Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadza się Grzesiu, mamy swój język i musimy o niego dbać, ale i w naszym języku słowa potrafią brzmieć obco. Obcobrzmiące, nie znaczy obcojęzyczne, to taka mała pułapka;)

 

Opal, lubię Twoje komentarze. Bardzo dobrze odczytałeś/łaś :) Pozdrawiam.

 

W kropeczki, czyli, że się zlewa? :D Jakoś trzeba to było spiąć, pomyślę, fenks.

 

Beatko, dziękuję za taki odbiór wiersza. Pozdrawiam.

 

Marcinie, Marcinie, toć jakby... prawda:) Pozdrówka. 

 


Jak zwykle wszystkim dziękuję za okazanie serca i zainteresowanie wierszem. Pozdrawiam.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Narratorem jest wojownikiem, ale jego głos jest pełny lęku i poczucia bezsilności. Tyryjczycy użyli statków-pułapek wypełnionych materiałami łatwopalnymi - stąd "ogień z nieba". Morze na początku wydaje się oswojone i uległe ale później staje się żywiołem, który pochłania i "pożera". W połączeniu z wojną natura potęguje zniszczenie i śmierć.   Ta część brutalnie opisuje koszmar bitwy. Ludzie płonący na tratwach "krzyczą jak mewy" - to porównanie odziera ich z ludzkich cech, redukuje do zwierzęcego instynktu przetrwania.   Strofa 7. to psychologiczne podejście - zewnętrzne zagrożenie stapia się z wewnętrznym stanem wojownika ("bębny bijące we mnie"). To uderzenia jego własnego serca, które symbolizują panikę, stres bojowy i świadomość nieuchronnego starcia. Praca przy budowie grobli po ataku staje się sposobem na przetrwanie. To "pieśń bez słów" -tu jest tylko wycieńczająca, fizyczna praca i instynkt życia. Samotny śpiew w nocy to wyciszenie, moment, w którym twardy wojownik może pozwolić sobie na bezbronność.   Krew na falach lśni, z nieba spada deszcz ognia, bęben w piersi drży.  
    • @Proszalny Zaznaczam, że słowo wierszyk nie jest wcale obraźliwe, ale oczywiście liryka jak najbardziej :)
    • @Proszalny Wedyjska bogini nocy - bardzo ciekawy temat wiersza i świetne wykonanie.   Panna kusi cię. Matka karmi kłamstwami. Starucha grzebie. Trzy twarze nocy.   Pozdrawiam
    • @Berenika97 Wiesz generalnie podzielam tezy Mirona Białoszewskiego. Że może nie ma potrzeby aż tak, do przesady jakiejś się stawiać i oponować. Że jest w tym w ogóle i problem natury ludzkiej i środowisk i otoczenia i grup interesów. Ale jednak postanowiłem pewne rzeczy notować. Opisywać je. Nie pozostawiać zupełnemu milczeniu. Rozgadywać pewne zdarzenia. Tak postanowiłem. Nie uważam się ani za antysystemowca, ani za dysydenta, ani za oponenta, ani za Neo. Ale kompletnie milczał nie będę, to i nie w mojej naturze i moje doświadczenia były takie, że absolutnej ciszy najłatwiej wklepać. I nastukać. I dorzucić kamieni do ogródka. Nie powstrzymam ich, którzy są przed likwidowaniem mojej wypowiedzi. Nie uchronię swojej ściany, domkną dzieła już w poniedziałek. Mało tego, przyszykują na to fakturę, już drugą jak rozumiem. Ale gdzieś wewnętrznie uważam, też nie zawsze wiem, czy słusznie, że pewne zdarzenia opisywać jednak trzeba. I nie do końca się z nimi zgadzać. Taką przyjąłem optykę, a akurat Ty Bereniko 97 zdaje się mi w tym akurat pomagasz, wdając się ze mną w wymianę komentarzy za co dziękuję i co doceniam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...