fregamo Opublikowano 27 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2020 (edytowane) Jestem więźniem własnych poczynań To dziwne tak się przyznać A później normalnie iść do pracy I dać wyraz niezadowoleniu po Codziennie usiłuję wytłumaczyć Dlaczego utknąłem za kratami "ja" Lecz z czasem próbuję zasnąć Pościelić sobie choćby w snach W chmurach jest za mało miejsca I można spaść z deszczem Gdy grad przyniesie szkodę Strach obwini więźnia Wlecze się życie po bezdrożach Kogo uleczyć, nienawidzić co Winić wciąż siebie, uniewinnić Nadal robiąc nic Edytowane 27 Lipca 2020 przez fregamo (wyświetl historię edycji) 4
Gość Opublikowano 28 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kunsztowne bardzo, z pogranicza, a takie klimaty uwielbiam
Koziorowska Opublikowano 28 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Intrygujące... Pozdrawiam!
fregamo Opublikowano 28 Lipca 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2020 @Koziorowska dziękuję za wizytę. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się