Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

słyszałeś
jak budzi się dzień?
niepostrzeżenie i cicho
odpina zazdroskę mroku
a pierwszy promyk słonka
przedziera się przez liście?

widziałeś ?
zapach łąk
kumaryny, mięty, nostrzyka
zapach rozpuszczonej żywicy
w samo płudnie?

dotykałeś?
krzyku ziemi
kory brzozy zabierającej ból?
wiatru ciepłego oddechu

czułeś?
na nogach bosych brylanty rosy
nutki gubione przez koniki polne
żar słońca
lądującego nisko za horyzontem?


zatrzymaj i postaw w kąciku serca
niech oczami lata śmieją się w zimie

Opublikowano

Moja straszna natura uporządkowana woła o uporządkowanie kolejności: może najpierw zmysły, a więc "słyszałeś, widziałeś, dotykałeś, czułeś". "Zbierałeś" już się nie mieści, choć dalsza część strofki świetna. Nastrój, w jaki wprowadza całość, zdecydowanie psuje koniec - zbyt jednoznaczny, twardy, malo lotny. Ale ogolne wrażenia na +. Pozdrawiam.

Opublikowano

Rzeczywiście, teraz jest bosko! Poczułam lato i z kącika serca zatęskniłam za ciepłem promieni i za tymi niezwykłymi brylantami rosy. Dziękuję za uświadomienie, jaki świat jest piękny. Teraz chce się żyć.

Ciepłe, ciepłe pozdrowienia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...