Lidia Maria Concertina Opublikowano 9 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2020 (edytowane) Po nitce Do kłębka - wyboistych myśli na lodowisku - z cytrynowej trawy Ty wiesz, co? Rano dzwonił do mnie Diabeł Mieszał w kotle złych myśli niewyparzoną kawę Dodał słodką cykorię i tym popsuł zabawę Tak. Może. Faktycznie. Są jakieś rozbieżne I są jakieś styczne Nie umiem pisać o miłości? Kupuję ją w supermarkecie Złotówka za kilogram A transport - na lawecie Darmowa dostawa - jakoś mnie nie pociąga - ważne, że egoizm Łatwo ściąga z konta Przetrącają mi głowę - z mosiądzu pancerzem - rozmiłowani w nie-miłości - nieodpłatni płatnerze O 21 śpię, akordeony i wieże Oddalonych kościołów, gdzie wyznają: 'nie wierzę' Pośrodku schronu - iskrzą się kryształy, a w akwarium pływa - mój dobytek cały: popatrz, wyczuj, podejdź, sięgnij, przystań, odejdź, porzuć, zasmuć, wrzaśnij, wściekłym sercem trzaśnij ... We śnie - przeżuj pestki - rzeczywistych wrażeń - przez peryskop marzeń ... ze złota ster - nie tonę! Bo toną - tylko one: bezpowietrzne trąby i bez lontu bomby - złudnych oczekiwań, smętnych głową kiwań W zamszowej sakiewce, w sporze - tępe drzewce: 'zamierzasz drugi świat dobudować, czy też raczej - Boga ... cudownie uchować?' O Boga się nie zbytnio nie troszcz: On ma swój arsenał - do Domu piechotą, pod pachą gazeta, koledzy - w knajpce Arena, a tuż przed Areną - stoi ludzka scena Oglądają spektakle: Pośrodku akwarium, jest też i dobytek: jeden, zwinięty w rulonik, potłuszczony kwitek Myślisz, że wziąć możesz to za dobrą monetę? Mylnie. Obstawiają zakupy: 'rybki, czy rakietę?' ... Kupić do akwarium, gdy cały dobytek - miłość, dobroć, wierność, to ... w stylu vintage zbytek? Wąska dwupasmówka, leżę, jem truskawki, myślę o 'nazajutrz' - myśl dostaje czkawki Idę do muzeum - w muzeum akwarium Ryby ktoś przepędził wrzasku halabardą ... Edytowane 9 Listopada 2020 przez Lidia Maria Concertina (wyświetl historię edycji) 2
w kropki bordo Opublikowano 9 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2020 (edytowane) @Lidia Maria Concertina o Bożeż...misz masz...za dużo cukru w cukrze...ale i o co chodzi kaman...? Edytowane 9 Listopada 2020 przez w kropki bordo (wyświetl historię edycji) 1
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 10 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2020 Jak dla mnie fajny potok myśli
ais Opublikowano 10 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2020 Na innym portalu jest babka, która pisze podobnie. Ma takie gadane, że szok. Na początku strasznie mnie to wkur..., znaczy irytowało xD, ale teraz nie wyobrażam sobie innego stylu w jej wykonaniu. Oczywiście powiedziałam jej, co o tym myślę i wogle. Taki styl paplania ma Autorka, a powiem, że naprawdę trzeba mieć dobrą stylówę, żeby tak umiejętnie paplać. No ja nie umim ni w ząb, ale innym to wychodzi znakomicie. I super! Żeby życie miało branie, raz haiku, raz paplanie xD hahaha Pozdrawiam Wszystkich. 2
Lidia Maria Concertina Opublikowano 10 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2020 @w kropki bordo Dziękuję za łagodną reakcję na tę 'zbitkę' myślową cukru z grochem i kapustą - u mnie często tak bywa: pustynia treści i jedno ziarenko sensu ;)) Pozdrawiam! :) @ais :)))) Widzę, że doskonale rozeznajesz i grafomaństwo i pewne znamiona poezji ;)) Akurat taki flow - tytuł newiele ma wspólnego ze słowem 'mir' w rozumieniu 'szacunek, autorytet, ' chodziło mi bardziej o stację kosmiczną - ten potok paplaniny to kapsuła, która ma tam właśnie wysłać obiorcę. ;)) Ta gościówka to nie ja, udzielam się twórczo tylko tutaj i bardzo doceniam krytycznie wyważone komentarze - dzięki i pozdrawiam! 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się