Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jo Shakti nawet najpiękniejszy czas staje się w końcu proza życia. Zostają piękne wspomnienia, a dalej już tylko od nas zależy, czy umiemy pięknie stworzyć ten codzienny, jeszcze piękniejszy, świat. Aż usłyszałam szum tych fal.

Opublikowano

@siachna Tak, masz zupełną rację... Znaleźć źródło szczęścia w codzienności to nie lada sztuka... Dzięki za czytanie i pozdrawiam.

@Marek.zak1 :D W końcu nadszedł ten dzień... puenta wiersza może i przytłaczająca, jednak rzeczywistość nie... uff... ;) dzięki za odwiedziny i pozdrawiam

Opublikowano

@Jo Shakti Beztroska ma to do siebie, ze czas mija ogromnie szybko. Pozostają wspomnienia. Nadchodzi codzienność, która wcale nie musi być szara i monotonna. A piaskownica przy domu wróży rozwojową przyszłość. Ladny wiersz. Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Jo Shakti Puenta uratowała ten beznadziejnie pozytywny wiersz ;D

Nie no, żartuję oczywiście - jest bardzo fajny ;) Ale ta puenta! <3

Opublikowano

@error_erros A już myślałam że będę musiała się na Ciebie obrazić... :) taki był zamysł... Myślę że młodość patrzy przez różowe okulary, ale prawdziwy obraz życia ukazuje się wraz ze stopniowym rozwojem świadomości... Wcale nie musi być nudno, jest po prostu inaczej... Pozdrawiam serdecznie :) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem to, bo jestem stary ;>

 

Nie obrażaj się ;D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

By rozumieć przekaz wiersza - wystarczający :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Lubię jak dzielisz się swoimi przeżyciami. Czasami są całkiem zbieżne z moimi, mimo pewnych różnic między nami. :)) Ale też pisząc coś w rodzaju rodzinnej kroniki - widzą podobieństwa z innymi członkami mojej rodziny. Pozdrawiam. :)  @LessLove   Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak to postrzegasz - zupełnie się z Tobą zgadzam.  Pozdrawiam. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Marek.zak1 Kremacja jest dobra. Pomaga w szybkim przejściu na drugą stronę. Sadhguru wiedział co robi. Pozostawia się zwłoki oświeconych, bo oni i tak już nie byli związani z tym życiem doczesnym a zwłoki ich mogą pomóc jako relikwie (tym, którzy w to wierzą). Z całym szacunkiem ale żona Sadhguru nie była oświeconym mistrzem. Z pewnością była związana, jak nie z mężem to ze swoją małoletnią córką. A smaczku dodaje fakt, że o to morderstwo posądził Sadhguru jego własny teść :) Uderzenie jest najmocniejsze od bliskich. Również zdrówka        @Poet Ka ...      
    • @Berenika97 Nic dodać, nic ująć. Życzę temu tekstowi (w całości jego kształtu) dotarcia do czytelnika. Czytelnikowi życzę to samo, bo są sobie potrzebni. Dzieci są cudem tego świata, potrafią nam przypominać o najważniejszych rzeczach w życiu. Jesteśmy im winni serce i uwagę 24h 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie cenię Osho. Na przykład ten cytat z Osho:   „Jeśli kochasz kwiat, nie zrywaj go. Bo jeśli go zerwiesz, on umrze i przestanie być tym, co kochasz. Jeśli więc kochasz kwiat, pozwól mu być. Miłość nie polega na posiadaniu. Miłość polega na docenianiu.”   Jest dla mnie takim Anthony de Mello duchowości. Bla, bla, bla... Wielkie mi objawienie.
    • @Berenika97 Jesteśmy w świecie systemów, teraz bardziej niż kiedykolwiek, a systemy nie lubią wrażliwości, której nie można kwantyfikować jak wiek, wzrost itp. więc to (jak na razie) o tym.  Moi rodzice mieli podobny dylemat, w wieku 6 lat umiałem normalnie czytać i pisać, bo babcia, która mnie wychowywała (chwała i moja dobra pamięć jej za to), mnie tego nauczyła. Wydawało się więc, że mógłbym pójść do szkoły o rok wcześniej, ale nie poszedłem, bo ktoś rodzicom powiedział, że taki drobny i młodszy chłopiec będzie skonfrontowany ze starszymi i silniejszymi i nie będzie to konfrontacja dla niego korzystna. Z perspektywy czasu myślę, że to była bardzo dobra decyzja, bo rok później, choć nadal byłem drobny, w dodatku wrażliwy, ale już nie tak i jakoś sobie poradziłem, a środowisko i okolica były mocno chuligańskie i łatwo nie było. To taki mój off top, jakich znasz niemało:). Czekam na c.d. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...