Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

kolejny wilk z Wall Street 

strzelił szampanem Dom Pérignon 

ulubiony apeteizer 

wieczorem koniak Louis XIII 

ewentualnie niebieski Jaś

będzie pił do upadłego

no lives matter!

 

każde pokolenie powinno mieć

swoją rewolucję - a trzy ostatnie

jak w mordę strzelił przyspawały

się do sofy szukając pomysłu

na dostatnie życie jedząc popcorn

 

po ulicach włóczy się tylko

skrajnie prawe skrzydło i jacyś

kolorowi z kolorowymi włosami

ci pierwsi sztywni jacyś podnoszą

okrzyki jakby wróg stał już u bram

- tylko wojny im jeszcze brak

ci drudzy mają niemały problem

od zaimka osobowego po zajście

w ciążę tylko po to by ją usunąć 

 

dziś info jest takie szybkie

świeższe od pieczywa i 

samo się przecenia z

każdym kwadransem

to wszystko markowe

co na sobie masz jest

jak kolejny witraża znak

- wyprzedaż miłości

 

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Prawdziwą rewolucję zrobiło pokolenie, które tak w latach 60 ustawiło dalszą grę, że nadal ją robi, bardzo dbając aby ten monopol im nie został im odebrany i co jakiś czas dokooptowują swoich uczniów, tak dla pod koloryzowania i stylizacji. 

I chyba w tym rozgardiaszu, zadbano również o to, aby buntowniczy zapęd młodszych pokoleń przekuć w pęd ku karierze, oczarować kulturą wyuzdania, zabawy, przyjemności zwalniając od myślenia, albo wynajdując wrogów zastępczych dla tych bardziej dociekliwych.

 

Gratuluję wiersza. Jest w nim poruszony istotny wątek dla oblicza naszej kondycji.   

Opublikowano

@huzarc

Wiersz porusza ważną kwestię. Świat zachodni stoi w rozsypce, ale raczej nie z powodu ideologii tylko... dobrobytu.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wydaje mi się, że wyniki tego eksperymentu dobrze pasują do życia ludzi w USA i UE... Bardziej popkulturowo można nawiązać do serii braci (sióstr?!) Wachowskich gdzie Matrix jako świat idealny nie miał prawa bytu.

 

Pozdrawiam autora, ciekawie napisane. Podoba mi się. A wszedłem tylko dlatego, że uwielbiam zupę szczawiową z jajkiem :D

Opublikowano

Ten dobrobyt, jego wyobrażenie jest sankcjonowane przez określoną ideologię. A jednocześnie utrwala jej dogmaty. A mysia Utopia, która dostarcza jednoznacznych dowodów na charakter mechanizmów degeneracji  hermetycznej grupy pozbawionej trosk, jest dla współczesnej narracji i dyskusji o organizacji społeczeństwa tematem swoistego tabu. Stres jest narzędziem postępu,   wyzwania są warunkiem rozwoju, ale ma on zawsze charakter cykliczny, podczas gdy dominujący pogląd uznaje jego celowościowy i liniowy, spiętrzający się charakter. Takie założenie, idealistyczne, zawsze będzie owym podstawowym błędem założycielskim utopizmu.  

Opublikowano

@huzarc

Ogólnie zgadzam się z komentarzem poza opinią o ideologii. Gdyby Trzecia Rzesza wygrała II WŚ w Europie Nazizm byłby taką utopią - do momentu utraty wylosowanych wrogów. Do konformizmu może dojść nawet w odwrotnych warunkach 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nasz kraj jest sporym polem do takich badań. U nas LGBT tak naprawdę nie jest problemem. Gdyby rząd na siłę z nich wrogów nie robił to by się nie organizowali, bo nie mają poparcia społecznego (jedynie w walce z rządem na ironię).

 

Znam gejów i lesbijki, oni sami mają gule na ruchy "tęczowych", ale każda grupa społeczna musi mieć jakiś wrogów dla motywacji swoich działań. 

Opublikowano

Na ile rząd robi z LGBT wrogów, a na ile gra tą kartą ktoś inny, kto szuka i wykorzystuje "pożytecznych idiotów" w takich wypadkach? Przypomina to mechanizm, w jakim rozgrywali protektorzy naszego ówczesnego ustroju sprawę dysydencką pod koniec istnienia Polski przedrozbiorowej i jaką przy okazji gębę dorabiali nam postępowi filozofowie epoki...

A nazim wrogów nie losowałbym, a ich chorował. Ten reżim żyłby z pracy podbitych helotów prawdopodobnie i ideologicznie był niedookreślony,  bo wódz stałby za jej bieżącym kształtem. To wszystko i tak domysły, ale można by powiedzieć, że nazizm inspirował się  myśleniem "pogańskim", tak jak marksizm na swą rzekomą naukowość.  

Opublikowano

@huzarc

Wybacz, ale ja jestem tylko prostym górnikiem bez wykształcenia i chyba nie całkiem Cię rozumiem. Na moje oko sam jesteś zmanipulowany "prawicową" ideologią. Dla mnie w Polsce nie istniał by problem LGBT gdyby rząd nimi nie straszył ludzi. Działacze "tęczowych" ruchów nie mają żadnego poparcia wśród prawdziwych gejów i lesbijek. Wynieśli ich na piedestał dla promocji Dudy i nagle wielu karierowiczów zakłada tęczowe szmaty na pomniki żeby zaistnieć. I zaistnieli, bo są media, którym zależy na walce z obecnym rządem. To nie ma nic wspólnego z ideologią, to polityka. Sam jestem twardym katolikiem. Jednak nie zamierzam pałac nienawiścią do ludzi, którzy są gejami, lesbijkami lub ateistami. Nasz kraj jest teraz ciekawy na ten sposób, że zwyczajni homoseksualiści są antypolityczni. Wstydzą się za "tęczowych", a jednak są źli na agresję ze strony wrogów mniejszości. To jak z komuną. Rząd walczył z byłymi komuchami, ale tylko tymi co nie zaczęli całować proporczyka z logiem czołowej partii ;) Pozdro 

Opublikowano (edytowane)

LBGT to przede wszystkim brukselska transmisja. Ta biurokracja, żyję ze stopniowego przywłaszczania i powiększania swej władzy. Szuka pól, gdzie może zaistnieć i ukonstytuować swoją pozycję wokół haseł, które pozwolą jej zdominować poszczególne państwa. Ona dąży do przeprowadzenia odgórnej rewolucji, szuka więc owych uciśnionych wokół mit rewolucji może narosnąć i tak przebudować rzeczywistość, aby zagwarantować swoją supremację. LGBT to skutek stacia światopoglądowego wokół walki o wpływy polityczne o dalszy kształt unii. Po wyjściu WB zyska ona nowy wymiar, a Polska urasta do rangi czołowego państwa bloku który staje w naturalnej opozycji wobec dalszego rozrostu brukselskiej wizji integracji, bo w niej peryferie, czyli my, mają znaczenie przedmiotowe. A trzeba pamiętać, że walka rewolucyjna zaostrza się wraz z jej rozwojem, receptą na błędy postępu, jest więcej postępu, rewolucji, więcej jej, absurdy równości wymagają ordynowania jej więcej. i dobrze zrozumiem, że normalnie myślący homoseksualiści mogą czuć niepokój, że ich prywatność jest w ten sposób jest prymitywnie upubliczniana i  są wciągani do dyskusji, która ich naraża. Z tym, że sam homoseksualizm to tylko jeden pasek na kolorowej flagi, problem jest inny, tu chodzi o rewolucyjny anarchizm, który ma rozsądzić stary świat i dać okazje do realizacji  kolejnego utopijnego  projektu. I o zgrozo, do typowej prawicy mam letni stosunek, zresztą przejmowanie takiej typowej optyki polaryzacyjnej w pojmowaniu faktów politycznych jest bardzo złudne. Podobnie moje związki z religią są żadne i nic z mojej oceny LGBT nie pochodzi z religijnych motywacji. 

A ideologia dostarcza polityce pomysłów. Obie współdziałają, a ten polityk co gada, że nie kieruję się ideologią, bo to słowo się kojarzy, kłamię, bo zawsze coś go przeciez motywuje, określa jego cele, nawet jeśli podnieca go jedynie przyziemny zysk.

Również pozdrawiam. 

Edytowane przez huzarc (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@huzarc @Gaźnik @iwonaroma Dziękuję za serca i za komentarze oraz Panowie za tą dysputę.

Ja mam serce i umysł wbrew pozorom otwarte - jestem za niezwłocznym referendum w sprawie usankcjonowania związków partnerskich. I głosowałbym za.

Niestety myślę, że naród na to jeszcze nie jest gotowy - zwłaszcza po i przy tej całej hucpie, której najlepszy dramaturg by nie wymyślił.

Bierze mnie na retorsje i wymioty jak widzę i słyszę jakąś pseudocelebrytkę, która udzielając wywiadu jedyne co ma do zakomunikowania światu to fakt, że jej córka jest lesbijką. Komu ona tym newsem robi dobrze? - sobie robi dobrze! :DDD

Od razu mówię, że nie kocentrowałem się tylko na Polsce popełniając ten tekst a ogólnie na całym świecie, który moim skromnym zdaniem zaczął walczyć i zajmować się takimi dyrdymałami, że na Wall Street codziennie strzelają szampany. I co najgorsze to ciągle jest podczepiane do sztandaru wolność i prawa obywatelskie. Przykład w Kanadzie mimo ekspertyzy i zdecydowanego sprzeciwu środowisla uczonych i akademików, wszedł w życie rozporządzenie C-16 na mocy którego możesz przyjąć praktycznie dowolny zaimek osobowy. Co wygląda na fajną zabawę. Sam się w ten sposób z TuTam zabawiłem. To gdzie zaczynają się schody??? Jeżeli Ty nie dostojusz się do mojego odczucia mnie samego i zaczniesz wołać do mnie Pan, Ty bądź On mam pełne prawo na mocy tej resorukcji pozwać Ciebie o dyskryminację. :DDD

Dopóki będziemy walczyć o takie powtórzę raz jeszcze dyrdymały i poszerzając czyjeś prawa jednocześnie czyjeś zmniejszając(o zgrozo większości) dopóty będą strzelały szampany na Wall Street.

 

Ps. Przykładowa rozmowa w Kanadzie według mego wyobrażenia :D

 

- Przepraszam  z kim mam do czynienia?

- Ze mną!

- No tak to widzę, ale w sensie kim czujesz się w środku i jak mam do Ciebie się zwracać?

- Ciebie?! o Ty pieprzony faszysto! 

 

:DDD

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch (dzisiaj już wracam do Pana) to była tylko próba zwrócenia uwagi na pewien fakt ;)

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ważny przekaz, ujęty w ciekawy sposób. Podoba mi się klamra w jaką spiąłeś widokówkę z Polski. Również wzmianka o 'życiu" informacji. Wyzwaniem jest przekazać dużo w krótkiej formie. Tobie  udało się zwrócić uwagę na skrajności i na tło. Pozdrawiam. 

 

ps. ciekawa dyskusja pod  wierszem. 

 

 

Opublikowano

Język od zawsze był przede wszystkim sposobem komunikacji. Zmieniał się, transformował, aby dostosować do zmian ludzkich potrzeb..Generalnie miał służyć komunikacji, przekazowi, sprawnie go organizować. Ktoś sobie jednak ubzdurał, że jest on przede wszystkim nośnikiem opresji, sankcjonującym przemoc a przed wszystkim pogląd, które pewną postępowość uznała. Trzeba zatem język zmienić, albo go ludziom wyrwać, zrobić ich na tyle niemymi, że nie wyrażą swej opinii, bo no i jak. Dyskusja nie jest potrzebna, bo przecież kaszy nowy i doskonały świat opiera się na przeświadczeniu o swej doskonałości, i trzeba jej robić dobrze, a nie obnażać mankamenty. Obecnie trwa szał równościowy, gdzie idę tą pociągnięto na granice absurdu i powstałe przez to paradoksy usiłuje się rozwiązać na poziomie języka.  Jak je wyłapiesz, skoro od górnie, w skutek było nie było zastosowania środku przemocy masz przyswoić aparat językowy, który uniemożliwi jego odczytanie, nie da powoli szans na sformułowanie myśli. Rowokuvja marząc o lepszym świecie usuwała różne rzekome przeszkody, które to niweczyły. Teraz skupiła się na seksualności właśnie, jako pewnej naturalnie różnicującym ludzi  hierarchii oraz języku, jako nośniku. Propaganda i semantyka, praktyka i teoria języka, to przecież również rewolucyjne żerowisko, gdzie szukała ona owej postępowej dla siebie mocy. 

Opublikowano (edytowane)

@8fun Co do pisowni masz rację, poprawiłem zgodnie z oryginałem(dzięks). Co do tautologii - niekoniecznie się zgodzę, bo to nie tylko nazwa szampana, ale i imię i nazwisko ów benedykta. Samo określenie szampan zaś tyczy się tylko kilku wybranych trunków, które pochodzą z tego regionu Francji (champagne) reszta na mocy prawa patentowego to nie szampany, a wina musujące. Temu mówiąc szampan Dom Pérignon nie tylko podkreślasz jego nazwę, ale i rodzaj do którego należy i wyróżniasz go z całej masy win musujących. 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@huzarc Język to tylko jedna mała składowa gdzie te zmiany zaczynają wchodzić w życie i zamiast upraszczać i unifikować czy standaryzować podziały moim skromnym zdaniem jeszcze bardziej to skomplikują. Powodem, dla którego tak się stało we wspomnianej Kanadzie był fakt, że wśród osób młodocianych było dużo samobójstw @[email protected] w tym dość sporo u osób transpłciowych (w swoim odczuciu byli przez to rzekomo dyskryminowani) z racji braku odopowiedniego zaimka osobowego. I tak teraz masz pełną dowolność i swobodę i możesz sam to określić. Reszta musi nie tylko to uszanować, ale i do tego się dostosować, zgodnie z literą i na mocy prawa.

Te zmiany robione na chybcika budzą coraz więcej moich obaw. Nie tylko, że są wprowadzane mimo i wbrew naukowej ekspertyzie akademików i psychologów, ale, że następuje zrównywanie światopoglądu mimo i wbrew woli większości (podstawy demokracji) Jest to niesłychany i niebezpieczny precedens. I teraz fundamentalne i otwarte pytanie czy te zmiany mają na celu rozszerzyć i zunifikować obowiązujące prawo czy zrównać i je ograniczyć?? Odpowiedź wbrew pozorom nie jest taka oczywista i jeszcze jedno czy ta zmiana wpłynie pozytywnie na liczbę samobójstw wśród osób młodocianych w Kanadzie czy wręcz odwrotnie?

 

Odnoszę coraz częściej wrażenie, że nikt nie zadaje sobie trudu przed wprowadzeniem takich zmian z postawieniem jednego kluczowego i niezbędnego pytania - jakie mogą być najgorsze następstwa i skutki jeśli wszystko to co sobie założyliśmy pójdzie w zupełnie inną stronę? Jednym słowem zawsze, ale to zawsze trzeba zadać i odpowiedzieć sobie przed takimi zmianami na to pytanie przyjmujące wariant najbardziej pesymistyczny. Mam coraz większe i coraz bardziej dogłębne przeświadczenie, że nikt tego dzisiaj już nie robi.

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

@Radosław Dzięki za obecność, komentarz i świetną nutę! 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Paradoksalnie, rozmycie istoty tożsamości, czyli czegoś co mody człowiek intensywnie poszukuje, może jedynie zmóc alienacji i zagubienie ludzi, którym zaserwowano podobną grę językową z jakiej wynika, że w zasady nie wiadomo kim są. Może miał to rozwiązać problemy, tylko że namartwi je i spotęguję.Czy młody jest człowiek postawiony w sytuacji płynnego ego, nauczony przypadkowości i tymczasowości, będzie zdrowszy i stabilniejszy psychicznie, czy odporniejszy na manipulacje, czy będzie wstanie posiadać poglądy? Jakie wówczas środki  zostaną uruchomione, aby  wyprostować błędy i wybaczenia, bo przecież dogmat i problem są słuszne. Najwyżej człowiek nie dorósł do ich miary. Jest w tym też jakiś zadziwiający impet ku upublicznianiu intymności i prywatności, przy prywatyzowaniu i zawłaszczaniu tych sfer życia, które ludzie i realia kiedyś postanowili uczyć elementem życia wspólnego.

A może chodzi właśnie o to, o jakąś wizje człowieka orwellowskiego. Gdzie przecież ma on teoretycznie cieszyć pełną wolnością i równością, co właśnie inżynieria językowa to zapewnia, ona buduję ową oś utopijnego założenia całego systemu, podczas gdy faktycznie mamy do czynienia, z czymś zupełnie odwrotnym. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"strzelił szampanem Dom Pérignon"  wiadome — nie strzelał mnichem.

 

Dom Pérignon jest jednym z nich. Nadmiarem tu jest "szampan", wystarczy "strzelił Dom Pérignon ulubiony apeiteizer"  

 

Pozdrawiam :)

 

Edytowane przez 8fun (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@huzarc I tu dotykasz istoty problemu. To są dokładnie te same zastrzeżenia jakie stawiali przeciwko temu rozporządzeniu Ci akademicy. To nie rozwiązuje nawet w 1% problemu, który jest a tylko stwarza pole dla wielu innych.

Zauważam jeszcze jedną prawidłowość i zjawisko, kiedy widzisz takie, a nie inne propozycje, które o dziwo trafiają na podatny grunt politykierów, nie możesz powiedzieć na głos, że to totalny bubel, idiotyzm i pseudonaukowy bełkot gdyż momentalnie zostajesz wciągnięty w tą machinę poprawności politycznej i z góry masz przyklejoną łatkę ksenofoba, rasisty czy dyskryminatora. :D

 

Podam z przybliżeniem do jednego (zabawię się w Kasandra, w Kasandrę a nawet w Kasandro) jaki będzie kolejny wniosek do ustawodastwa w Anglii albo w Kanadzie, a może we Szwecji i wypłynie on od najbardziej progresywnych feministek. A mianowicie usankcjonowanie w języku i rezygnacja z zaimków osobowych Mrs. i Miss i zastąpienie je nowymi (mimo że w kwestionariuszach czy podaniach tylko kobiety mają dwie opcje :D) na mocy i uzurpacji tego prawa, że mają one bardzo złe skojarzenia i historycznie wątpliwe konotacje. Do czego zmierzam? Mrs. tyczy się kobiety zamężnej, a Miss panny czy też panienki. Ewidentnie widać na tej podstawie, że oba pochodzą i wywodzą się z czasów kiedy o kobiecie stanowił jej status matrymonialny (beszczelny hierarchiczny patriarchat) Mechnizm będzie indentyczny, nie mają ich dwa jako szczególny wyraz szacunku wobec nich, a mają je dwa jako szczególny dowód i przejaw dyskryminacji wobec nich. :DDDDD

 

To się dzieje naprawdę to niestety nie s-f.

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak dla mnie zbyt duże uproszczenie, nie do końca rozumiem, ale jak dla mnie ich obecnym problemem jest to, że ich biją... Mi tęczowi nie przeszkadzają. Co do kwestii tożsamości płciowej... nie jestem ekspertem, ale wierzę, że ktoś może nie do końca czuć się w swoim ciele, znam takie osoby, i to żadna moda. Dla mody chyba nikt by tego nie wytrzymał. Dla mnie większym problemem są ci co sztywno rękę podnoszą, od dawna ich nie lubię, zanim to jeszcze było modne, ja włosy inaczej strzygłem. Poza tym dobry wiersz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...