Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 7 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2020 (edytowane) czy czytając wiersz wypada płakać a jeśli tak to jak te chwilę nazwać przeżyciem czy burzą a może to kara za to że poeta nie płakał bo bał się że jego łzy sens stłumią rozmażą a to może zaboleć czy czytając wiersz wypada łzy ronić czy może lepiej zaklaskać Edytowane 7 Października 2020 przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji) 1
duszka Opublikowano 7 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2020 (edytowane) To chyba coś pomiędzy przeżyciem a burzą.., to wewnętrzne poruszenie. Gdy wiersz je spowoduje wypada według mnie jednoczesnie płakać i klaskać. :) I rzeczywiście, możliwe jest, że płaczemy razem z jego autorem lub w jego "zastępstwie", bo taka jest poezja, przy czym słowo "kara" wzięłabym w cudzysłów. Pozdrawiam :) Ps. W pierwszej i drugiej zwrotce proponowałabym jeszcze przenieść "a", "te" i "za" na początek kolejnegp wersu, bo na końcu rozrywaja trochę płynność czytania, a same w sobie nie są nośnikami znaczenia. Edytowane 7 Października 2020 przez duszka (wyświetl historię edycji)
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 8 Października 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Października 2020 @duszka- witam serdecznie - dziekuje za czytanie i zwrócenie uwagi tu i tam. Uśmiechniętego dnia życzę.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się