Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nadszedł Wasz kres!

Nadszedł koniec czasu!

Wreszcie żniwa zbiorę swe!

A wasze słowa nie obchodzą mnie!

 

Módlcie sie do Boga,

O łaskę w niebie!

Ci którzy zwątpili niech się obawiają!

Bo i tak szczęścia nie zaznają!

A ci którzy dobro dawali,

Nie będą mieć żadnych żali!

 

Ja śmierć!

Nie łaskawa, nie przekupna!

Niby zła i okrutna!

Waszych dziadków pozabieram!

Rodziców a potem dzieci!

Śmierć nie czeka ona goni!

Raz pędem a raz powoli!

Niektórzy idą pod me skrzydła,

Inni odchodzą z godnością!

Jeszcze inni tak jakby ze starą przyjaciółka się witają.

Ale niektórzy obrażają mnie i swoją godność!

Uciekają przez drogę życia skrótami których ja nie dostrzegam!

Ale sobie uciekajcie w długą,

Ja także mam skróty których nie widzicie.

Są spontaniczne oraz bolesne,

Bardziej bolesne od bólu wbijanego noża.

Tylu ludzi swoje dzieci pochowało,

Bo przede mną uciekało!

Lepiej godnie żyć i umierać,

Jak Roland we swej pieśni!

A nie ze strachem dzieci grzebać,

Jak Kochanowski!

  • BPW zmienił(a) tytuł na Czas czasu (czyli krótka nauka śmierci o życiu)
Opublikowano

@BPW  "Śmierć" z temperamentem, jak na przedstawicielkę płci pięknej przystało ;) Ale jej słowa o życiu i śmierci to kwintesencja życiowej mądrości - kto mądrze i godnie żyje nie musi się lękać ;) Ostatnie dwa wersy trochę mi nie pasują do całości, niemniej nawiązanie do Kochanowskiego i jego zmarłej córeczki interesujące. Pozdrawiam, panią Śmierć również ;)

Opublikowano

Śmierć to tylko akwizytor życia wiecznego. Podobno, więc, aby coś sprzedać musi się atrakcyjnie pokazać, albo klienta zastraszyć, są różne na to techniki marketingowe w sumie. 

Opublikowano

Dziękuję i cieszę się bardzo że czytacie moje wiersze.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jesteście wspaniali. (❁´◡`❁)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Od pieluchy do pieluchy”   Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz.   I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach.   Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą.   I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty.   Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku.   I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością.   Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem.   Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich!   Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Sylwester_Lasota Dziękuję za komentarz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam, G.
    • @Poet Ka Wróciłam jeszcze raz do Twojego wiersza, " pogryzł " mnie trochę :)  Wiersz jest wielowymiarowy.  Tu " rozmowa kontrolowana" jest rozmową ludzi, którzy się nie kłócą. Odbieram to tak, że cała rozmowa jest pozorowana, ubrana w słowa bez treści, typu : wszystko jest Oki, kochanie "albo np. " Pięknie" bez rozwinięcia wlasnych odczuć , myśli  np. tutaj na portalu ( tu - w szerszym znaczeniu nie tylko jako rozmowa ).  Druga Zwrotka w tym kontekście ma gorzki wydźwięk. Prawda jest niewidzialna, mimo prób demaskator " robi się przeźroczysty", czyli taki, którego nikt już nie słyszy. To taki moment relacji, związku czy ogólnie rozmowy o czymkolwiek kiedy  on przestaje się być rozumiany. Można to odnieść szerzej, np. do sposobu przekazywania wiadomości w mediach, samego internetu itp.... po prostu w szerszym kontekście... Ostatnia zwrotka o " pępku świata" jest tym, co było kiedyś. W odniesieniu do relacji-  osoby były sobie najbliższe i najważniejsze dla siebie. A  dziś to " zerwana taśma" . W szerszym rozumieniu, odbieram jako przewijanie treści, pośpiech ( to mnie " pogryzło " w odniesieniu do Portalu ). Mam nadzieję, że nie czyta się tego jak masło maślane ;)    W innym odczytaniu to wiersz polityczny.  Tu napisze tylko ogólnie, że w w całym wydźwięku  jest dla mnie zmęczeniem demokracją.   Dałaś nam wiersz, który każdy może odczytać sobą według własnych myśli. Sam tytuł jest kluczem. Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...