Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zdecydowanej większości ludzi myślenie przychodzi z ogromnym trudem. Z moich długoletnich obserwacji wynika, że dotyka to około 90 procent populacji. Znawcy przedmiotu – a tych jest naprawdę niewielu – twierdzą, że ludzi myślących jest jeszcze mniej. Łatwo napisać, powiedzieć, ale jak to uzasadnić? Oto dowody na powyższe stwierdzenia:

 

cyt: "W 2004 roku jako osoba niewierząca lub obojętna religijnie określiło się 3,5% obywateli Polski. Według badania 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 z 2005 roku 80% mieszkańców Polski stwierdziło, że wierzy w istnienie Boga, dalsze 15% – w bliżej nieokreślone siły wyższe, a kolejne 3% – nie ustalono. W 2007 roku jako osoba niewierząca, obojętna religijnie lub niezdecydowana określiło się 6% obywateli Polski – oznacza to, że grupa ta podwoiła swoją liczebność w ciągu dwóch lat. Natomiast według badań CBOS z 2012 roku liczba osób w Polsce deklarujące ateizm, agnostycyzm lub bezwyznaniowość wynosiła 4,2%, a niewiarę 6%, a według badań Eurobarometru z tego samego roku ateiści stanowili w Polsce 2% społeczeństwa, a agnostycy i osoby bezwyznaniowe 3%." koniec cytatu.

 

Dowodu na istnienie Boga, bogów, czyli: Jahwe, Allacha, Manitou, Wisznu…. I setek tysięcy innych nie ma. Gdyby był chociaż jeden, problem zostałby rozwiązany. Mógłby go, ten problem, rozwiązać którykolwiek z tych bogów, gdyby tylko zechciał się pojawić i ogłosić wszem i wobec: Oto jestem, nazywam się tak a tak, oglądajcie mnie na niebie takiego a takiego dnia o takiej a takiej godzinie. Ludzie by Go sobie obejrzeli, zrobili Mu zdjęcia, nagrali filmiki, dla tych, co zaspali wszystko zostałoby umieszczone w Internecie i koniec. Kropka. Ateiści podkulili by ogony i wszyscy, co do jednego nawrócili by się.

 

Ale tak się nie stało, nie dzieje i tak się nie stanie. A nawet jeśli, problem wcale by nie zniknął. Dlaczego? Ano dlatego, że zawsze by się znalazło mnóstwo takich co by wątpili. Skąd takie moje domniemanie? Ano stąd, że taki Niewierny Tomasz, dobrze opisany w księgach, mimo, że obcował z Bogiem, gadał z nim, był obecny przy cudach, które ów Bóg wyczyniał, nie uwierzył.

 

Takich Tomaszów jest zatrzęsienie. Na przykład wierzą, że Ziemia jest płaska. I nic ich nie przekona, nawet, jeśli by ich wszystkich wywieźć na orbitę skąd mogliby sobie popatrzeć na kulistą planetę w dole, twierdziliby, że to halucynacje, że podano im jakieś psychotropy albo, że to co widzą, nie jest Ziemią, bo Ziemia jest płaska. Proszę mi powiedzieć: czy oni w ogóle myślą? Czy w ich mózgach dokonuje się coś takiego, jak logiczne, oparte na faktach myślenie? A jeśli tak, to jak ten proces przebiega?

Wracając do tematu: ponad 90 procent ludzi wierzy w istnienie Boga, bogów, Istot nadprzyrodzonych itp. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie: Czy oni w ogóle myślą? Czy mają na to jakieś dowody? A jeśli nie, to czy można zaliczyć ich do gatunku Homo Sapiens? Czy tylko do Homo?

 

Zapewne jakieś procesy myślowe zachodzą w ich mózgach, ale czy są to logicznie poukładane myśli, czy też jakiś wewnętrzny bełkot myślowy, a słowa, które wypowiadają są odzwierciedleniem owego bełkotu?

Zapewne nauka wkrótce rozwiąże ten problem. Stanie się to wtedy, kiedy na ekranach komputerów będzie można oglądać w czasie rzeczywistym przebieg tych procesów w mózgu, które odpowiadają za tworzenie myśli, jakie docierają do świadomości. Właściwie już to się dzieje, ale wciąż w bardzo ograniczonym zakresie.

 

Mózg jest organem konsumującym ok 20% energii wytwarzanej z tego, co zjadamy. Masa mózgu to ok 2% naszego ciała. U jednych jest to troszkę więcej, u innych o wiele, wiele mniej. Dodatkowo na pracę mózgu wpływ ma nie tylko ilość dostarczanych mu kalorii, ale także jakość wchłanianego przez nas pożywienia. To tłumaczy, dlaczego ludzie niedożywieni mają problemy z koncentracją, podejmowaniem decyzji i ogólnie są otępiali. A także, dlaczego otyłość nie gwarantuje sprawnej pracy mózgu.

 

Na koniec pytanie: Po co ja to wszystko piszę? No cóż, czuję potrzebę podzielenia się z Wami tym, co wygenerował mój mózg a przy okazji chciałbym zachęcić Was, abyście dobrze odżywiali tą około półtorakilogramową masę biologiczną, która po prostu jest Wami. Bowiem bez rąk, nóg, sporej części tułowia wciąż będziecie sobą. Bez mózgu będziecie nikim. A bez sprawnie działającego mózgu będziecie ... (przemilczę, bowiem mógłbym obrazić czyjeś Uczucia. Niektórzy są nosicielami bardzo łatwo urażających się Uczuć).

 

No i skoro już macie te swoje mózgi, to używajcie ich. Myślcie:). I, zanim napiszecie to, co wymyśliliście, zastanówcie się, czy jest w tym logika.

 

Zresztą, jeśli Ziemia faktycznie jest płaska, to wszystko powyższe nie ma najmniejszego sensu. Nawet logika wtedy przestaje mieć sens...:(

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...