Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie przyszedłeś

cisza dopełniła się
wetchnieniem
ciepłym jak dotyk lata
kiedy moje ciało pod twoją dłonią
topiło się

bądz (więc) latem
zapomnień

bądz
zawoalowaną zimą
kiedy moje serce pod lukrem szronu
cichutko bez skargi
zamarza

chcesz?

Opublikowano

JUSTA! no tak, wiosny na pewno brakuje,choć w głowie zielono.Tytuł wiersza chyba niezbyt trafny, bo to słoneczko, to nie słoneczko dosłownie.oddaję się w wasze ręce czytający, pomocy!
rzucam gniotka na warsztat i ... "róbta co chceta".buzialki!

Opublikowano

a to niedobre słoneczko:)

Moim skromnym zdaniem, faktycznie, całości brakuje lekkości:)
Ale na przykład ostatnia strofa( ta, do której wkradł się rymik:)) sama działa jak wiersz.
Zapisze ją sobie w notatniku i będę czytać, jak posmutnieję, mogę? :)

pozdrawiam ciepło

Opublikowano

Nie, nie... niczego z forum nie zdejmujemy, Stasiu. Popracujmy lepiej nad tym, bo ciepłe i szkoda na mróz wystawiać...


nie przyszedłeś

ciszę dopełniła się
wetchnieniem
ciepłym jak dotyk lata

bądź (więc) latem
zapomnień

bądź zawoalowaną zimą
kiedy moje serce pod lukrem szronu
cichutko
bez skargi
zamarza
(w dom)

chcesz?


Przepraszam Cie, Stasiu za bałagan na twoim podwórku. Taka mała wariacja. Może podsunie Ci jakieś pomysły. zrezygnowałabym z "domu" bo tworzy niepotrzebny rym.
Buziaki i pozdrowionka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...