Jay Jay Kapuściński Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 słońce dziobało promieniami -okruchy przeszłości żelazne liście szumiały tak samo ptaki jadły z ręki -linie papilarne miedza na środku mózgu -nie spadała już na cztery łapy dziadowskim biczem milcząc w niebogłosy Venus z obrazu -malowana na wodzie już tylko kamieniem ** pomarszczonym dziewictwem ściągi na rękawach -z czystego sumienia
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki Pansy, za wejście i koment, co do bicza to się wahałem długo nad tym i nic lepszego nie wydumawszy, zmieniłem dziadowy na dziadowski bo to tak chyba było... pozdr./Jay (garstka suwalskiego księżyca)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki, miło mi bardzo :)
Michał Ziemiak Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Po raz kolejny z wyrazami szacunku :-) Wiersz całkowicie obraca się w moich preferencjach, jest barwny i odpowiednio mocno nastrojony... WIELKI PLUS! POZDRAWIAM!
patrycha Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Po wielu trudnościach wreszcie mogę skomentować Twój wiersz :) (eh te komputery...) Wydaje mi się, że tutaj zmieniłes odrobinę styl, mam wrażenie że mniej siebie włożyłeś w ten utwór ale pomimo to Twoja różdżka nieźle pracuje :) Chciałabym kiedyś generowac takie plastyczne opisy... "ptaki jadły z ręki -linie papilarne" a to jest po prostu niebywałe!! POzdrawiam wiosennie i krakowsko
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 do Michała: miło mi, że Ci się spodobał, dzięki za wejście :) i koment do Izy: pisał będę, bez obawy :), fajnie, że sobie podumałaś, cieszę się bo chciałem żeby czytający coś wynieśli z niego, a nie zagrzebywali od razu w pamięci, dzięki wielkie za wejście :) do Patrycji: cieszę się, że trudności masz już za sobą :), co do stylu to hmm... jakoś nie szczególnie się czułem tego dnia i coś mię tknęło żeby WWM zrobić przerwę, a napisać coś do ludzi. Cieszę się, że podobały Ci się ptaki jedzące z ręki. Dla mnie bardzo ważne są tego typu opinie, a ta pod tym wierszem niezwykle mobilizuje i utwierdza w przekonaniu, że robię coś pożytecznego :) pozdr./Jay i dzięki wielkie za wejścia (dwie taczki zamglonych, suwalsko-zimowych uśmiechów)
zielen oczu Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 czytałam kilka razy, kilka razy zbierałam się do napisania czegoś kreatywnego...ale jakos nie moge. Powiem tylko tyle, że bardzo mi sie podoba i nie moge wybić go sobie z głowy...tylko czemu? pozdrawiam tez z polnocy ale bardziej srodkowej :)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za wejście, koment i niemożność wybicia wiersza sobie z głowy ;) pozdr./Jay
zielen oczu Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 no ja nie wiem czy to dobrze..kwestia względna
Anna Romanek Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Chcę coś Ci napisać, ale nie wiem dokładnie co, bo nie wszystko w tym wierszu rozumiem. Przykuły moją uwagę te ciekawe określenia o słońcu i ptakach. Oryginalne . Pozdrawiam
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 dzięki za wejście i koment Anno :) pozdr./Jay
Daniel Piaszczyk Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 zrezygnowałbym z okruchów przeszłości Pozdrawiam
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 ale to jest właśnie podkreślenie, że teraz nie jest już tak jak kiedyś, stąd te okruchy... nie mniej dzięki wielkie za komentarz pozdr./Jay
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się