Koziorowska Opublikowano 21 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2020 portret wiatru jeden przesmyk i bezkształt wypryśnie wyolbrzymionym natarciem lotnych szyb kolejny zgrzyt źle dobranego przędziwa i możemy spijać spłoszone owoce jemioły pora byśmy zapomnieli o rychłym porządku płowych jak księżyc zakończeń nerwowych oto bije dzwon chleba powszedniego przebrzmiewa opowieść straconego buntu portret wiatru ociekający przeterminowaną jednością zbędnych przyimków tłoczy się na granicy chleba i wina spotkały się wyblakłe niewypały zjednoczonych znamion niedopałki pokryte gęstą zżółkniętą zorzą leśnego runa 3
fregamo Opublikowano 21 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2020 @Koziorowska nic nie rozumiem z tego utworu wybacz... 1
ais Opublikowano 21 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2020 Wiem, że nic nie wiem. Ale przypomina obraz trąby. Pozdrawiam.
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 22 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2020 @Koziorowska Liturgiczno - mistyczny tekst. Tak to odbieram. Jak dla mnie OK. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się