Noriko Opublikowano 22 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2005 poranny chłód gwiżdżący czajnik w kuchni zapachniało kawą
aneta michelucci Opublikowano 22 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2005 Nie wiem co bardziej zwraca moja uwagę, dzwięk gwizdka czy zapach kawy ? I nie wiem, czy to dobrze, czy zle [moim zdaniem, jest tu o "takie coś" za dużo] ? aneta
tygrys_pietrek Opublikowano 22 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2005 to mi przypomina: *** światło w kuchni kanapka w plecaku mama mnie kocha - Oliko
Noriko Opublikowano 23 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie śmiem nawet nazywać "tego czegoś" haiku, bo według mnie nim nie jest. Starałam się tylko uchwycić ten ulotny nastrój poranka. Dla mnie dźwięk gwizdka i zapach kawy ściśle się ze sobą łączą, najpierw gwizdek, zaraz po nim aromat, ale rozumiem, że nie wszyscy mają podobne skojarzenia. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 co do skojarzeń Noriko! mam takie samo! i lecę w koszuli jeszcze nocnej choć poranek świta , a mąż zębami zgrzyta "koszula i kawa!
Noriko Opublikowano 23 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, spod ciepłej kołdry rano wyjść i jeszcze w koszuli kawę pić... Tylko ja jeszcze męża nie mam;)
aneta michelucci Opublikowano 23 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie śmiem nawet nazywać "tego czegoś" haiku, bo według mnie nim nie jest. Starałam się tylko uchwycić ten ulotny nastrój poranka. Dla mnie dźwięk gwizdka i zapach kawy ściśle się ze sobą łączą, najpierw gwizdek, zaraz po nim aromat, ale rozumiem, że nie wszyscy mają podobne skojarzenia. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam Nie pisz "takie coś", miej więcej odwagi i pisz haiku ;-) Również znam takie poranki, ale chodziło mi o to, że przedstawiłaś dwa ważne jego elementy... serdelki, aneta
Lenka z okienka Opublikowano 24 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Haiku, bym powiedziała, zwykłe, kuchenne. Niemniej posiada swój urok, choć może ciut brak tajemnicy... :o) Myślę, że masz ją w czwartym wersie, a ten się nie zmieścił... Pozdrawiam serdecznie
Noriko Opublikowano 24 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 A ja ciągle uparcie twierdze, że to nie haiku;) Może taki twór "haikopodobny". Starałam się przedstawić jakąś ulotną chwilę, streścić ją w trzech wersach, ale nie trzeba od razu tego nazywać haiku. Zbyt wiele zasad pominiętych, zbyt wiele złamanych, nie ma się tu nad czym zastanawiać... pozostawmy "takie coś" nieznawane... Dziękuję za komentarze i uwagi i pozdrawiam serdecznie
Lenka z okienka Opublikowano 24 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może ... "hajek"? Brzmi bardziej swojsko. ;o)
tygrys_pietrek Opublikowano 26 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jesli cos jest zgodne z idea haiku to to jest haiku. samuraje istnieja do dzisiaj i maja sie coraz lepiej ale nie uzywaja mieczy :-) moze faktycznie przydalby sie czwarty wers ale to twoj obraz. pietrek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się