Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 


Pożyczony czas zabierasz,
karty kredytowe życia;
są jak jeden bank i sfera,
ten strach, debetem napawasz
pustki berbeci w świetle, pyły
komunikują gwieździe - zgasły

 

Na baranich wyspach molich,
na ścianie spotkacie łódki .

 

Pomnożą setki w jeden płacz,
miłość skrywaną w komodach;
tam jej cień stroi sie w szafach,
jakieś oczy rozbiera z szat.

 

Pachnący feromon wiosny
zostawia dziury na klatkach

 

Może, gdy ukaże nam świat,
bez igieł i nici wkroczy,
w swiatło wybadane wcześniej

 

Niespaleni! Będą goli, 
szczęśliwi do samej śmierci ...

 

Na wieki - bez żadnych tajemnic

 

TA SZAFA BĘDZIE ZAWSZE GRAĆ!

 

Opublikowano

@huzarc Dziękuję za zajrzenie!

Zgadza się: to autorefleksja. Tak jakoś mnie naszło.

A utwór ( za zwyczaj, wstawiam pod każdym tekstem )

 

Dawno ciebie nie było.

Jeszcze raz dziękuję.

Pozdrowienia ślę.

@mosys Cieszy mnie, że treść zatrzymuje czytelnika.

Co do talentu -:) Nie jest niesamowity: nie dziękuję za to-:) Każdy go ma.

Aż się zawstydziłem.

Dziękuję, jeszcze raz za poczytanie.

 

Pozdrowionka!

@emwoo Dwa mole na ścianie ( nie tylko) , w trakcie kopulacji wyglądają jak łodka-:)

A szafy i inne ciemne miejsca, to ich żerowisko-:)

Inspiracją wiersza, były te mole.

Dlatego tak wyszło-:)

 

Dziękuję za zajrzenie i poczytanie.

 

Pozdrówki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zajmująco w Twoim wierszu i ładna puenta.. Pozdrawiam serdecznie.
    • Akty, Rokito, kot i korytka   Akty, Roksano! Do nas korytka
    • A Kresilas sanie chce. I nassali serka.
    • @Gosława  Reniu, Twoje wiersze  do głos z innych przestrzeni niby do nich daleko, a jednak blisko. Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...