Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

w centrum Łasku przy Warszawskiej

zamieszkały sprytne łaski

nagle przyszła epidemia

i Łask łaskom się pozmieniał

 

wszystkie łaski noszą maski

lecz z przymusu a nie z łaski

w maskach łaskom nie do twarzy

bo je maska w nozdrza parzy

 

mają problem z oddychaniem

więc je noszą na żądanie

jedna rzęzi druga kicha

trzecia z rzędu tylko wzdycha

 

czwarta ma pretensje o to

że to dla niej wielki kłopot

bo jej maska niszczy cerę

wyjechała na Maderę

 

lecz tam było jeszcze gorzej

maski pozbyć się nie może

tam spotkała piątą łaskę

która też nosiła maskę

 

szósta łaska zdjęła futro

a maseczkę włoży jutro

siódma wcale się nie zraża

poszła w masce do lekarza

 

lekarz będąc także w masce

wytłumaczył w końcu łasce

że nic chorej nie dolega

a w kolejce ósma czeka

 

ta spotkała się z dziewiątą

i jej jakiś się przyplątał

bakcyl chociaż obie w maskach

jak dziesiąta twierdzi łaska

 

Dzięki @[email protected] za przyczynek do wierszyka ;)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Sylwester_Lasota  Z pomysłem, ironią i wyćwiczonym piórem :) Tak naprawdę większość roboty załatwia związek łaska-maska, ale tego nie widać jeśli się człowiek nie wgryzie. To z pewnością dotąd najlepszy utwór jaki czytałem w temacie pandemii.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Muszę przyznać, że zaskoczył mnie ten komentarz :)))), a szczególnie jego końcówka :))).

No cóż lekko się napisało, lekko się czyta, ale że jawi się jako najlepszy w tym temacie, to miłe zaskoczenie.

Serdecznie dziękuję i również pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...