Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie przyszedłeś

cisza dopełniła się
wetchnieniem
ciepłym jak dotyk lata
kiedy moje ciało pod twoją dłonią
topiło się

bądz (więc) latem
zapomnień

bądz
zawoalowaną zimą
kiedy moje serce pod lukrem szronu
cichutko bez skargi
zamarza

chcesz?

Opublikowano

JUSTA! no tak, wiosny na pewno brakuje,choć w głowie zielono.Tytuł wiersza chyba niezbyt trafny, bo to słoneczko, to nie słoneczko dosłownie.oddaję się w wasze ręce czytający, pomocy!
rzucam gniotka na warsztat i ... "róbta co chceta".buzialki!

Opublikowano

a to niedobre słoneczko:)

Moim skromnym zdaniem, faktycznie, całości brakuje lekkości:)
Ale na przykład ostatnia strofa( ta, do której wkradł się rymik:)) sama działa jak wiersz.
Zapisze ją sobie w notatniku i będę czytać, jak posmutnieję, mogę? :)

pozdrawiam ciepło

Opublikowano

Nie, nie... niczego z forum nie zdejmujemy, Stasiu. Popracujmy lepiej nad tym, bo ciepłe i szkoda na mróz wystawiać...


nie przyszedłeś

ciszę dopełniła się
wetchnieniem
ciepłym jak dotyk lata

bądź (więc) latem
zapomnień

bądź zawoalowaną zimą
kiedy moje serce pod lukrem szronu
cichutko
bez skargi
zamarza
(w dom)

chcesz?


Przepraszam Cie, Stasiu za bałagan na twoim podwórku. Taka mała wariacja. Może podsunie Ci jakieś pomysły. zrezygnowałabym z "domu" bo tworzy niepotrzebny rym.
Buziaki i pozdrowionka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   to ja dziękuję:)
    • wrosłam w życie niczym rozległy dąb wrasta w ziemię,    wypełniłam każdą wolną przestrzeń,  by nabrała sensu jak w płucach tlen    wyolbrzymiłam małe rzeczy, aby stały się wielkie,    nabrałam milczenia do ust,  by nie spłoszyć nocy zimnej choć letniej    
    • Znam dość dobrze  okolice o których mowa w wierszu. Piękne okoliczności przyrody. W puencie jest wiatr a tytuł to równie dobrze może być samochód :) Kolega kiedyś takim jeździł. Ciekawe. :)  
    • nie zaczyna się od dotyku tylko od tego, że świat na chwilę nie trafia w siebie jakby ktoś źle złożył rzeczywistość i zostawił szew na powiet rzu ty przychodzisz nie jako osoba tylko jako gęste przesunięcie grawitacji i  wszystko, co było spokojne zaczyna się  spóźniać do własnych kształtów miłość nie ma tu cienia ma podskórny uskok tektoniczny w którym nasze linie papilarne ścierają się na ostry pył zanim zdążymy zacisnąć pięść miłość nie ma tu serca ma pulsowanie w miejscach, których nie da się wskazać palcem bo palec też już nie jest pewny, gdzie kończy się ciało stoimy naprzeciw i między nami nie ma przestrzeni jest napięcie, które udaje oddech każde spojrzenie to błąd w systemie świata każde milczenie robi się ciemniejsze niż słowa bo wszystko, co ważne, dzieje się wcześniej niż język drżenie nie jest ruchem to moment, w którym rzeczywistość orientuje się że mogłaby być inna i wtedy twoja obecność przechodzi przeze mnie jak prąd, który nie pyta o drogę tylko wybiera najkrótsze spięcie między dwoma istnieniami nie wiemy, czy to miłość czy tylko eksperyment wszechświata który sprawdza czy dwa ciała mogą pamiętać jedno światło i właśnie wtedy gdy świat ma jeszcze chwilę wahania zanim nazwie nas czymkolwiek drżenie nie ustępuje tylko zapada się głębiej jakby rzeczywistość zaczęła tracić pewność czy kiedykolwiek była całością i od tej chwili oddech już nie należy do nas tylko do tego co między nami            
    • @Poet Ka z takimi długimi włosami, po której Królewicz się wspina:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...