcę tu promować jakiejś konkretnej apki względem innych, ale można sobie sciągnąć ze sklepu i bawić się do białego rana. Jest tam kompas, ustawiasz zenity, nadiry itd,. Muza elektro-popowa, czy alternatywna bardzo tu pasuje, ODKRYJ ROLĘ GITARY W MUZYCE!

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

interesuję się niebem, dzisiaj są przeloty satelitów Muska. mam szansę drugi przelot obejrzeć, bo się przejaśnia, a później po pierwszej, także nie śpię do tej pory i czuwam :) dzisiaj jest ładny księżyc, fajnie tak za delikatnej chmury wyglądał. obejrzałam ten przelot w internecie. co miesiąc coś jest na niebie. u mnie dzisiaj fajerwerki puszczają i to takie spore :) ludzie jednak są szaleńcami, otworzyli ogródki, top wszystko im wolno. znam się na konstelacjach, jak widzę gwiazdy, na to wiem co to jest.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem, wiem starlinki latają nad Polską, ciąg w linii, łatwo zobaczyć. Superanckie czasy. Czekam na Toma Cruisa w kosmosie i pierwszy film fabularny  z przestrzeni orbitalnej.

Tutaj i akurat w rym temacie, to musimy nie być zbyt wrażliwi, weekend jest, ludzie w pewnej izolacji żyją, we własnym gronie, czasem chcą się spotkać. Oby bez konsekwencji. 

 

Muzyka, wiersze, gwiazdy, mamy pewne wspólne zainteresowania, to miłe.

Opublikowano

Hello :) Poleciałeś z tym punkiem w szerokie otchłanie cyber świata, co za podróż - zdecydowanie do ponownego przeczytania, jak również komentarzy, które widzę mają dużo muzycznych odniesień, a te uwielbiam, więc wrócę na pewno gdy moja percepcja będzie nieco bardziej pojemna niż w tej chwili, po poranku pełnym przeżyć. Jest Fender, jest moc. 

Opublikowano

@Tomasz Kucina Przeczytalam raz, drugi i trzeci... i komentarze... i dziwię się, jakie Wy tu tatuaże widzicie ;) Do rzeczy jednak...

Biedna Euterpe, oczywiście ta klasyczna :) Kiedy podczas czytania w mojej wyobraźni zabrzmiał dźwięk, bardzo charakterystyczny, ostry, gitary elektrycznej w solowym popisie, aż mi podskoczyły z bólu cebulki włosów. 

Wibrujące dźwięki rzeczywiście działają pobudzająco na nerwy, co wzmacniają jeszcze efekty świetlne zalewajace estradę. 

To tylko wyobraźnia, a jedynie potwierdza, że taka muzyka nie jest dla mnie. Country, szanty, poezja śpiewana, blous, reggae, folk itp., owszem, ale te bolesne doznania :) Oczywiście niczego nikomu nie zakazuję. Jak to starożytni mawiali: o gustach się nie dyskutuje :) Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Siem. Zapraszam Skarbie w dowolnym dogodnym czasie do mnie, zawsze mile widziana

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Tak, trochę wymieniliśmy preferencje muzyczne. Raperzy i punk-rockowcy i inni - jednak się dogadują, i na poziomie!  

 

Ten tekst szczególnie może dookreślać różne wrażliwości, dlatego metodycznie nie próbuję nawet narzucać interpretacji. Tam trochę wyżej w dyskusji  z  @valeria,  proponuję pewną interpretację - i raczej nieoczywistą. Jednak czytelnik ma prawo do własnej analizy. Każdy w poezji używa subiektywnej "echosondy". 

 

Fenderek ok! Do punka też!

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pytanie w charakterze otwartym. Jednak... może jako autor... spróbuję odpowiedzieć. 

 

Otóż wyobraź sobie, że tu w wierszu --> to nie jest obraz żadnej konkretnej sceny muzycznej. Ale opis fenomenologiczny - czyli --> wzrokowy - najprościej tłumacząc. W zupełnie innej perpektywie. Odrębnej niż - opis rzeczowy. 

 

Dlatego: Punk-rocker to nie gość z gitarą naparzający punk,  ale tatuator, tatuażysta w swojej pracowni.

 

Euterpe to nie muza od miłości i poezji --> ale pankówa z krwi i kości.

 

Przyszła do studia tatuażu by wydziarać sobie idola na ramieniu albo na plecach - może w okolicy "cycka"?

 

Tam w tekście są wyrażne odwołania do "żeliwnych wrót łopatek", "zaćwiekowanej piersi" itd.,

 

ten obrazek więc staje się już nie taki oczywisty?

 

Euterpe jest podpięta do portu jonowego pogo - jest krzemowa, czyli może do jakiegoś elektrycznego rysika w studiu tatuażu?, w tle może "leci" jej ulubiona muzyczka, pod nastrój klientki -->  (to metafory).

 

...a tatuażysta jest stymulowany kreatywnie - bo spełnia jakąś konkretną zachciankę klientki - dokładniej jej projekt tatuażu.

 

"Kable światłowodów" są technicznym wyposażeniem pracowni a nie elementem sceny muzycznej. 

 

"Ploter laserowy" jest np. formą wydruku projektu, który zostanie zaaplikowany na skórze naszej pani punk.

 

"Fotoaktywny plektron" nie jest kostką do gry na gitarze, ale --> rodzajem podświetlonego pióra do "dziar.".

 

Cała zabawa odbywa się w świadomości zmysłów, emocji, bólu, i innych wrażeń podświadomych, jest tam mowa o dźwiękach, trzaskach, blaskach - to wrażenia akustyczne i wizualne tego studia.

 

Najważniejszy jest aspekt tej zmysłowości.

 

A dalej każda metafora, porównanie czy epitet może kreować już subiektywne wyobrażenia czytelnika.

 

Dlatego tu zakończę analizę, i pozostawię do twojej dyspozycji. 

Nie wiem czy ona (Euterpe) jest biedna czy raczej naturalna a wręcz  biologiczna?, to zależy już od twojej percepcji i wyobraźni.

 

Muzyka sama w sobie jest kwestią subiektywnych preferencji. Więc nie wejdę tu w polemikę, z przyczyn oczywistych, bo każdy lubi to co lubi.

Wspanale

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To mega ważna i mądra konstatacja. Podpisuję się obiema rękami. 

 

W zasadzie to wszystko.

 

Chciałem pokazać ci tę perspektywę tych ewentualnych "tatuaży" których - nie widzisz.

 

Nie widzisz ich --> bo tu w wierszu celowo zostały zakamuflowane, a raczej podmienione na atrybuty muzyczne, albo po prostu ukryte.

 

A w celu dania odbiorcy - dowolnego pola do interpretacji. Bardzo SZEROKIEGO. 

 

Wiersz celowo został tak zorganizowany. 

 

Pozdrawiam serdecznie Folk, reagge, szanty --> jak najbardziej. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Doorsi kult! Alternatywa. Sex pistols tu bym dokoptował. Ja to polski stary punk raczej. Włochaty, Brygada Kryzys, Sedes, Defekt M, Proletariat --> "Pokój nam panowie"! Ach! ,  ale... NAJBARDZIEJ: ARMIA! - z rysem prokatolickim. Pixies słuchałem - to prekursorzy Nirvany trochę. Kurt na nich się wzorował. A wiesz że grunge to mi w serduchu - nawala! Wszystko ze Seattle, i Pearl Jam, i Alice in ch., Stany mają klimaty muzyczne niepodważalne! Las Pogoń winko? Szczecinianka? Uuuu!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadza się lubię Stany, ale kto ich nie lubi, no sorry, może rzeczywiście są tacy ludzie.

 

Wolny demokratyczny kraj przyjazny nam Polakom. Rynek muzyczny - to największa fabryka produkcyjna. Lubię muzykę grunge i amerykańskie zespoły rockowe. Ot, tyle.

 

Twoją Irlandie też lubię. Pamiętasz jak "Kobranocka" śpiewała :"Kochać cię jak Irlandię", Polacy maja wielki szacunek do Irlandczyków, mam od kilku lat sąsiadkę w Irlandii i jej córki. Więc my Polacy jesteśmy otwarci, kochamy inne kultury, choć sami jesteśmy, bywamy często tradycjonalistami 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja bym z Irlandczykiem chętnie się napił whiskey. Czemu nie? Babcia twoja po drugiej strony Odry?, dla mnie to bez znaczenia, nie pisz mi tylko że Niemcy nie lubią? Byłaś kiedyś na Oktoberfest w Monachium?   

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mnie się nie płosz, nie ma powodu 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie wchodzę tylko w dyskusje w których istnieje jakaś podświadomość poróżnień rasowych, czy narodowych, czy etnicznych,  tam tak z tego twojego komentarza takie wnioski wyciągnąłem, może nie potrzebnie. WSZYSTKO OK. Jest poziom i klasa z Twojej strony. Mea culpa.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Swojego pochodzenia nie musisz się wstydzić. ODRADZAM DOBRODUSZNIE.

 

Bycie druhną ma sens - zwłaszcza dla dzieci. Nie, nie  jesteś nikim innym --> No widzisz sama wydzielasz wobec samej siebie jakieś podzbiory, niepotrzebnie.

 

A dlatego, że często tak się wydarza we współczesnym wszechświecie, że ludzie pragną wytyczać wobec siebie antagonizmy, zaś osoby wyznaczające wolę globalnego porozumienia są postrzegani jako - nienaturalni, --> dlatego właśnie, człowiek musi być aż tak bardzo czujny i wrażliwy --> na te tematy wyznaczające niepotrzebne niezrozumiałe dążenia do tychże poróżnień,

 

i może ja też tak zareagowałem, po dyskusji pod twoim wierszem - pewnie niepotrzebnie. Jest ok. Jestem wrażliwy w tematach kontrowersyjnych.

 

"Nevermind" --> ulubiony album Nirvany! ;)

Opublikowano (edytowane)

Słuchaj @Dag, żeby już domknąć, tę nić drobnej kontrowersji, która wynikła pod twoim ostatnim wierszem... podsumuję przyjaźnie, co byśmy nie mieli Broń Boże do siebie jakichś niepotrzebnych ans... (bo Ciebie bardzo lubię)..., piszesz mądre wiersze i jesteś mega empatyczną osobą na portalu - WAŻNĄ!

 

Tak bardzo szanuję Amerykanów i Irlandczyków i  inne demokratyczne narody świata... ale... pisałaś u siebie w komentarzu o jakimś złocie, Amerykanach, a dalej i zaraz następczo --> o miedzianych prętach w więzieniach, o Wysokim Sądzie, i pokojach generałów, --> no nie dziw się mnie, że zareagowałem?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, to było aż za bardzo niejasne nawet jak dla mnie,  liryka-wierszoklety o dość pojemnej intuicji futurystycznej 

 

Weź to proszę pod uwagę. Uwielbiam ciebie jako autorkę tekstów - i wrażliwego człowieka. To są podstawy bardzo pozytywne i przyjazne.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dobra. Dag. Nie będę przecież w nieskończoność przepraszał ciebie za to, że użyłaś no napiszmy wprost dość niefortunnych metafor w KOMENTARZU. Co innego utwór wiersz,... ale my komentowaliśmy.

 

Gdybyś napisała mi że np.: jestem pajac, bufon, idiota, heretyk - obojętnie co - uśmiechnąłbym się i zamienił to w żart - wiesz jak komentuję i że można ze mną o wszystkim, nigdy z takich błahych powodów nie robię cyrku. Zresztą wyraźnie --> tak tam próbowałem poprowadzić dyskusję - w porównananiu charakterologicznym do Frankensteina żartowałem, że ewoluowaałem w czasie i nie jestem taki brzydki jak on. I BYŁO FAJNIE-ŚMIESZNIE

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

... ale, co innego jak zaczęłaś pisać o Amerykanach (szanuję ten Naród) w dziwnych niejednoznacznych kontekstach - teraz już wiemy, iż miałaś dobre zamiary i kontekst był życzliwy,

 

... ale jak budujesz w wypowiedziach niejasne zestawienia - np. piszesz w kontekście Ameryki o więzieniach, o Wysokim Sądzie - dalej przepraszasz ten Sąd - nie wiem za co i w czyim imieniu?, i w tym wszystkim jestem ja,... i konkludujesz w finale --> że mam tu na portalu POKÓJ GENERAŁA? No w takim trybie dyskusji zacząłem ewidentnie gubić wątki i czuć dyskomfort? 

 

To ja poczułem się dziwnie, a teraz ty próbujesz jakby zrzucić winę na mnie?

 

No przecież to nie ja wykreowałem tę niefortunną sytuacje? 

Otóż, to ja powinnem być zniesmaczony? Nie mylimy tu zasady: przyczyna-skutek? 

 

Chodzi tylko o to: jestem Polakiem, obywatelem, człowiekiem otwartym na świat, żyję w poczuciu szacunku i tolerancji wobec wszystkich innych nacji i narodów przyjaznych mojej Ojczyznie i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby budować absurdalne skojarzenia do takich niejasnych zestawień, o charakterze specyficznie ksenofobicznym. Ot i cały MÓJ (a przecież nie twój) problem.

 

Żartować można ZE MNIE, ale są pewne momenty w dyskusjach, kiedy muszę reagować! - bo konkretne konteksty wymykają się spod racjonalnej perspektywy znaczeń w wymianie zdań w interakcjach. 

 

Proszę Ciebie zrozum mnie. 

 

Piszesz teraz, że poczułaś się jak ścięte drzewo, SPOKOJNIE, ODROŚNIESZ, ZAPUŚCISZ ŚWIEŻE KORZONKI I WYKIEŁKUJESZ - i mam nadzieję - że w komentarzach również ze mną,

 

liczę na to! , wiem, ufam, że jakieś jedno czy dwa zdania nie popsują naszych fajnych reacji 

 

Rozumiem naszą zbiorową (tutaj na portalu) artystyczną wrażliwość a nawet chimeryczność (nie wyłączając siebie spod oceny) - jednak - istnieją pewne "ramy realistyczne", których osobiście nie przekraczam i pomimo tych wszystkich wrażliwości o których wyżej mowa.

 

Proszę: ODROŚNIJ LISTKIEM NA WIOSNĘ. Niech nie czuję w sobie wyrzutów sumienia, że wyrządziłem Ci przykrość. Tu nie było takiego niecnego zamiaru z mojej strony. 

 

Już bardziej łopatologicznie nie potrafię się obronić.

 

Niech będzie, że za wszystko co złe i wynikło w tej dyskusji - JA ODPOWIADAM i piszę tu szczerze, bez grama sarkazmu.  

 

Pozdrawiam Dag

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dokładnie tak, śmiech jest raczej ze strony tłumu, a nie Błazna; dopóki to właśnie on jako jedyny nie zaczyna dostrzegać, że cały ten dworek sam kopie sobie grób – wtedy to on się śmieje.
    • @Poet Ka taki przydupas, nieistotne:)
    • Poważny temat - dla mnie jest tylko o śmierci, ale też dopuszczam żart o niej. Moim zdaniem sami klęskę wywołujemy, dlaczego można zabronić badań na mózgu, a nie można zabronić prac nad sztuczną inteligencją? wszystkie scenariusze wskazują jej bezwzględną wyższość w myśleniu, czy coś takiego może się podporządkować istocie o niższym poziomie? nie, więc wciąż pytam dlaczego dążymy do samozagłady?
    • @Wiechu J. K.  dziękuję:) @violetta Wiola jaki Piotr?
    • @obywatel   Co do AI - graniczenia pewnie są, część z nich celowa (właśnie po to, żeby chronić), część wynika z samej natury systemów.  Wojsko i służby oczywiście mają własne projekty. Niebezpieczeństwo pochodzi od konkurencji między mocarstwami , bo nigdy nie wiadomo jak daleko moga się posunąć Chiny.  To nie jest margines, to całkiem poważny temat.   Co do tekstu - bardzo dziękuję. Niedopowiedzenia są trochę zamierzone, koniec jest klęską człowieka - on wychodzi , ale z własnego życia, uzależnia się od maszyny.  Czy to tylko fikcja? Nie powiedziałabym tego na 100% , ponieważ oddawanie "agentom" możliwości autonomicznego działania są prowadzone.    Serdecznie pozdrawiam. :)      @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    Masz absolutną rację - to, co opisujesz, to nie science fiction, to codzienność -  to klasyczny przykład - system nie musi wiedzieć, czego chcesz, wystarczy, że wie, gdzie byłeś. A to, że po rozmowie przy laptopie pojawiają się reklamy - trudno udowodnić, że mikrofon słucha, ale jeszcze trudniej udowodnić, że nie słucha. :))))   Masz też rację co do kasy - większość tego, co nazywamy "inteligentnymi systemami", to w praktyce bardzo sprawne maszyny do zamieniania uwagi w pieniądze. AI jako narzędzie kontroli brzmi groźnie, ale AI jako narzędzie sprzedaży już się zadomowiło i jakoś mniej nas przeraża.   Serdecznie pozdrawiam. :)    ps. A ja uwielbiam być sterowana przez męża - to tak między nami. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...