Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewien przebrzydły chrząszcz w Pszczynie
krzyknął szczypawce: przyskrzynię
jeszcze twe kleszcze, szczypawko!
spoczniesz przykładnie pod trawką
przy szeleszczącej leszczynie.

Opublikowano

Szczęśliwy szczygieł szczebiocząc w Pszczynie,
szczupłą szczypawkę wcisnął pod skrzynię.
Na to owad wrzasnął :
- Mnie tu jest za ciasno !
.............................
(Pan Jacek skończy tę bajkę, czy nie ?)

ef - :o))

Opublikowano

Szczęśliwy szczygieł szczebiocząc w Pszczynie,
szczupłą szczypawkę wcisnął pod skrzynię.
Na to owad wrzasnął:
Mnie tu jest za ciasno!
Spieprzaj, ty szczygle, stary kretynie!

Opublikowano

Niechaj Cię o to nie boli głowa.
Pierwsza - to moja czupryna płowa,
druga - to chata za wsią, pod lasem,
w której na lato bywałem czasem.
Trzecia - to w górach było schronisko,
zwane też Strzechą Akademicką.
Lecz z załapaniem - problem niemały.
Wszystkie te strzechy już wyłysiały!

Opublikowano

Jacek i Franek - faceci wspaniali
w pisaniu limeryków obaj doskonali
piękną szermierkę słowem uprawiają
mistrzowski pokaz w piasku dając
choć jestem ostatnio troszeczkę ukryta
ale z ogromną radością Was czytam

;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem zawodzą etyczni wodzowie, posiadający moce. Co zostało nam poradzić?   Często musimy ich zdradzić! Idziemy przez noce…
    • Kiedy świat się dowie, że jesteś mym straconym oddechem… Kiedy się dowie…   Świat nas karmi jak wściekłe psy. Telewizyjnym grzechem. Internetowym cudem. Skażonym oddechem.   Kiedy świat się dowie… kiedy się dowie…   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Ukrywam się w sobie. Przed światem — w twoim oddechu rozpływam się.   Choć dokoła świat w budowie, ten świat w ciągłej rozsypce. Nie podoba mi się.   Wolę go takim, jak był, gdy nie było tu nic.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.   Świat się nie dowie. Nie dowie się nikt.   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.  
    • Oszalej dziś ze mną zacznij od rana odrzuć konwenanse zapomnij o spojrzeniach zazdrośnie rzuconych przy śniadaniu   Pozwól zajrzeć w Twe oczy zatonąć wędrując przez Twoje ciało uciekam od zapomnienia   Wznosimy się i opadamy gładko, niemal bezgłośnie zawstydzeni gośćmi za ścianą przemykamy między chwilami jak powietrza potrzebujemy siebie każdym oddechem pożeramy nasze ciała   A ty szaleństwem przepełniona uciekasz... mijasz granice bez wahania muskasz ustami, dotykasz mącisz nieznane   Odpływamy w rozkosz zamykamy się we wspomnieniach szept za szeptem na wieczność w nieznane
    • Człowiek to także ciało, ładnie i tym opowiadasz. Tak, karmiąca kobieta często czuje się trochę jak krówka :) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...