Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam...
Udało się Pani jedna rzecz wyśmienicie, zawrzeć w jednym krótkim tekście wiekszośc rzeczy których nie lubię...:)
dotyk, szept, westchnienie,

rozchylone zwyceżone, uscisk ciemności czułości , niewinności miłości,
plus poraża infantylizm.
Nie kupuję...
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam...
Udało się Pani jedna rzecz wyśmienicie, zawrzeć w jednym krótkim tekście wiekszośc rzeczy których nie lubię...:)
dotyk, szept, westchnienie,

rozchylone zwyceżone, uscisk ciemności czułości , niewinności miłości,
plus poraża infantylizm.
Nie kupuję...
Pozdrawiam
Szanowny Panie Piszczyk "ten ktorego nie bylo" to rodzaj meski - bez komentarza.

Co do slow Pani Solweig, niedopatrzeniem bylo postawienie znakow diaktrycznych w daleszej czescie wiersza, nie zawsze "na goraco" udaje sie kontrolowac odruch :(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam...
Udało się Pani jedna rzecz wyśmienicie, zawrzeć w jednym krótkim tekście wiekszośc rzeczy których nie lubię...:)
dotyk, szept, westchnienie,

rozchylone zwyceżone, uscisk ciemności czułości , niewinności miłości,
plus poraża infantylizm.
Nie kupuję...
Pozdrawiam
Szanowny Panie Piszczyk "ten ktorego nie bylo" to rodzaj meski - bez komentarza.

Co do slow Pani Solweig, niedopatrzeniem bylo postawienie znakow diaktrycznych w daleszej czescie wiersza, nie zawsze "na goraco" udaje sie kontrolowac odruch :(

Piaszczyk, nie Piszczyk-kwita:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Szanowny Panie Piszczyk "ten ktorego nie bylo" to rodzaj meski - bez komentarza.

Co do slow Pani Solweig, niedopatrzeniem bylo postawienie znakow diaktrycznych w daleszej czescie wiersza, nie zawsze "na goraco" udaje sie kontrolowac odruch :(

Piaszczyk, nie Piszczyk-kwita:)
mea culpa -jestesmy kwita ..pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nieprzypadkowa. Z wyjatkową starannością budowałem ten wiersz, moze okazał sie zbyt trudny?? Pozdrawiam
Panie „ten_ którego_ nie _ było- niech Pan tu poetycko nas nie czaruje. Bo albo starannie buduje Pan wiersz albo nie. Jeśli niedopatrzeniem jest stawianie znaków diakrytycznych w dalszej części wiersza, to znaczy, że ma nas Pan w nosie. Na gorąco czy na zimno – wykaż Pan choć trochę pokory.
Trudnością jest zrozumieć Pana wyjaśnienia. Pozdrawiam Arena

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...