Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

(Z cyklu: Albumy muzyczne)

 

***

 

Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.

 

***

 

Migot

fal…

 

Słońce chowa się za chmurą…

 

… znowu rozbłyska z nieprawdopodobną mocą…

 

Refleksy załamują się,

łączą, oślepiają…

 

I w takiej ciszy,

w delikatnym

szumie i plusku…

 

… w tym całym olśnieniu mrużymy oczy,

osłaniamy je dłońmi…

 

… między palcami

przeciekają

strużyny światła…

 

W miejscu twojej twarzy

― odblask nieznanej natury…

 

… błysk kryształu, zamiast źrenic…

 

Wybrzuszają się w podmuchach wiatru żagle…

 

… z cichym łopotem współgrają struny naprężonych lin…

 

*                  

 

Spójrz!

 

… uwerturę głupców przysypał już śnieg…

 

Do kogo to mówię?

― Do siebie samego…

 

W domu ― jedynie chłód i mrok, i nicość, która rozgościła się w każdym pokoju…

 

Spójrz…

 

… ach, tak, jestem sam…

 

Przepadłaś

w mroku

― straszliwej nocy…

 

Okrywa wszystko…

… fotele, półki z książkami, stół…

 

W kawałku potłuczonego lustra zniekształcona twarz…

 

Moja?

 

Nie

moja?

 

… niczyja…

 

 

 

Echa bijących dzwonów ―

odbijają się

od martwoty

― zrujnowanych ścian…

 

 

Pulsują w skroniach i dudnią…

… nawet najcichsze ich momenty…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2018-09-25)

 

***

 

Even in the Quietest Moments… – jest to piąty album muzyczny (studyjny) brytyjskiej grupy Supertramp, wydany w 1977 roku.

 

 

 

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ograniczyłam się tylko do przeczytania Twojego tekstu, bo jego działanie jest dla mnie wystarczające :) Stwarzasz słowami i formą tekstu w lekki sposób niezwykłe, wyraziste choć ulotne obrazy. I nie potrzebujesz do tego żadnych wyszukanych, udziwnionych  i przez to ciężkich metafor. Słów jest tylko tyle, ile jest potrzeba do swtorzenia obrazów i w ich doborze też nie ma przesady, dlatego odbieram jej jako rzeczywiste, wierzę im i Tobie :)

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Żyje wciąż, walczę.    Tyle, że zbroja i tarcza stają się co raz cięższe.  Tylko miecz twardo na rękojeści ściskam dłonią. On narazie nie wypadnie - chodź zwyrodnienie i skurcz łapie ?  To takie pamiątki sprzed lat ukryte w tych kilku kostkach nadgarstka.  To nic, to nic. Jak to mówią -  akceptuję.    Martwi mnie zaś ta tarcza - opada z rąk - „nie trzymaj jej może tak uparcie !” Tak podpowiadają Ci bliscy, Ci obecni teraz.  Nie wielu ich, może więcej niż kiedykolwiek?    Słabo sie bronię brak mi powoli nowych umiejętności.  Jak by nowa technika weszła, a ja dalej gram tą starą. Taką co już wszyscy dawno poznali, taką łatwo do wychwycenia.  Już nawet mi zaczęła się nudzić.     Tak naprawdę to nie jest najgorsze w tym wszystkim.    Jak właśnie to, że zbroje mam już dziurawą i to tak porządnie.  Pominę, że część elementów po prostu rozpadła się ze starości taka jak eksperci mówią - Śmiercią naturalną.    A, no ! I korozja ją dopadła!  Nawet śrubki, a przy kolanach już się dawno spiekły, no a teraz łamią się.  To nie tak, że się żale czy narzekam czy coś…   No ale głowa goła, klatka przebita, całkiem niedawno (po obu stronach)    I chodź ciało nadal zwinne, silne, zdrowe. Chyba zdrowsze niż zeszłego roku nawet, tak uciekać już niełatwo.   Bo ta głowa to tak naprawdę zawsze goła była, a teraz nagle "doroślej" o kasku myślę. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuję -                                       Pzdr.zadowoleniem. Witaj - mam nadzieje że owa kawa smakowała - dzięki za kolejne czytanie mojej twórczości -                                                                                                                                                         Pzdr.spokojnym porankiem. Witaj - miło że skusił cię ten wiersz do smakowitej kawy - miło że czytasz -                                                                                                                                   Pzdr.serdecznie. Witaj - cieszy mnie twoje tak - dzięki -                                                                      Pzdr. @Benjamin Artur - @Radosław - @Posem - @Leszek Piotr Laskowski - cieszą mnie wasze polubienia - 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuję ci serdecznie że tak odczuwasz ten wiersz -                                                                                                                 Pzdr.spokojnym porankiem. @Berenika97 - @Posem - dzięki - 
    • @Grahamoza Pośród powitań i pośród rozstan na scenie życia  Nikt nie jest sam wojny przeminą zostanie troska oczy z księżycem pośród nieba gwiazd i wszystko minie bo wszystko już było a to co najpiękniejsze jeszcze przed nami bo wszystko jest po coś pokażmy Światu naszą ludzką twarz i bawmy się z nim     za szybą deszcz dzwoni niech nad nami nie płacze-:) pozdrawiam z podwrocławskiej wsi a prawa swoje ma dopiero od roku-dobrze czy żle czas pokaże Jest przecież darem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @karenka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...