stanislawa zak Opublikowano 23 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 dzień rozlał się powodzią gorzkich słów wycieraczki powiek utonęły w kałuży na parkingu smutku wiatr gonił godziny rdzewiały wskazówki zatrzasnąłeś drzwi swojego serca bez prawa wjazdu nadziei z twarzy czarną sól zlizywał wiatr w wazonie usychała róża
Vera_Ikon Opublikowano 24 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 Ode mnie +. Lubię takie smutasy. Ciekawe metafory. Obrazowo. Moim zdaniem jakiekolwiek zmiany są zbędne. (Ewentualnie zastąpiłabym przymiotnik przy "kroplach" na coś bardziej pastelowego, szarego... jak sól np. Bo ta czerń bardzo rzuca się w oczy… No chybże to świadomy zamysł.) Jeszcze raz + Pozdrawiam serdecznie.
stanislawa zak Opublikowano 24 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 dzięki porawa dokonana - lepiej brzmi. a propo. ta czerń to łzy z pomalowanego oka,hi hi.słodko cłuję serdecznie dziękuję równiwż za podsumowanie bajki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się