Vera_Ikon Opublikowano 23 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 bezsilna brakiem wrosłam w powinność kamieniem wołam tylko próżne modlitwy mech milczeniem obrósł listy od których niegdyś papier się rumienił nim uschniesz w starodrukach molem książkowym przeczytaj raz jeszcze tamtą kołysankę odejdź gdy zasnę [23.02.2005.]
stanislawa zak Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 pięęęęęęknie! pogratulować!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 Jestem pod wrażeniem ! Wspaniały wiersz pod każdym względem. Pozdrawiam
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 próżne modlitwy mech milczeniem obrósł listy -----> tu te listy są jakoś nienaturalnie oddzielone :) od których niegdyś papier się rumienił W 3ciej strofie wersyfikacja też wydaje mi się dziwna. pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 + + i jeszcze raz + ;-) ten wiersz mnie uspokoił, wyciszył ;-) a to mi dziś było potrzebne... POZDRAWIAM!
Vera_Ikon Opublikowano 24 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Cieszy mnie, że się spodobało :) Co do wersyfikacji, Włodku, to zgadzam się, że coś tam zgrzyta. Już w warsztacie próbowałam to jakoś rozsądnie rozpisać i tyle z tego wyszło. Może masz na to pomysł? Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam serdecznie.
Gość Opublikowano 24 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 Vero , wiersz o głębi , napisany lekkim językiem lecz dosadnio mówiącym, budzącym do rozważań z kołysanką .....Podoba mi się , pozdrawiam :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się